Wczoraj, 23:00:53
Iron Kobra - Eternal Dagger (2026)
![[Obrazek: 1426979.jpg?3410]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/6/1426979.jpg?3410)
Tracklista:
1. Trembling Dungeons 04:03
2. Forbidden Fruits 03:36
3. Fliehen 03:17
4. Shibuya Nights 03:44
5. Silver Strings and Iron Wings 04:29
6. Eternal Dagger 03:39
7. Unchained & Untamed 03:26
8. Treacherous Tyrant 03:58
9. Mountains of Madness 05:04
Rok wydania: 2026
Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości wytwórni Dying Victims Productions.
![[Obrazek: 1426979.jpg?3410]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/6/1426979.jpg?3410)
Tracklista:
1. Trembling Dungeons 04:03
2. Forbidden Fruits 03:36
3. Fliehen 03:17
4. Shibuya Nights 03:44
5. Silver Strings and Iron Wings 04:29
6. Eternal Dagger 03:39
7. Unchained & Untamed 03:26
8. Treacherous Tyrant 03:58
9. Mountains of Madness 05:04
Rok wydania: 2026
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: Niemcy
Skład zespołu:
Sir Serpent (aka Krzysztof "Elareth") - śpiew, gitara
Steffen Russel - gitara
Don "The Warrior" Viper - gitara basowa
Cimmerian Conda (Björn) - perkusja Trudno uwierzyć, że IRON KOBRA jednak żyje i powraca, z nowym gitarzystą i perkusistą, oraz materiałem, którego wydania podjęła się wytwórnia Dying Victims Productions z premierą wyznaczoną na 19 czerwca 2026 roku.
Metalowy Gad się obudził i oferuje heavy metal germański, brudny i ostry, z ryczącymi, rozdzierającymi gitarami i zabójczą sekcją rytmiczną. Trembling Dungeons można spokojnie uznać za wizytówkę tego zespołu i to szybki, tradycyjny dla Niemiec speed metal, rozkrzyczany, z elementami BLACKSLASH i ciekawszym głosem Sir Serpent, chociaż czołówki wokalnego panteonu raczej nie zdominuje. Głos solidny i ostry, który bez problemu przechodzi do wysokich partii i agresywnych w stylu KREATOR. Dobrze uderzają w nutę IRON MAIDEN w Forbidden Fruits, w którym duet gitarowy Russel/Serpent zabija i jak wiele zdołali tutaj upchać mocy w zaledwie 3 minutach. Fliehen to znów rytmiczny hołd dla IRON MAIDEN, ale zdecydowanie lepiej sprawdzają się w kompozycjach szybkich i bezkompromisowych, bo rock w stylu ACCEPT lat 70. Shibuya Nights jest najzwyczajniej w świecie okropny i próbują ratować się szybszym Silver Strings and Iron Wings, ale to takie sztampowe granie lat 80. i MYSTO DYSTO takie rzeczy grało lepiej.
Poprawnie jest w spokojnym heavy metalu Eternal Dagger, który zaczyna się biednie i zdecydowanie lepiej prezentuje się tutaj druga połowa kompozycji. Epicki klimat uchwycili bezbłędnie, solo jest zabójcze, a praca sekcji rytmicznej bezbłędna. Dobry w ramach Zagłębia Ruhry jest Unchained & Untamed i tutaj ujmująca jest swoboda, z jaką śpiewa Elareth i jak ma osobny tutaj dla siebie plan. Dobrym, teutońskim wymiataczem jest też Treacherous Tyrant, oparty na klasycznych riffach, ale nie imponuje to tak, jak nowozelandzki STALKER. Miłym i ciekawym zaskoczeniem jest wolniejszy, spokojny Mountains of Madness, w którym jest coś z amerykańskiego heavy metalu, tego komiksowego z delikatnym, heroicznym zarysem. To najlepsza kompozycja tego LP, może najmniej pasująca do tego, co IRON KOBRA przyzwyczaiło, ale klimat klasycznego heavy metalu jest tutaj jak najbardziej true!
Za mastering odpowiada Patrick W. Engel i jest on absolutnie mistrzowski, oddający klasycznego ducha teutońskiego metalu, ale bez zbędnej kwadratury i brudu, a selektywny mix Stefana Casteveta po prostu zabija. Znakomite rozmieszczenie instrumentów i ustawienie basu.
Może chwilami nie jest to LP tak bezkompormisowy, jak Might & Magic, może nie tak wybijający zęby i surowy, ale jest to powrót udany, nawet jeśli niektóre kompozycje jakościowo ewidentnie odstają od reszty.
Ocena: 8/10
SteelHammer
Przedpremierowa recenzja dzięki uprzejmości wytwórni Dying Victims Productions.



