Wczoraj, 02:20:28
Saratoga - En estado puro (2026)
![[Obrazek: 1429507.jpg?1927]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/9/1429507.jpg?1927)
Tracklista:
1. Inteligencia artificial (IA) 03:47
2. A toda velocidad 03:33
3. Silencio 03:46
4. Alma de cristal 04:05
5. Vientos de libertad 04:18
6. Alma perdida 04:25
7. Basta ya de horror 04:01
8. Todo acabó 03:45
9. Te vistes de león 03:23
10. Somos fuego 04:16
Rok wydania: 2026
![[Obrazek: 1429507.jpg?1927]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/2/9/1429507.jpg?1927)
Tracklista:
1. Inteligencia artificial (IA) 03:47
2. A toda velocidad 03:33
3. Silencio 03:46
4. Alma de cristal 04:05
5. Vientos de libertad 04:18
6. Alma perdida 04:25
7. Basta ya de horror 04:01
8. Todo acabó 03:45
9. Te vistes de león 03:23
10. Somos fuego 04:16
Rok wydania: 2026
Gatunek: Heavy/Power Metal
Kraj: Hiszpania
Skład zespołu:
Tete Novoa - śpiew
Charlie Parra del Riego - gitara
Nicolás del Hierro Cano - gitara basowa
Arnau Martí - perkusjaPo ponad ośmiu latach, SARATOGA powraca z nowym materiałem, nowym gitarzystą, lokalnym shrederem Charlie Parra del Riego i perkusistą, Arnau Martí, który ma doświadczenie w bardziej ekstremalnych gatunkach.
Album zaprezentowało hiszpańskie Maldito Records 24 kwietnia 2026 roku.
Gdyby całość była jak Inteligencia artificial, to by nie było o czym pisać poza rozczarowaniem i zachwytem nad Tete Novoa, który jest w życiowej formie, ale nawet jego głos nie ratuje tej co najwyżej przeciętnej kompozycji. Te vistes de león to takie sprawne granie hiszpańskiego heavy/power, dobre, ale takiego grania jest wiele i to taki powrót do bezpiecznego SARATOGA lat 2002-2004.
Reszta kompozycji? Absolutna kwintesencja hiszpańskiego heavy/power, pełnego zaskakujących aranżacji, niesamowitej energii, której wielu grupom USPM obecnie brakuje, o poziomie technicznym nie wspominając. Charlie Parra del Riego to doskonały wybór. Jego sola gitarowe są pełne pasji, techniki i finezji, bez problemu wplata motywy neoklasyczne w drobne ornamentacje czy sola, jego gra jest bardzo płynna i jest to gitarzysta bardzo pomysłowy. Może tego w otwieraczu nie słychać, ale A toda velocidad... Absolutne, hiszpańskie zniszczenie, podręcznikowy heavy/power metal z pazurem, a gra sekcji rytmicznej... Dewastacja, dewastacja i jeszcze raz dewastacja! I jeszcze te wysokie, naturalne okrzyki Tete Novoa i growl w tle! Rozwinięcie pomysłów HEADON, ale o klasę wyżej niż to, co prezentowali w 2023 roku, do tego w stylu SARATOGA.
Silencio to kolejny genialny killer z rewelacyjnymi mostkami, prostym refrenem, potężnymi partiami basu i czarującym Charlie Parra del Riego. Prawdziwy Guitar Hero. Alma de cristal to piękna ballada z hołdem dla rocka i zakończenie jest tutaj najwyższej klasy, tak jak pełen poetyckiego piękna głos Tete.
Oczywiście nie może być wiecznie łagodnie i wjeżdża potężny walec w stylu SNAKEYES Vientos de libertad, z którego bez problemu przechodzą do łagodniejszego, bardziej melodyjnego heavy metalu Alma perdida i świetnego Basta ya de horror. Todo acabó to niszczące partie basu i pełen dramaturgii śpiew Tete, a kończący album Somos fuego to bezkompromisowy, ostry heavy/power, do jakiego SARATOGA przyzwyczaiła.
Znakomite brzmienie. Czyste w gitarach, z selektywną sekcją rytmiczną, grzmiącymi bębnami i basem, gdzie Tete Novoa ma swój własny, wydzielony plan. No ale to w końcu Mistrz Enrique Soriano i skojarzenia z HEADON są tutaj nieprzypadkowe.
SARATOGA pracuje tutaj jak dobrze naoliwiona maszyna, współpraca muzyków jest godna podziwu i wielkie brawa dla Nicolás del Hierro Cano, że otacza się tylko muzykami tak wysokiej klasy.
Wszyscy zagrali jak mistrzowie, a większość kompozycji to mistrzostwo najwyżej klasy i szkoda, że ten LP zaczyna się tak niefortunnie. Na szczęście dalej jest petarda za petardą i SARATOGA udowodniła, że warto było czekać 8 lat na ich kolejne dzieło.
Ocena: 9.4/10
SteelHammer


