29.07.2026, 07:58:16
Świątynia Śniącego w drugim rozdziale stanowi po prostu jeszcze jakieś wyzwanie, w poźniejszych to już byłby spacerek
Nie trzeba wycinać całej mapy w drugim rozdziale, wiem że to już stanowi honor gothicowca aby wybić wszystko możliwie jak najszybciej ale ja nigdy tak nie robię - orków wokół zamku zostawiam sobie zazwyczaj na 4-5 rozdział. Podobnie jak las za farmą Akila. Wtedy czerpię satysfakcję z silnie rozwiniętej postaci gdy idę przez hordy przeciwników jak burza zamiast minmaxować i kombinować w 1 czy 2 rozdziale.
Dla mnie również pierwsze dwa rozdziały są najfajniejsze, gdy eksplorujemy, kombinujemy, odwiedzamy kolejne miejsca i stopniowo rozwijamy postać. Ale endgame to wisienka na torcie, gdy można czerpać garściami przyjemność z tego rozwoju postaci i zmiatać wszystko kiwnięciem palca, zwłaszcza jako Mag - czy to mroczny czy to mag wody (którego nadal uważam za najlepszą gildię w grze jeśli chodzi o build i przyjemność z grania)
Nie trzeba wycinać całej mapy w drugim rozdziale, wiem że to już stanowi honor gothicowca aby wybić wszystko możliwie jak najszybciej ale ja nigdy tak nie robię - orków wokół zamku zostawiam sobie zazwyczaj na 4-5 rozdział. Podobnie jak las za farmą Akila. Wtedy czerpię satysfakcję z silnie rozwiniętej postaci gdy idę przez hordy przeciwników jak burza zamiast minmaxować i kombinować w 1 czy 2 rozdziale.
Dla mnie również pierwsze dwa rozdziały są najfajniejsze, gdy eksplorujemy, kombinujemy, odwiedzamy kolejne miejsca i stopniowo rozwijamy postać. Ale endgame to wisienka na torcie, gdy można czerpać garściami przyjemność z tego rozwoju postaci i zmiatać wszystko kiwnięciem palca, zwłaszcza jako Mag - czy to mroczny czy to mag wody (którego nadal uważam za najlepszą gildię w grze jeśli chodzi o build i przyjemność z grania)

