Sellsword
#3
Sellsword - …with Might and Vengeance (2026)

[Obrazek: 1442226.jpg?1427]

Tracklista:
1. With Might and Vengeance          
2. The Bringers of War          
3. Saxon Steel 05:06       
4. Warwolf          
5. Mighty Mercenaries          
6. Reignite the Flame          
7. Boadicea, Rise!          
8. New Gods 06:17       
9. Hall of the Heroes          
10. The Age of Night

Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Heavy/Power Metal
Kraj: Wielka Brytania

Skład zespołu:
Nathan Harrison - śpiew
Henry Mahy - gitara
James Stephenson - gitara
Tom Keeley - gitara basowa
Thomas Warner - perkusja


Po ponad siedmiu latach milczenia i z nowym wokalistą, 31 lipca powraca SELLSWORD z trzecim albumem.

The Bringers of War to solidne wspomnienie debiutu, grania bardziej epickiego i twardego, gdzie wojownicy wznoszą swoje tarcze i topory, a Nathan Harrison okazuje się godnym następcą Stuarta Perry'ego. To głos mocny i donośny, bez problemu przebijający się przez mocne gitary i nie stroniący od wyższych tonów, które brzmią naturalnie. Saxon Steel to już niestety powrót do miękkiego flower power metalu, ale nie wysmakowanego jak w THE FELLOWSHIP czy TWILIGHT FORCE, a raczej z rejonów mniej udanych płyt DARK FOREST, do tego zagranego bardziej infantylnie. Szkoda tutaj pracy gitarzystów, bo sola są bardzo dobre, tak jak Harrison, ale to jest metal brytyjskiego kryzysu twórczego.
To nie jest materiał spójny i sami nie mogą się zdecydować, czy chcą grać epicki power Reignite the Flame, który jest całkiem niezły w tworzeniu klimatu, miałki i toporny melodic inspirowany GLORYHAMMER i ALESTORM Mighty Mercenaries, który kopiuje sprawdzone pomysły nie dając nic od siebie, czy może inspirowany Finlandią mroczny power jak w Warwolf, któremu zabrakło pomysłu na refren. Ten brak zdecydowania potrafi być męczący, szczególnie, kiedy jest to granie tak poprawne, jak Boadicea, Rise!, w stylistyce kompletnie zdominowanej przez DRAGONY i całą rzeszę innych zespołów. Jakiś potencjał prezentują w New Gods, szczerym i rycerskim power metalu magii i miecza z eleganckimi aranżacjami, dobrze zrealizowanymi dalszymi planami i nieprzeładowanym refrenem. W podobnym stylu jest Hall of the Heroes i zdecydowanie ciekawiej wypadają w takim bardziej podniosłym repertuarze. Trwający ponad czternaście minut z kawałkiem The Age of Night to epicka, choć generyczna podróż po power metalu brytyjskim, gdzie królują ALESTORM oraz GLORYHAMMER, ale najwięcej jest tutaj tych pierwszych, szczególnie w aranżacjach symfonicznych. Poza świetnie śpiewającym Harrisonem króluje tutaj potężna sekcja rytmiczna i od strony technicznej ta kompozycja jest bez zarzutu, ale zdecydowanie zabrakło bardziej nośnego refrenu wartego zapamiętania i tutaj powtarzają błędy RHAPSODY OF FIRE z okresu From Chaos to Eternity.

Brzmienie jest mocne w sekcji rytmicznej i ta brzmi naprawdę wybornie i to zdecydowana poprawa względem LP poprzedniego. Wykonawczo, grupa nie prezentuje tutaj niczego nowego czy odkrywczego, więcej tutaj muzyki odtwórczej niż oryginalnej, ale jednak nie do końca potrafią odciąć się od kierunku, jaki obrali w 2019 i czasami wychodzi z tego metalowy groch z kapustą.
Powrót na salony solidny, ale nie tak spektakularny, jak ich debiutanckie wejście w 2016 roku.


Ocena: 7.3/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Sellsword - przez Memorius - 19.03.2019, 21:59:48
RE: Sellsword - przez Memorius - 08.08.2019, 13:43:44
RE: Sellsword - przez SteelHammer - Wczoraj, 04:25:18

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości