13.10.2026, 02:46:25
Signum Regis - Beyond Spacetime (2026)
![[Obrazek: 1454981.jpg?3606]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/5/4/1454981.jpg?3606)
Tracklista:
1. Time to Pay 03:26
2. Back to Zero 03:48
3. Free Again 04:01
4. Throne of Gold 05:19
5. Midnight Train 04:04
6. Beyond Spacetime 04:49
7. Into the Rabbit Hole 03:53
8. Echoes of Glory 03:34
9. Demon Lord 04:38
10. Waterfall 03:47
11. Morning Dawn 05:37
12. A Dream or Two 04:12
Rok wydania: 2026
I goście
![[Obrazek: 1454981.jpg?3606]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/5/4/1454981.jpg?3606)
Tracklista:
1. Time to Pay 03:26
2. Back to Zero 03:48
3. Free Again 04:01
4. Throne of Gold 05:19
5. Midnight Train 04:04
6. Beyond Spacetime 04:49
7. Into the Rabbit Hole 03:53
8. Echoes of Glory 03:34
9. Demon Lord 04:38
10. Waterfall 03:47
11. Morning Dawn 05:37
12. A Dream or Two 04:12
Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Heavy/Power Metal
Kraj: Słowacja
Skład zespołu:
Marián Petranin - śpiew
Marián Petranin - śpiew
Filip Koluš - gitara
Ronnie König - gitara basowa
Jaro Jančula - perkusja
Ján Tupý - instrumenty klawiszoweI goście
W 2025 roku z zespołu odchodzi Jota Fortinho, który zrehabilitował się w 2023 roku po swoim mizernym debiucie. W 2026 roku do grupy powrócił za to Marián Petranin, co wywołało spory entuzjazm, tak jak szybka zapowiedź kolejnego albumu i armia gości. Album wydało Fireflash Records 9 października 2026 roku.
Forma Petranina, przynajmniej tam, gdzie się pojawia, nie budzi wątpliwości, ale to nie na nim skupia się tutaj uwaga, tylko głównie na gościach, co może przywodzić skojarzenia z Exodus z 2013 roku, ale na tym podobieństwa się kończą. Bezradność kompozycyjna jest tutaj chwilami porażająca i trudno powiedzieć, co się SIGNUM REGIS stało. Może przy okładce zjeżyć się włos na głowie, że poszli w infantylny kinder metal z plastikowym brzmieniem i grzecznymi refrenami, ale okładka ma niewiele wspólnego z treścią.
Do gwiazd się tutaj nie wybierają, jest za to średniej jakości teutoński heavy/power metal, coś z FREEDOM CALL w Free Again ze zniewieściałymi chórkami i przepotężnymi wokalami, beznadziejny melodic heavy metal Back to Zero czy mało odkrywczy tytułowy Beyond Spacetime, w którym mogą się jedynie podobać ozdobniki neoklasyczne, ponieważ refren jest zdecydowanie przerysowany i takie rzeczy lepiej grało MAJESTICA czy nawet EDGUY. I te wstawki HELLOWEEN... Beznadzieja. Into the Rabbit Hole to co najwyżej poprawne granie, ale tutaj znów przerysowane, zbyt przesadzone wokalizy, bardzo wysokie. Do tego są dwie bardzo podobne do siebie ballady bez blasku, Midnight Train bardzo miękki i bardziej z repertuaru AVANTASIA i tu niewiele się dzieje i to samo można też powiedzieć o pastelowym Waterfall, który zaśpiewany został zbyt lekko. Space metalem próbują się bawić w pokrętnym Morning Dawn, ale gdzieś w tych power/thrash metalowych pasażach i inspiracjach FLOTSAM AND JETSOME zabrakło polotu. Do tego zakończenie w postaci A Dream or Two zupełnie nieszczere.
Nie wszystko jednak jest na tym albumie złe, ponieważ jak zwykle od strony technicznej kiedy grają dobrze, to jest to granie solidne, przypominające najlepszy okres SIGNUM REGIS, jak marszowy i podniosły Throne of Gold czy klasyczny niszczyciel Echoes of Glory i co za szkoda, że tak naprawdę tylko tutaj jest wyczuwalny ten podniosły styl zespołu, dzięki któremu jest rozpoznawalny. Rozpoczynający ten LP Time to Pay to dobre, teutońskie granie w stylu PRIMAL FEAR i może lepiej by było, gdyby przy takim nieodkrywczym graniu pozostali.
Brzmienie jest znakomite i tutaj do zarzucenia jest niewiele. Potężna sekcja rytmiczna i wyborne ustawienie basu, a Ronnie Königowi pasji i pomysłów na grę nie brakuje, szkoda tylko, że tak jak reszta, nie bardzo ma do czego grać.
Teutoński heavy metal ze średniej półki, gdzie poza przebłyskami niewiele jest do pochwały.
Ocena: 6/10
SteelHammer
Podziękowania dla wytwórni Fireflash Records za udostępnienie materiałów do recenzji.


