20.10.2026, 02:50:01
Fallen Sanctuary - The Gathering of Dreams (2026)
![[Obrazek: 1464865.jpg?3135]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/6/4/1464865.jpg?3135)
Tracklista:
1. Nothing Can Keep Us Apart 04:35
2. Into My Life 04:02
3. The Gathering of Dreams 03:55
4. Dawn with No Return 04:23
5. I Remain I Won't Die 03:46
6. Never Give Up 04:06
7. Amen 04:36
8. Shadows of Love 04:22
9. Falling Deeper 04:38
10. Time Won't Wait 04:29
11. Restless Storm 04:19
Rok wydania: 2026
Ocena: 10/10
SteelHammer
Podziękowania dla Marco Pastorino (FALLEN SANCTUARY) za udostępnienie materiałów do recenzji.
![[Obrazek: 1464865.jpg?3135]](https://www.metal-archives.com/images/1/4/6/4/1464865.jpg?3135)
Tracklista:
1. Nothing Can Keep Us Apart 04:35
2. Into My Life 04:02
3. The Gathering of Dreams 03:55
4. Dawn with No Return 04:23
5. I Remain I Won't Die 03:46
6. Never Give Up 04:06
7. Amen 04:36
8. Shadows of Love 04:22
9. Falling Deeper 04:38
10. Time Won't Wait 04:29
11. Restless Storm 04:19
Rok wydania: 2026
Gatunek: Melodic Power Metal
Kraj: Austria/Włochy
Skład zespołu:
Georg Neuhauser - śpiew
Marco Pastorino - śpiew, gitara
Gabriele Gozzi - gitara basowa
Dario Capacci - perkusjaOkazało się, że FALLEN SANCTUARY to na szczęście nie był projekt jednorazowy i Georg Neuhauser z Marco Pastorino postanowili spotkać się w studio ponownie. Nowy album został wydany we wrześniu 2026 roku nakładem własnym.
Jeśli na poprzednim LP można było kręcić nosem przy partiach AOR czy pop, to tutaj Neuhauser z Pastorino przedstawili inną wizję. To melodic power metal najwyższej klasy, w którym zderzają się najlepsze elementy SERENITY oraz TEMPERANCE, idealnym tego przykładem jest nostalgiczny, chłodny w refrenie The Gathering of Dreams z wybornymi, delikatnie nakreślającymi melodie klawiszami. Nothing Can Keep Us Apart to wyborne rozpoczęcie, wręcz zabójcze i to power metal elegancki i wysmakowany, z perfekcyjnym podziałem na role i tym razem wokaliści są tutaj sobie równi i Neuhauser tak tutaj nie dominuje.
Tak, szczególnie dużo tutaj rozwiązań i aranżacji, które spokojnie mogłyby się znaleźć na płycie TEMPERANCE, jak znakomity Into My Life, z kolei epicki Dawn with No Return, w którym Pastorino rozdziera swoim szorstkim głosem w zwrotkach to poziom elegancji godny SERENITY w refrenie. Dłonie same układają się do oklasków w I Remain I Won't Die, tak jak I Remain I Won't Die to wzorowy przykład wszystkiego, co najlepsze w TEMPERANCE, ale wzbogacone o SERENITY. Oczywiście forma wokalna obu wokalistów nie budzi żadnych wątpliwości i są absolutnie rewelacyjni, tak jak Pastorino zagrał tutaj rewelacyjne sola, pełne melodii i finezji. Tak nie grał już dawno i słucha się tego z przyjemnością. Fantastyczny jest Amen i tutaj warto wspomnieć o Gabriele Gozzi, który gra tutaj świetnie i jego partie świetnie podkreślają główny motyw kompozycji. Nawiązują nawet do SECRET SPHERE w Falling Deeper i jest w tym coś z okresu, kiedy Marco Pastorino był gitarzystą w tym zespole. Nie ma miejsca na pop rock czy metal, jest za to romantycznie pastelowy Shadows of Love i takich kompozycji na debiucie brakowało.
Time Won't Wait jest wybornie teatralny, przestrzeń w mostkach ujmująca i tu stylistyka SERENITY i TEMPERANCE dają mieszankę wybuchową. Restless Storm to prostszy i bardziej tradycyjny power metal w manierze włoskiej. Wspaniałe zakończenie.
Kompozycje są bardziej przemyślane niż na debiucie, podział ról zrealizowano lepiej, od strony aranżacyjnej jest to również bogatsze, momentami niemal barokowe. Brzmienie jest dobre i na plus jest selektywność, tak jak moc gitar i orkiestracje, które niczego nie zagłuszają. Może perkusja mogłaby być bardziej dopieszczona jak na debiucie, ale to są detale.
W czasach, kiedy AI zaczyna niszczyć sztukę i muzykę, a wytwórnie powoli przygotowują się do wydawania takich rzeczy, takie zespoły jak najbardziej należy wspierać i to kolejny dowód, że prawdziwej sztuki i muzyki sztuczna inteligencja nie zastąpi.
Arcydzieło melodic metalu od dwóch wybornych wokalistów, gdzie czuć pasję i zaangażowanie. Wielkie brawa.
Ocena: 10/10
SteelHammer
Podziękowania dla Marco Pastorino (FALLEN SANCTUARY) za udostępnienie materiałów do recenzji.


