10.11.2016, 12:17:57
Witam, kończę 2R i oto moje wrażenia:
W Khorinis i DP doszła kolejna dawka zadań, także nie czuć było nudy. W Jarkendarze w porównaniu z G2NK zaszło trochę zmian, przede wszystkim trzeba było pokombinować żeby dostać się do budowli starożytnych co jest wg mnie na +, doszło też parę nowych zadań jak zadanie od kuso odzianej pani Isabeli (przez nasze działania zginęli ludzie a dlaczego dalej nie wiadomo, także ciekaw jestem czy to się wyjaśni w dalszych rozdziałach). Sama walka z Krukiem też wymagająca, bronią białą ciężko było się przebić i trzeba było ratować się zwojami. Ciekawi mnie również kuźnia którą dodano w obozie Piratów i zakładam, że pojawi się z czasem zadanie pozyskania dla niej gospodarza. Tyle o Jarkendarze, dobre miejsce przed wejściem do jakże trudniejszej GD.
Górnicza Dolina, to niebezpieczne miejsce swoje pierwsze korki w niej skierowałem do Opuszczonej Kopalni ale o niej pisałem już swego czasu. Pierwsze co zrobiłem to udałem się do zamku do którego wcale łatwo dojść nie było (wszędzie wargowie, smocze zębacze i wszech obecni orkowie, którzy w Przeznaczeniu są nie lada wyzwaniem ze względu na siłę ciosu, wytrzymałość i to, że rzadko idą na nas w pojedynkę). W zamku multum questów w tym to przez grających pierwszy raz najbardziej wyczekiwane i lubiane "Gdzie jest Dobar"
W dalszej kolejności było odwiedzenie Leśnego Obazu i Obozu Paladynów oraz Wieży Mgieł, obóz wyznawców drzew ma klimat i jest jednym z moich ulubionych miejsc w GD. Zadania z nim związane w starym obozie na Bagnie są również interesujące, a zwłaszcza rozmieszczenie przełączników otwierających dojście do dawnej siedziby jaśnie oświeconego, oczywiście przebicie się przez stacjonujących w samym obozie orków łatwe nie było.
Wieża mgieł jak zwykle opanowana przez szkieletorów i dobrze bo taka specyfika tego miejsca (a i mieczy do naostrzenia dla Gor Boby można nazbierać), no i można tam poznać ciekawą zielarkę (mam nadzieje, że będzie z nią więcej zadań) i Naszego Cor Angara (trochę mnie zdziwiło, że mało powiązań było między nim a leśnym obozem).
Cmentarzysko Orków wystrojem nie odbiega od tego z G1 i gracze z pewnością radzą sobie z przemierzaniem krypt, oczywiście przed wejściem tu należy zaopatrzyć się w zwój przemiany w chrząszcza oraz zapas strzał do łuku wygnania (dla myśliwego to główna broń przeciw nieumarłym, a przynajmniej jak tak miałem). Miłą niespodzianką było odnalezienie MB, który wygląda kozacko i tylko żal, że od metra sił mi braknie by go unieść...
Stara kopalnia do której dostęp pojawił się po załatwieniu Falera i otrzymaniu klucza od Miltena do lochów w których chowa się Gomez, a także wykonaniu zadania z książeczkami z Wieży mgieł, to stosunkowo łatwa lokalizacja pod względem walki ale motorycznie aby odkryć parę ciekawych miejsc trzeba się napocić, no i znów można spotkać Królowę Pełzaczy co zawsze jest na plus. No i zanim uda się wejść do SK to trzeba załatwić sobie wejście do Zjednoczonego obozu.
Zjednoczony obóz to miejsce gdzie spotykamy wielu starych znajomych, co cieszy gdyż twórcy G2 poszli na łatwiznę i uśmiercili większość znajomych których poznaliśmy w G1. Sam podział obozu na trzy różne lokacje też wypada na + i jest logicznie wytłumaczony. Dzięki ZO i LO czuć, że w GD coś się dzieje a ilość i różnorodność zadań nie pozwala się nudzić i wymusza niejednokrotnie powrót do Khorinis i Jarkendaru.
Świątynia Śniącego to dla mnie trudne miejsce i jakoś ciężko mi było przez nią przebrnąć, niby się pamiętało o przełącznikach itp. ale jakoś ciężko było choć walki dzięki strzałom wygnania i dobremu łukowi nie były trudne, trochę kłopotów było z przełącznikami i księciami demonów w ostatniej lokalizacji i samym nekromantą, ale jakoś się udało i czym prędzej czmychnąłem z Urizielem z domeny Śniącego.
Oczywiście dojście do wspomnianych lokacji nie jest łatwe, także w pierwszej kolejności wykonałem misję z Falerem i Dobarem a następnie wziąwszy zadanie z kopaczami od Garonda wziąłem na pokład Bilgota (Przeznaczenie to pierwsza modyfikacja w jaką grałem, w której jest przydatny w walce) oraz naszego starego druha Diega (ten to szyje z łuku!). Dzięki tej dwójcie utorowałem sobie drogę między kopalniami oraz pomogli mi zdobyć ULU-MULU jak i przebić się do CO oraz co ważniejsze mieli swój wkład w walce w starym obozie Bractwa. Fajnie też było odwiedzić z Diegiem miejsce startowe z G1. Co do Bilgota to mam nadzieje, że jeszcze jakieś zadanie z nim będzie, bo w G2 nie pamiętam abyśmy poznawali jego dalsze losy po odprowadzeniu go do przełęczy.
Fajnie też prezentują się pancerze gwardzistów na obrońcach zamku a i sama możliwość zdobycia takiego pancerza na tym etapie gry też cieszy.
Rozdział 2 do krótkich nie należał i wiele wyzwań stawia przed graczami, z moich doświadczeń wynika, że w każdym rozdziale warto wrócić do odwiedzonych wcześniej lokacji i sprawdzić czy nie ma dla nas nowych zadań (nowy pancerz dla myśliwego na początku rozdziału cieszył
. Najwięcej problemu sprawiali mi orkowie i dopiero w momencie gdy zdobyłem odpowiednią ilość zręczności i wykonałem szept śmierci (broń cudo) i rozwinąłem celność w posługiwaniu się łukiem to dopiero stanowiłem dla nich jakieś wyzwanie, mój posłaniec Bogów to broń bardzo dobra ale przy starciu z orkiem elitą czy jaszczuroczłekiem nie mam szans, także bez łuku ani rusz
Poniżej przedstawiam dziennik przed wejściem w 3R i statystyki. Starałem się wykonać co się dało i upolować wszystko co chciało mnie zjeść czy też posiekać, spalić, zmrozić czy jak tam chciało mnie ubić, rzecz jasna w miejsca gdzie chodzić przed odpowiednim rozdziałem się nie powinno nie chodziłem.
Dziennik:
https://zapodaj.net/images/e803b3a61486b.jpg
Statystyki:
https://zapodaj.net/images/f5e5f4c76a0dc.jpg
Z ekwipunku mam na sobie: Pas zręczność (+10), pierścień zręczności (+5), pierścień Artura (+10), amulet potęgi (siła + 7, zręczność +7); panczerz Gwardzisty Królewskiego, Posłaniec Bogów oraz Szept Śmierci
Mam nadzieję, że ktoś zdecydował się przeczytać i nie zanudził się na śmierć
W Khorinis i DP doszła kolejna dawka zadań, także nie czuć było nudy. W Jarkendarze w porównaniu z G2NK zaszło trochę zmian, przede wszystkim trzeba było pokombinować żeby dostać się do budowli starożytnych co jest wg mnie na +, doszło też parę nowych zadań jak zadanie od kuso odzianej pani Isabeli (przez nasze działania zginęli ludzie a dlaczego dalej nie wiadomo, także ciekaw jestem czy to się wyjaśni w dalszych rozdziałach). Sama walka z Krukiem też wymagająca, bronią białą ciężko było się przebić i trzeba było ratować się zwojami. Ciekawi mnie również kuźnia którą dodano w obozie Piratów i zakładam, że pojawi się z czasem zadanie pozyskania dla niej gospodarza. Tyle o Jarkendarze, dobre miejsce przed wejściem do jakże trudniejszej GD.
Górnicza Dolina, to niebezpieczne miejsce swoje pierwsze korki w niej skierowałem do Opuszczonej Kopalni ale o niej pisałem już swego czasu. Pierwsze co zrobiłem to udałem się do zamku do którego wcale łatwo dojść nie było (wszędzie wargowie, smocze zębacze i wszech obecni orkowie, którzy w Przeznaczeniu są nie lada wyzwaniem ze względu na siłę ciosu, wytrzymałość i to, że rzadko idą na nas w pojedynkę). W zamku multum questów w tym to przez grających pierwszy raz najbardziej wyczekiwane i lubiane "Gdzie jest Dobar"

W dalszej kolejności było odwiedzenie Leśnego Obazu i Obozu Paladynów oraz Wieży Mgieł, obóz wyznawców drzew ma klimat i jest jednym z moich ulubionych miejsc w GD. Zadania z nim związane w starym obozie na Bagnie są również interesujące, a zwłaszcza rozmieszczenie przełączników otwierających dojście do dawnej siedziby jaśnie oświeconego, oczywiście przebicie się przez stacjonujących w samym obozie orków łatwe nie było.
Wieża mgieł jak zwykle opanowana przez szkieletorów i dobrze bo taka specyfika tego miejsca (a i mieczy do naostrzenia dla Gor Boby można nazbierać), no i można tam poznać ciekawą zielarkę (mam nadzieje, że będzie z nią więcej zadań) i Naszego Cor Angara (trochę mnie zdziwiło, że mało powiązań było między nim a leśnym obozem).
Cmentarzysko Orków wystrojem nie odbiega od tego z G1 i gracze z pewnością radzą sobie z przemierzaniem krypt, oczywiście przed wejściem tu należy zaopatrzyć się w zwój przemiany w chrząszcza oraz zapas strzał do łuku wygnania (dla myśliwego to główna broń przeciw nieumarłym, a przynajmniej jak tak miałem). Miłą niespodzianką było odnalezienie MB, który wygląda kozacko i tylko żal, że od metra sił mi braknie by go unieść...
Stara kopalnia do której dostęp pojawił się po załatwieniu Falera i otrzymaniu klucza od Miltena do lochów w których chowa się Gomez, a także wykonaniu zadania z książeczkami z Wieży mgieł, to stosunkowo łatwa lokalizacja pod względem walki ale motorycznie aby odkryć parę ciekawych miejsc trzeba się napocić, no i znów można spotkać Królowę Pełzaczy co zawsze jest na plus. No i zanim uda się wejść do SK to trzeba załatwić sobie wejście do Zjednoczonego obozu.
Zjednoczony obóz to miejsce gdzie spotykamy wielu starych znajomych, co cieszy gdyż twórcy G2 poszli na łatwiznę i uśmiercili większość znajomych których poznaliśmy w G1. Sam podział obozu na trzy różne lokacje też wypada na + i jest logicznie wytłumaczony. Dzięki ZO i LO czuć, że w GD coś się dzieje a ilość i różnorodność zadań nie pozwala się nudzić i wymusza niejednokrotnie powrót do Khorinis i Jarkendaru.
Świątynia Śniącego to dla mnie trudne miejsce i jakoś ciężko mi było przez nią przebrnąć, niby się pamiętało o przełącznikach itp. ale jakoś ciężko było choć walki dzięki strzałom wygnania i dobremu łukowi nie były trudne, trochę kłopotów było z przełącznikami i księciami demonów w ostatniej lokalizacji i samym nekromantą, ale jakoś się udało i czym prędzej czmychnąłem z Urizielem z domeny Śniącego.
Oczywiście dojście do wspomnianych lokacji nie jest łatwe, także w pierwszej kolejności wykonałem misję z Falerem i Dobarem a następnie wziąwszy zadanie z kopaczami od Garonda wziąłem na pokład Bilgota (Przeznaczenie to pierwsza modyfikacja w jaką grałem, w której jest przydatny w walce) oraz naszego starego druha Diega (ten to szyje z łuku!). Dzięki tej dwójcie utorowałem sobie drogę między kopalniami oraz pomogli mi zdobyć ULU-MULU jak i przebić się do CO oraz co ważniejsze mieli swój wkład w walce w starym obozie Bractwa. Fajnie też było odwiedzić z Diegiem miejsce startowe z G1. Co do Bilgota to mam nadzieje, że jeszcze jakieś zadanie z nim będzie, bo w G2 nie pamiętam abyśmy poznawali jego dalsze losy po odprowadzeniu go do przełęczy.
Fajnie też prezentują się pancerze gwardzistów na obrońcach zamku a i sama możliwość zdobycia takiego pancerza na tym etapie gry też cieszy.
Rozdział 2 do krótkich nie należał i wiele wyzwań stawia przed graczami, z moich doświadczeń wynika, że w każdym rozdziale warto wrócić do odwiedzonych wcześniej lokacji i sprawdzić czy nie ma dla nas nowych zadań (nowy pancerz dla myśliwego na początku rozdziału cieszył


Poniżej przedstawiam dziennik przed wejściem w 3R i statystyki. Starałem się wykonać co się dało i upolować wszystko co chciało mnie zjeść czy też posiekać, spalić, zmrozić czy jak tam chciało mnie ubić, rzecz jasna w miejsca gdzie chodzić przed odpowiednim rozdziałem się nie powinno nie chodziłem.
Dziennik:
https://zapodaj.net/images/e803b3a61486b.jpg
Statystyki:
https://zapodaj.net/images/f5e5f4c76a0dc.jpg
Z ekwipunku mam na sobie: Pas zręczność (+10), pierścień zręczności (+5), pierścień Artura (+10), amulet potęgi (siła + 7, zręczność +7); panczerz Gwardzisty Królewskiego, Posłaniec Bogów oraz Szept Śmierci
Mam nadzieję, że ktoś zdecydował się przeczytać i nie zanudził się na śmierć
