01.12.2016, 16:53:12
Tak. Zgadzam się z Tobą, ale ze względu na możliwości techniczne zabicia go, stwierdziłem, że być może gracz ma dodatkową ścieżkę. W tym przypadku chodzi mi o to, że niektórzy mogą Xardasa darzyć większym zaufaniem niż Imperanona. Zresztą nie oszukujmy się, często gęsto gildia była tylko środkiem do osiągnięcia pewnych celów i grając Bezimiennym, wielu graczy podchodziło w ten sposób do tematu. Tak mi się przynajmniej wydaje. To też ogólnie w przypadku grania w Mrocznym Zakonie, ciężko mi się "dostosować" do tego, co mówi Imperanon, bo traktuje Xardasa (postać, którą bardzo lubię i szanuję, jeśli tak to można ująć w kontekście postaci wirtualnej
), jako jakąś popierdółkę.
