26.08.2017, 23:31:54
Dobra, pograłem już... ile? 3h, wykonałem jedno 'mini-zadanko' i 0 zadań, ale wiele ich znajduje się w dzienniku. Bardzo przyjemnie jest w końcu móc porozmawiać sobie z orkami, choć jak się okazuje nie brak także 'orkuf kusznikuf' którzy z racji tego, że 1 poziom uzbierałem dopiero, są zabójczo zabójczy.
Pierwsza rozmowa z Ur-Shakiem uświadomiła mi, że w sumie sytuacja jest bardziej poważna niż sądziłem, a ilość stronnictw rośnie z każdą godziną gry(serio, od początku samego robi się coraz większe napięcie). Spotkałem już kilka postaci, których bym się wcale nie spodziewał, ale przyczyna ich przybycia zawsze jest racjonalna. Propo racjonalności - ogromny szacunek dla twórców za to, że zadali sobie trud, by wytłumaczyć dlaczego Bezi jest ułomny i sen mu nie pomaga. Choć spotkany przeze mnie Diego z łukiem i szpadą wyglądającymi bardzo okazale jednak zmusił mnie do zastanowienia się nad tym, ile prawdy było w słowach Ur-Shaka, gdy tłumaczył efekty zaklęcia.
Obecnie pogadałem chyba ze wszystkimi z lokacji startowej i z Zamku, powolutku zaczyna mi się też kształtować obraz ogólny sytuacji, jaka panuje w GD, jednak zanim to w pełni nastąpi minie jeszcze sporo czasu(z jednej strony to dobrze, ale z drugiej chciałbym już wiedzieć więcej :D ).
Jeśli chodzi o poziom trudności, to powiem dwie rzeczy:
1. Zginąłem gdy tylko napotkałem pierwszych przeciwników
2. Nigdy bym nie pomyślał, że szczury mogą napawać mnie przerażeniem!
Pierwsza rozmowa z Ur-Shakiem uświadomiła mi, że w sumie sytuacja jest bardziej poważna niż sądziłem, a ilość stronnictw rośnie z każdą godziną gry(serio, od początku samego robi się coraz większe napięcie). Spotkałem już kilka postaci, których bym się wcale nie spodziewał, ale przyczyna ich przybycia zawsze jest racjonalna. Propo racjonalności - ogromny szacunek dla twórców za to, że zadali sobie trud, by wytłumaczyć dlaczego Bezi jest ułomny i sen mu nie pomaga. Choć spotkany przeze mnie Diego z łukiem i szpadą wyglądającymi bardzo okazale jednak zmusił mnie do zastanowienia się nad tym, ile prawdy było w słowach Ur-Shaka, gdy tłumaczył efekty zaklęcia.
Obecnie pogadałem chyba ze wszystkimi z lokacji startowej i z Zamku, powolutku zaczyna mi się też kształtować obraz ogólny sytuacji, jaka panuje w GD, jednak zanim to w pełni nastąpi minie jeszcze sporo czasu(z jednej strony to dobrze, ale z drugiej chciałbym już wiedzieć więcej :D ).
Jeśli chodzi o poziom trudności, to powiem dwie rzeczy:
1. Zginąłem gdy tylko napotkałem pierwszych przeciwników
2. Nigdy bym nie pomyślał, że szczury mogą napawać mnie przerażeniem!
Zapamiętajcie dzień, w którym PRAWIE schwytaliście Kapitana Jacka Sparrowa!
