30.08.2017, 23:19:47
Poskarżę, że część zadanek jest za łatwa
pewnie te trudniejsze przechodzą mi koło nosa, ale daliście kilka ułatwień do niektórych zadań, które trochę zmniejszają satysfakcję z tego, że "pamiętało się o tym co postać powiedziała".
A poza tym rozgrywka jest już coraz bardziej przyjemna, wreszcie mam ogromną dowolność w tym jaki quest zrobię jako następny, a nawet większą dowolność w tym gdzie pójdę, bowiem jestem w stanie zadać więcej niż 5 obrażeń orkom zwykłym już! (Choć to niewiele więcej niż 5...) Na niektórych frontach atmosfera powoli się zagęszcza, ale jestem bardzo ostrożny, staram się nie pchać jednego wątku za bardzo, gdy inne pozostają w tyle. Mam już ze 23h rozgrywki, 13 bodajże poziom i na nowo wróciła mi ochota do rozgrywki, a nawet laptop jakby rzadziej przestaje mnie słuchać i mniej muszę wczytywać
Udało się też wreszcie zdobyć pancerz, który pozwala choć w minimalnym stopniu załagodzić ból jaki odczuwa Bezi i ma wystarczająco mały wymóg siły, by dało się go ubrać bez żadnych przekrętów z itemkami. Wilki i ścierwojady wreszcie przestały być mi straszne!

A poza tym rozgrywka jest już coraz bardziej przyjemna, wreszcie mam ogromną dowolność w tym jaki quest zrobię jako następny, a nawet większą dowolność w tym gdzie pójdę, bowiem jestem w stanie zadać więcej niż 5 obrażeń orkom zwykłym już! (Choć to niewiele więcej niż 5...) Na niektórych frontach atmosfera powoli się zagęszcza, ale jestem bardzo ostrożny, staram się nie pchać jednego wątku za bardzo, gdy inne pozostają w tyle. Mam już ze 23h rozgrywki, 13 bodajże poziom i na nowo wróciła mi ochota do rozgrywki, a nawet laptop jakby rzadziej przestaje mnie słuchać i mniej muszę wczytywać

Udało się też wreszcie zdobyć pancerz, który pozwala choć w minimalnym stopniu załagodzić ból jaki odczuwa Bezi i ma wystarczająco mały wymóg siły, by dało się go ubrać bez żadnych przekrętów z itemkami. Wilki i ścierwojady wreszcie przestały być mi straszne!
Zapamiętajcie dzień, w którym PRAWIE schwytaliście Kapitana Jacka Sparrowa!
