Nareszcie mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami po ukończeniu rozgrywki. Zajęło mi to mniej więcej 58h, w trakcie których miały miejsce zarówno chwile radości i satysfakcji z wykonania jakiegoś zadanka nawet z pozoru błahego, choć takich questów było jak na lekarstwo, jak i momenty słabości i ogólnej niemocy. Faktycznie Przebudzenie mogło sprawić niejedną trudność weteranom Gothica, czego doskonałym przykładem jestem ja, kiedy to rosnąca we mnie frustracja z powodu poczucia bezsilności zmuszała mnie do szukania wsparcia na forum w kilku aspektach, już nie wspominając o początkujących graczach, totalnie niedoświadczonych, którzy mogli odbić się od Waszego dziecka jak od ściany. Dla mnie Przebudzenie było o wiele bardziej zawiłym i skomplikowanym sprawdzianem do zaliczenia niż choćby taki Epilog, ale to jest oczywiście moje subiektywne odczucie. Bardzo cieszę się jednak, że pod względem poziomu trudności poprzeczka została zawieszona tak wysoko, szczerze spodziewałem się tego, ale nie aż w tak dużym stopniu. Może przerwa po ukończeniu Epilogu była zbyt długa i wpadłem w szpony lenistwa, z których ciężko było mi się wyrwać w trakcie grania w Przebudzenie, ale tak czy siak cieszę się, że postawiliście graczy przed co by nie mówić sporym wyzwaniem, które ciężko było przezwyciężyć. Żeby ukończyć Przebudzenie trzeba było wykazać się dużą dawką zdeterminowania, ale do rzeczy: 1. Fabuła jak zwykle w przypadku Waszych modyfikacji trzymająca w napięciu od samego początku do samego końca, od momentu przedstawienia przez Ur-Shaka ogólnego zarysu sytuacji w GD niepokój stał się moim nieodłącznym towarzyszem i opuścił mnie dopiero przy napisach końcowych. To świadczy o tym, że ten tajemniczy, intrygujący i wciągający wątek fabularny w dodatku z siermiężnym, niepowtarzalnym klimatem tworzył niesamowity efekt. Cały czas towarzyszyło mi poczucie zaszczucia, momentami traciłem wiarę w zwycięstwo naszej sprawy, pojawiało się więcej pytań niż odpowiedzi, ale takie rozterki wewnętrzne są dowodem na to, jak porządnie dopracowanym elementem była główna historia. Za to wielki plus.
2.Zadania poboczne są na tyle złożone i rozbudowane, że rozmachem powinny podchodzić pod zadania główne, wszystko jest tutaj całkowicie uporządkowane i uzasadnione no i to co jest dla mnie najważniejsze to ciąg przyczynowo-skutkowy. Bardzo mi się podoba, że jeden quest jest ściśle związany z drugim i dopiero ukończenie tego drugiego pozwoli na kontynuację tego pierwszego. NIE MA, autentycznie NIE MA i raczej nigdy nie powstanie taki mod, który miałby tak dopieszczony ten element z uwagi na to, że pod względem dokładności nie macie sobie równych. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że nie pogubiliście się w tym ogromie szczegółów, dzięki czemu od Przeznaczenia do Przebudzenia ta historia nie jest rozwleczona i, że wszystko tworzy spójną całość. Tak czy siak questy mogą śmiało dorównywać nawet tym z Wiedźmina 3.
3.Dialogi czyta się z ciągłym zaciekawieniem, co więcej dość spora ich ilość ma jakiś przekaz czy to jawny, czy ukryty, no po prostu perfekcja, osoby odpowiedzialne za dialogi powinny w przyszłości zastanowić się nad rozpoczęciem kariery pisarskiej lub czegoś w tym rodzaju. Szkoda, że Wasze modyfikacje nigdy nie zostaną docenione i mówię to z bólem serca, ale prawda jest taka, że większość graczy to po prostu dzieciarnia, której jak to Bezi ładnie ujął w Gothicu 3: "Latarnia intelektu nie świeci zbyt jasno", która bardziej niż na dialogach, fabule czy zadaniach będzie skupiać się na poznawaniu tajników konsoli w grze, która pozwoli im na osiągnięcie speedruna za pomocą F8. Nabijam się, ale jest to naprawdę przykre, ale niestety takie czasy i nikt z nas nie ma na to wpływu.
4. To na co chciałem jeszcze zwrócić uwagę to postacie. Carner, Tondral, Asghan czy Farenholt są tak charakterystyczni, że na długo pozostaną jeszcze w mojej pamięci. Są doskonale zarysowane, każda dorzuca od siebie choć niewielką cegiełkę do wątku głównego. Osobiście bardzo podobała mi się postawa Carnera, który miał oczekiwania względem robotników i to naprawdę ogromne, ale zarazem nie zapomniał co znaczy sprawiedliwość, pozostał człowiekiem w tych ciężkich czasach.
Na koniec pragnę Wam podziękować, że wciąż kontynuujecie swoją działalność. Zdaję sobie sprawę ile Was to kosztuje wyrzeczeń, ale miejcie gdzieś z tyłu głowy, że prawdziwi fani zawsze będą trzymać za Was kciuki, niezależnie od tego czy skończycie definitywnie z moddingiem Gothica po Imperium Popiołów, czy nie.
Dziękuję za uwagę!
2.Zadania poboczne są na tyle złożone i rozbudowane, że rozmachem powinny podchodzić pod zadania główne, wszystko jest tutaj całkowicie uporządkowane i uzasadnione no i to co jest dla mnie najważniejsze to ciąg przyczynowo-skutkowy. Bardzo mi się podoba, że jeden quest jest ściśle związany z drugim i dopiero ukończenie tego drugiego pozwoli na kontynuację tego pierwszego. NIE MA, autentycznie NIE MA i raczej nigdy nie powstanie taki mod, który miałby tak dopieszczony ten element z uwagi na to, że pod względem dokładności nie macie sobie równych. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że nie pogubiliście się w tym ogromie szczegółów, dzięki czemu od Przeznaczenia do Przebudzenia ta historia nie jest rozwleczona i, że wszystko tworzy spójną całość. Tak czy siak questy mogą śmiało dorównywać nawet tym z Wiedźmina 3.
3.Dialogi czyta się z ciągłym zaciekawieniem, co więcej dość spora ich ilość ma jakiś przekaz czy to jawny, czy ukryty, no po prostu perfekcja, osoby odpowiedzialne za dialogi powinny w przyszłości zastanowić się nad rozpoczęciem kariery pisarskiej lub czegoś w tym rodzaju. Szkoda, że Wasze modyfikacje nigdy nie zostaną docenione i mówię to z bólem serca, ale prawda jest taka, że większość graczy to po prostu dzieciarnia, której jak to Bezi ładnie ujął w Gothicu 3: "Latarnia intelektu nie świeci zbyt jasno", która bardziej niż na dialogach, fabule czy zadaniach będzie skupiać się na poznawaniu tajników konsoli w grze, która pozwoli im na osiągnięcie speedruna za pomocą F8. Nabijam się, ale jest to naprawdę przykre, ale niestety takie czasy i nikt z nas nie ma na to wpływu.
4. To na co chciałem jeszcze zwrócić uwagę to postacie. Carner, Tondral, Asghan czy Farenholt są tak charakterystyczni, że na długo pozostaną jeszcze w mojej pamięci. Są doskonale zarysowane, każda dorzuca od siebie choć niewielką cegiełkę do wątku głównego. Osobiście bardzo podobała mi się postawa Carnera, który miał oczekiwania względem robotników i to naprawdę ogromne, ale zarazem nie zapomniał co znaczy sprawiedliwość, pozostał człowiekiem w tych ciężkich czasach.
Na koniec pragnę Wam podziękować, że wciąż kontynuujecie swoją działalność. Zdaję sobie sprawę ile Was to kosztuje wyrzeczeń, ale miejcie gdzieś z tyłu głowy, że prawdziwi fani zawsze będą trzymać za Was kciuki, niezależnie od tego czy skończycie definitywnie z moddingiem Gothica po Imperium Popiołów, czy nie.
Dziękuję za uwagę!
