Miałem tu w ogóle nie wchodzić, bo ponoć toksyczny jestem i te sprawy, ale wbijam z pozytywnym nastawieniem i dobrymi zamiarami.
Wnoszę postulat o odbanowanie wszystkich członków ekipy BG (z Jastrzębiem to już zróbcie co chcecie, ale też byłbym z warunkową amnestią). BG odbanowało (@edit - trochę z dupy z tym odbanowaniem wyjechałem, więc robię edycję i mówię, że odbanowali was, bo zrobiłem burdę jak to w moim zwyczaju jest, tzn. napisałem w sumie to samo co tu, tylko tam była trochę głębsza dyskusja na SB, a tutaj nie zamierzam dyskutować, tylko ładnie proszę, w sumie w swoim imieniu) wszystkich z DS i miło byłoby z waszej strony jakbyście ich też odbanowali. Właściwie to nie miło, tylko tak by wypadało, pomimo wszystkich niesnasków. Cała ta gówniana sprawa wynikła z niczego tak de facto i już pomijając kto jest winny, a kto nie, to trzeba czasami spojrzeć wstecz i stwierdzić, że było, minęło, trudno. Zresztą żywym przykładem takiego myślenia jestem ja, w sensie, że mnie odbanowaliście. Nie namawiam do tego, żebyście sobie powybaczali, uścisnęli rączki i stwierdzili, że wszystko jest git, rany pozostają, natomiast bez zbędnego pierdolenia - naprawdę nie ma sensu działać w myśl zasady, 'oko za oko, ząb za ząb, ban za ban', bo to do niczego nie prowadzi.
Wiem jaką tu mam reputację, ale liczę na to, że przynajmniej rozważycie moje słowa.
Pozdrawiam, wasz ulubiony użytkownik Docia
Wnoszę postulat o odbanowanie wszystkich członków ekipy BG (z Jastrzębiem to już zróbcie co chcecie, ale też byłbym z warunkową amnestią). BG odbanowało (@edit - trochę z dupy z tym odbanowaniem wyjechałem, więc robię edycję i mówię, że odbanowali was, bo zrobiłem burdę jak to w moim zwyczaju jest, tzn. napisałem w sumie to samo co tu, tylko tam była trochę głębsza dyskusja na SB, a tutaj nie zamierzam dyskutować, tylko ładnie proszę, w sumie w swoim imieniu) wszystkich z DS i miło byłoby z waszej strony jakbyście ich też odbanowali. Właściwie to nie miło, tylko tak by wypadało, pomimo wszystkich niesnasków. Cała ta gówniana sprawa wynikła z niczego tak de facto i już pomijając kto jest winny, a kto nie, to trzeba czasami spojrzeć wstecz i stwierdzić, że było, minęło, trudno. Zresztą żywym przykładem takiego myślenia jestem ja, w sensie, że mnie odbanowaliście. Nie namawiam do tego, żebyście sobie powybaczali, uścisnęli rączki i stwierdzili, że wszystko jest git, rany pozostają, natomiast bez zbędnego pierdolenia - naprawdę nie ma sensu działać w myśl zasady, 'oko za oko, ząb za ząb, ban za ban', bo to do niczego nie prowadzi.
Wiem jaką tu mam reputację, ale liczę na to, że przynajmniej rozważycie moje słowa.
Pozdrawiam, wasz ulubiony użytkownik Docia
