06.04.2018, 19:32:24
Pośpiech generuje słabe czytanie dialogów.
Choć słowo varrok sugeruje,że jest to broń, to cała nazwa skojarzyła mi się z talizmanem i nie zanotowałem sobie tego, sądząc, że talizman to podniosę z truchła.
Ogólnie staram się notować takie ważne rzeczy jak co, gdzie , komu ( np. orkowa tabliczka, kość ............ od przyjaznego orka elity, Torwin o zabiciu modliszki - fajny pas ), ale czasem coś przepadnie. Moje niedopatrzenie.
Kostur Edgara znalazłem - fajnie schowany, ale ten patent już był w Epilogu. Tak jak czułem "rozwiązało" to problem Hipolita.
"Gorączka złota" mimo, że była u mnie już w ukończonych misjach doprowadziłem ją do szczęśliwego końca.
Prześladowca druidów - coś bardzo źle zrozumiałem z dialogów, ale go potrójnie dorwałem.
Inge - rzeczywiście stał w chłodzie i na dodatek straszne koło zrobił i zabłądził
Symbol władzy - ciężko było go przegapić, ze względu na jego aurę. Na moje nieszczęście wpadł mi on
za tekstury murka na bagnie i było widać tylko jego kawałek bez możliwości podniesienia. Tyle dobrze, że pamiętałem miejsce
ubicia szamana.
Coraz bliżej końca mi się wydaje, bo mamy odbijać zamek. Zobaczymy.
Wrażenia z dzisiejszej rozgrywki wrzucę osobno do opinii.
Czy posłaniec głównego antagonisty, który kręci się koło zamku jest questowy?
Już nieważne.
Choć słowo varrok sugeruje,że jest to broń, to cała nazwa skojarzyła mi się z talizmanem i nie zanotowałem sobie tego, sądząc, że talizman to podniosę z truchła.
Ogólnie staram się notować takie ważne rzeczy jak co, gdzie , komu ( np. orkowa tabliczka, kość ............ od przyjaznego orka elity, Torwin o zabiciu modliszki - fajny pas ), ale czasem coś przepadnie. Moje niedopatrzenie.
Kostur Edgara znalazłem - fajnie schowany, ale ten patent już był w Epilogu. Tak jak czułem "rozwiązało" to problem Hipolita.
"Gorączka złota" mimo, że była u mnie już w ukończonych misjach doprowadziłem ją do szczęśliwego końca.
Prześladowca druidów - coś bardzo źle zrozumiałem z dialogów, ale go potrójnie dorwałem.
Inge - rzeczywiście stał w chłodzie i na dodatek straszne koło zrobił i zabłądził

Symbol władzy - ciężko było go przegapić, ze względu na jego aurę. Na moje nieszczęście wpadł mi on
za tekstury murka na bagnie i było widać tylko jego kawałek bez możliwości podniesienia. Tyle dobrze, że pamiętałem miejsce
ubicia szamana.
Coraz bliżej końca mi się wydaje, bo mamy odbijać zamek. Zobaczymy.
Wrażenia z dzisiejszej rozgrywki wrzucę osobno do opinii.
Już nieważne.