20.05.2018, 22:49:29
Generalnie każda recenzja zawiera pewne spoilery dotyczące rozgrywki. Dlatego ja pozwolę sobie nie oglądać jej teraz i w ogóle cały ten temat do tej pory czytam tak z grubsza, jak gdzieś się natknę na słowo które choćby zwiastuje jakikolwiek najmniejszy spoiler to przewijam do następnego posta i staram się czytać tylko ogólniki.
Gratuluję Simonowi i Xaronowi przejścia moda w dobrym tempie. Ja dopiero ukończyłem wszystko co da się ukończyć na klasztornej wyspie, a zadanie z Dormitorium i etap w jaskini jest po prostu kapitalny.
W ogóle cała gra ocieka ciężkim klimatem i nie sposób odkleić się od monitora. Teraz wstępuję do kolejnego zena i żałuję, że nie inwestowałem w manę.
Po kilku próbach zorientowałem się, że niemiliców jest zbyt wiele i muszę dobrze dobrać zwoje aby jakoś przez tą armię przebrnąć. Hmmm, a może się nie przebijać tylko ominąć tyle ile się da?
Na tą chwilę nie wiem, musiałem przerwać grę aby coś wymyślić i pewnie jutro zasiądę do gry ponownie.
Podobał mi się dotychczasowy element rozgrywki. Czyli łażenie, gadanie, odrywanie tajemnic i sekretów. Dla mnie walka mogłaby nie istnieć, mógłbym tak biegać z jednego końca wyspy na drugi i rozwiązywać kolejne zagadki i poznawać nowe historie, dowiadywać się o mrocznych intrygach i czytać te kapitalne dialogi. Jak zaczęła się jednak walka na dobre to mina trochę mi zrzędła.
Bardzo podoba mi się insertowanie roślinek po tym, gdy bohater nauczy się lub przypomni sobie, jak je rozpoznawać. Rozwiązanie proste a zarazem bardzo klimatyczne.

Gratuluję Simonowi i Xaronowi przejścia moda w dobrym tempie. Ja dopiero ukończyłem wszystko co da się ukończyć na klasztornej wyspie, a zadanie z Dormitorium i etap w jaskini jest po prostu kapitalny.



Podobał mi się dotychczasowy element rozgrywki. Czyli łażenie, gadanie, odrywanie tajemnic i sekretów. Dla mnie walka mogłaby nie istnieć, mógłbym tak biegać z jednego końca wyspy na drugi i rozwiązywać kolejne zagadki i poznawać nowe historie, dowiadywać się o mrocznych intrygach i czytać te kapitalne dialogi. Jak zaczęła się jednak walka na dobre to mina trochę mi zrzędła.

Bardzo podoba mi się insertowanie roślinek po tym, gdy bohater nauczy się lub przypomni sobie, jak je rozpoznawać. Rozwiązanie proste a zarazem bardzo klimatyczne.