16.06.2018, 07:41:46
Accept - Breaker (1981)
![[Obrazek: R-5413977-1394923753-2727.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/kbSAlkmmq1B4JDUGw9f5M6H04NQ=/fit-in/550x504/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-5413977-1394923753-2727.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Starlight 03:52
2. Breaker 03:35
3. Run if You Can 04:48
4. Can't Stand the Night 05:23
5. Son of a Bitch 03:53
6. Burning 05:13
7. Feelings 04:48
8. Midnight Highway 03:58
9. Breaking up Again 04:37
10. Down and Out 03:44
Rok wydania: 1981
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: Niemcy
Skład zespołu:
Udo Dirkschneider -śpiew
Wolf Hoffmann - gitara
Jörg Fischer - gitara
Peter Baltes - bas, śpiew (8 i 9)
Stefan Kaufmann - perkusja
Ocena: 8/10
8.11.2007
![[Obrazek: R-5413977-1394923753-2727.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/kbSAlkmmq1B4JDUGw9f5M6H04NQ=/fit-in/550x504/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-5413977-1394923753-2727.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Starlight 03:52
2. Breaker 03:35
3. Run if You Can 04:48
4. Can't Stand the Night 05:23
5. Son of a Bitch 03:53
6. Burning 05:13
7. Feelings 04:48
8. Midnight Highway 03:58
9. Breaking up Again 04:37
10. Down and Out 03:44
Rok wydania: 1981
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: Niemcy
Skład zespołu:
Udo Dirkschneider -śpiew
Wolf Hoffmann - gitara
Jörg Fischer - gitara
Peter Baltes - bas, śpiew (8 i 9)
Stefan Kaufmann - perkusja
Tak, tak dziewczyna z okładki tego albumu może być zaskoczona ...
Trzecia płyta ACCEPT przedstawiona w marcu przez Brain Records, okazała się w dotychczasowym dorobku najlepsza i na bardziej dopracowana pod każdym względem. No cóż, do trzech razy sztuka i trening czyni mistrza. Tym razem może jeszcze mistrzostwa nie ma, ale jest bardzo dobre na ogół granie w stylu, jaki ACCEPT wypracował wcześniej tę agresywną przebojowość, jak na płytach poprzednich wyglądała czasem dosyć nieporadnie, tu eksplodowała w znakomitym "Burning" zrobionym w stylu "live" i rockowym rytmie AC/DC i z fantastycznym solem Hoffmana oraz w agresywnym szybkim i bezkompromisowym, aczkolwiek bardzo melodyjnych "Breaker'. Zagrali także nieco wolniejsze podszyte hard rockiem numery jak "Run if You Can" z dialogami obu gitarzystów i lekko mroczny i chuligański "Son of a Bitch". Bardzo dobrym refrenem wyróżnia się także "Run if You Can" mimo ogólnej heavy metalowej toporności. Z atrakcyjnością samych melodii bywa tu różnie, bo ani "Starlight", ani "Midnight Highway" z wokalami Udo i Baltesa mimo lansowania go na przebój do szczególnie atrakcyjnych nie należą. Jak zwykle też i na tej płycie znalazły się rozkrzyczane toporne kawałki heavy metalowe w typowo niemieckim (kształtującym się) stylu, "Down and Out" i "Feelings", który tu jest w rodzaju metalowego hymnu. Znalazły się również jednak dwa znakomite balladowe numery. "Can't Stand the Night" zaśpiewał Dirkschneider, stosując kilka wokalnych technik i idąc poważnie do przodu w stosunku do nieco zbliżonego "Glad To Be Alone". Kompozycja ta obdarzona została mocniejszym refrenem i pięknymi solami wynikającymi z motywów głównej melodii oraz zdecydowanymi basowymi akcentami. Popisowy spokojny song ACCEPT jeden z najlepszych w ich karierze. "Breaking up Again" wykonał Baltes przy akompaniamencie gitar akustycznych i ze ślicznym solem Hoffmana płaczącego gitarą. Taki wzruszający inny delikatny ACCEPT...
Trzecia płyta ACCEPT przedstawiona w marcu przez Brain Records, okazała się w dotychczasowym dorobku najlepsza i na bardziej dopracowana pod każdym względem. No cóż, do trzech razy sztuka i trening czyni mistrza. Tym razem może jeszcze mistrzostwa nie ma, ale jest bardzo dobre na ogół granie w stylu, jaki ACCEPT wypracował wcześniej tę agresywną przebojowość, jak na płytach poprzednich wyglądała czasem dosyć nieporadnie, tu eksplodowała w znakomitym "Burning" zrobionym w stylu "live" i rockowym rytmie AC/DC i z fantastycznym solem Hoffmana oraz w agresywnym szybkim i bezkompromisowym, aczkolwiek bardzo melodyjnych "Breaker'. Zagrali także nieco wolniejsze podszyte hard rockiem numery jak "Run if You Can" z dialogami obu gitarzystów i lekko mroczny i chuligański "Son of a Bitch". Bardzo dobrym refrenem wyróżnia się także "Run if You Can" mimo ogólnej heavy metalowej toporności. Z atrakcyjnością samych melodii bywa tu różnie, bo ani "Starlight", ani "Midnight Highway" z wokalami Udo i Baltesa mimo lansowania go na przebój do szczególnie atrakcyjnych nie należą. Jak zwykle też i na tej płycie znalazły się rozkrzyczane toporne kawałki heavy metalowe w typowo niemieckim (kształtującym się) stylu, "Down and Out" i "Feelings", który tu jest w rodzaju metalowego hymnu. Znalazły się również jednak dwa znakomite balladowe numery. "Can't Stand the Night" zaśpiewał Dirkschneider, stosując kilka wokalnych technik i idąc poważnie do przodu w stosunku do nieco zbliżonego "Glad To Be Alone". Kompozycja ta obdarzona została mocniejszym refrenem i pięknymi solami wynikającymi z motywów głównej melodii oraz zdecydowanymi basowymi akcentami. Popisowy spokojny song ACCEPT jeden z najlepszych w ich karierze. "Breaking up Again" wykonał Baltes przy akompaniamencie gitar akustycznych i ze ślicznym solem Hoffmana płaczącego gitarą. Taki wzruszający inny delikatny ACCEPT...
Album został zagrany znakomicie, a i do wokalu Dirkschneidera w ramach jego konwencji trudno się przyczepić. Profesjonalnie także to wszystko brzmi ze szczególnym uwzględnieniem doskonale ustawionego basu Baltesa. Mistrz Michael Wagener bardzo starannie dopracował brzmienie wszystkich instrumentów.
Ta dziewczyna z okładki ma prawo być zdziwiona, bo z brzydkiego kaczątka powoli zaczyna wyrastać łabędź.
Ta dziewczyna z okładki ma prawo być zdziwiona, bo z brzydkiego kaczątka powoli zaczyna wyrastać łabędź.
Ocena: 8/10
8.11.2007
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"