Gaia Epicus
#1
Gaia Epicus - Satrap (2003)

[Obrazek: R-3633031-1338181883-2389.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Keepers of Time 06:30
2. Heaven's Gate 04:45
3. Fire & Ice 05:20
4. Inside the Storm 03:56
5. Die for Your King 03:53
6. Star Wars 09:28
7. Innovation 06:12
8. Cyber Future 06:06
9. Freedom Calls 08:17
10. Heavy Metal Heart 04:37
11. Watch the Sky 08:46

Rok wydania: 2003
Gatunek: Melodic Power Metal
Kraj: Norwegia

Skład zespołu:
Thomas Christian Hansen - śpiew, gitara
Joakim "Jokke" Kjelstad - gitara
oraz muzycy sesyjni:
Morty Black - bas
Alessandro Elide - perkusja
Dj- Dritskummel - instrumenty klawiszowe

GAIA EPICUS to Thomas Christian Hansen, który już od roku 1992 próbował swoich sił w różnych zespołach i stylach muzycznych, aby w końcu w 2001 stworzyć nowy zespół i stać się kontynuatorem tradycji metalu innego Hansena z Niemiec. Określenie zespół w przypadku GAIA EPICUS jest nieco umowne, bo Hansen jakoś nigdy nie zdołał zbudować stabilnego składu i na tym debiutanckim LP wsparli go muzycy sesyjni, zaproszeni jako goście, w tym basista słynnego TNT i niezwiązany z metalową muzyką Dj-Dritskummel. Płyta została wydana
Całe przedsięwzięcie miało pół amatorski charakter, a problemy Hansena z wydawcami i szum, jaki wokół tego powstał przez jakiś czas były głośniejsze niż odzew na samą muzykę. Płyta została wydana ostatecznie przez portugalską wytwórnię Sound Riot Records w maju 2003.

Hansen, zazwyczaj kojarzony z graniem w stylistyce zbliżonej do HELLOWEEN czy GAMMA RAY, na swoim debiucie dał sporo od siebie i jest to płyta pod tym względem szczególna w dyskografii. Samo umieszczenie na tym LP nietypowej instrumentalnej kompozycji "Innovation" czy rozbudowanej, ale w zasadzie rozdmuchanej tylko i rozdętej w czasie "Star Wars" już stanowiło pewną opozycję wobec charakteru płyt grup, z którymi był porównywany.Te eksperymenty trudno zaliczyć do udanych, czego jednak nie można powiedzieć o pierwszej części płyty. Może to i power metal wtórny, ale zgrabny i dynamiczny, pełen szybkich helloweenowskich riffów, chórków w tle i gustownych partii klawiszowych. "Keepers of Time" wciąż pozostaje jedną z najlepszych kompozycji Hansena, który ponadto śpiewa na tym albumie może nie rewelacyjnie, ale lepiej niż to mu się zdarzało później. Tu się dużo dzieje w tej kompozycji i jest to granie pełne solówek gitarowych i klawiszowych, zmian tempa, melodyjnych motywów, odmiennych od głównego i na pewno nie jest to power metal schematyczny. Pomysł na granie rozbudowane i zaskakujące nie jest realizowany w prostszym "Heaven's Gate", ale tu mamy kolejną nośną melodię w szybkim tempie, która już naturalnie kiedyś gdzieś tam była, ale to nic nie szkodzi. Co by się nie powiedziało o samych riffach gitarowych, to klawisze zagrane przez kogoś na co dzień niemającego z metalem nic wspólnego są bardzo ciekawe. Na całej płycie zwraca także uwagę bardzo dynamiczna gra perkusisty. Te dwie kompozycje są najlepsze, ale także "Fire & Ice" bardzo ładnie się prezentuje jako bardziej melodic metal w łagodniejszej odmianie i z przebojową melodią, wzorowaną nieco na stylu skandynawskiego hard rocka lat 80-tych. Tam, gdzie zwarty i nastawiony na riffowy atak power metal dominuje, jak w "Inside the Storm' i "Die for Your King" także grupa pokazuje bardzo dobry poziom, mimo że uczucie deja vu jest bardzo silne. Te akurat kompozycje są trochę bliższe stylistyce szwedzkiego melodic power rycerskiego przełomu wieków, gdy kształtowały się trendy takiego grania w Europie. To słychać zwłaszcza w dialogach gitary z klawiszami. Niekiedy przy okazji tej płyty mówi się o progresywnym charakterze muzyki GAIA EPICUS w początkowym okresie działalności. Nic bardziej mylnego. Bardziej rozbudowane kompozycje jak "Watch the Sky" czy "Freedom Calls" to po prostu norweska odpowiedź zarówno na wzbogacony przez instrumenty klawiszowe melodic power szwedzki, jak i fiński głównego nurtu. Te utwory są bardzo dobre, zawierają wiele pomysłów, którymi można by obdzielić znacznie więcej numerów, jednak o progresywności nie ma mowy. Ani w przeciętnym dosyć płaskim śpiewie, ani w wykonaniu, ani tym bardziej w eksploracji jakichś odległych rejonów muzycznych, bo i "Cyber Future "to też tylko power metal, gdzieś tam inspirowany IRON SAVIOR, a "Heavy Metal Heart" power metalową wersją niemieckiego heavy metalowego mainstreamu.

Tak czy inaczej, pojawił się zespół, który jako jeden z pierwszych w Norwegii zagrał rasowy power metal na granicy Niemiec i Skandynawii.
W sferze produkcyjnej ta płyta prezentuje się średnio, co najbardziej słychać w brzmieniu gitar, te jednak już będą brzmieć tak w GAIA EPICUS zawsze. Trudno mieć natomiast jakieś większe zastrzeżenia do ustawienia sekcji rytmicznej, a to, że perkusja momentami zagłusza Hansena to wina raczej jego słabej siły głosu.
Stojąc na granicy geograficznych regionów power metalu, Hansen pozostawał na tym albumie sobą, jednak już na kolejnym LP, "Symphony Of Glory", zdecydowanie skierował się ku hansenowskim Niemcom.


Ocena: 8/10

17.05.2008
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Gaia Epicus - przez Memorius - 20.06.2018, 20:06:43
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 20.06.2018, 20:07:25
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 20.06.2018, 20:08:13
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 20.06.2018, 20:09:03
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 20.06.2018, 20:09:51
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 01.01.2019, 15:43:46
RE: Gaia Epicus - przez Memorius - 15.12.2020, 18:21:08

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości