21.06.2018, 15:35:01
Impellitteri - Answer to the Master (1994)
Tracklista:
1. The Future is Black 03:42
2. Fly Away 04:03
3. Warrior 04:04
4. I'll Wait 05:09
5. Hold The Line 04:01
6. Something's Wrong With the World Today 03:44
7. Answer to the Master 03:25
8. Hungry Days 03:10
9. The King is Rising 03:33
Rok wydania: 1994
Gatunek: Melodic Heavy Power Metal
Kraj: USA
Skład zespołu:
Rob Rock - śpiew
Chris Impellitteri - gitary
James Amelio Pulli - bas
Ken Mary- perkusja
Ocena: 7.8/10
30.05.2008
![[Obrazek: R-14489477-1575577935-2122.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/50-GAAPYY5dSIN07JLU_Vpp9LSo=/fit-in/600x601/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-14489477-1575577935-2122.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. The Future is Black 03:42
2. Fly Away 04:03
3. Warrior 04:04
4. I'll Wait 05:09
5. Hold The Line 04:01
6. Something's Wrong With the World Today 03:44
7. Answer to the Master 03:25
8. Hungry Days 03:10
9. The King is Rising 03:33
Rok wydania: 1994
Gatunek: Melodic Heavy Power Metal
Kraj: USA
Skład zespołu:
Rob Rock - śpiew
Chris Impellitteri - gitary
James Amelio Pulli - bas
Ken Mary- perkusja
Jest to druga płyta ustabilizowanego po 1992 roku składu IMPELLITTERI, wirtuoza gitary Chrisa Impellitteri. Wsparty przez Rob Rocka, który tu napisał prawie wszystkie teksty i wzbogacony o doświadczenia z poprzedniej płyty "Grin And Bear It" Chris nagrał płytę, która stylistycznie stała się wyznacznikiem jego dalszej, długoletniej działalności muzycznej. Płytę wydała japońska wytwórnia Victor we wrześniu.
Duży nacisk położony został na same melodie, bardziej zadbano także o zwartość i czytelność kompozycji. Chris zagrał mocniej i pewniej i ten niedługi album jest w większości wypełniony dynamicznymi, dosyć szybkimi utworami o tematyce chrześcijańskiej, IMPELLITTERI należy bowiem do ścisłego grona grup christian metalowych.
"The Future is Black" można uznać za klasyczny przykład zespołu z wyeksponowanym, łagodnym, wzniosłym refrenem, wysoko śpiewanym przez Rob Rocka i ciężkim solem gitarowym "Ultra Fast" Chrisa. Grupa lepiej prezentuje się w kompozycjach power metalowych niż bardziej typowych dla heavy metalu, jak " Fly Away", gdzie styl zespołu się nieco rozmywa i wchodzi w koleiny christian metalu tradycyjnego lat 80-tych. Jednak i w tej kompozycji Chris potrafi wrzucić interesujące solo, tym razem nieco zbliżone do tego, co grał w końcu lat 80-tych.
Tych nawiązań do metalu lat 80-tych jest tu więcej i w "Warrior" wyraźnie odwołuje się do nagrań chociażby BARREN CROSS. Natomiast spokojny, balladowy "I'll Wait" to pełna przemyśleń próba powrotu do własnej hard rockowej i melodic metalowej twórczości z 1988 w melodii z refrenem, będącym niemal kopią tego z "Tonight I Fly". Tu Chris daje też pokaz swojej gry na gitarze akustycznej, która jest najważniejszym tym razem instrumentem.
"Hold The Line" jest niezwykle charakterystyczny dla stylu kompozycji Impellitteri w rytmice i rozpoznawalnej melodii, słychać jednak, że nie ma tu jeszcze tej niezwykłej energii wykonania, jaką czarował on potem. Ta pojawia się dopiero w "Answer to the Master" i ten numer zwiastuje ten porywający styl z następnej płyty. To jest ten pewny siebie i pełen wiary Impellitteri, a Rock także śpiewa ostrzej, bez korzystania z wysokich, łagodnych zaśpiewów, które pojawiają się tylko w chórkach w tle. Do najlepszych utworów należy tu również "Hungry Days", chwytliwy power metal, tym razem o muzyce, o rocku i latach dzieciństwa. Ten refren jest na płycie najlepszy, a Rob Rock zadbał, aby to wszystko zabrzmiało autentycznie i szczerze.
Bardzo dobry, utrzymany w średnim tempie, rytmiczny "The King is Rising" kończy ten album i ten numer zamykałby to jeszcze lepiej, ale zabrakło pomysłu na refren tak nośny, jak w utworze poprzedzającym, sola Chrisa są tu jednak wyborne. Na płycie znajduje się jeszcze "Something's Wrong With the World Today", jednak to utwór zupełnie nieudany i poniekąd brzmi jak odrzucony pomysł z nagrań z albumu poprzedniego.
Sam Impellitteri gra tu bardzo dobrze, choć jest nieco wstrzemięźliwy w eksponowaniu swojego kunsztu, Rob Rock natomiast jest w średniej czy raczej nierównej dyspozycji i nie zawsze wkłada pełnię serca w swój wokal, przez co pod tym względem niektóre kompozycje tracą na sile oddziaływania. Z pewnością godny odnotowania jest znakomity występ perkusisty Kena Mary.
Jeśli chodzi o brzmienie, to jest ono typowe dla IMPELLITTERI z wokalem wysuniętym i dosyć głośną sekcją rytmiczną, jednak gitara jest nieco zbyt wygładzona w partiach heavy power, przez co odnosi się wrażenie pewnego wytłumienia całości. Sola są jednak mocne i głośne i tak będą prezentować się na płytach następnych.
Album, jak to w przypadku IMPELLITTERI zazwyczaj bywało, nierówny, choć na szczęście pozbawiony eksperymentowania. Udane preludium do najlepszej płyty Chrisa "Screaming Symphony", wydanej w dwa lata później.
"The Future is Black" można uznać za klasyczny przykład zespołu z wyeksponowanym, łagodnym, wzniosłym refrenem, wysoko śpiewanym przez Rob Rocka i ciężkim solem gitarowym "Ultra Fast" Chrisa. Grupa lepiej prezentuje się w kompozycjach power metalowych niż bardziej typowych dla heavy metalu, jak " Fly Away", gdzie styl zespołu się nieco rozmywa i wchodzi w koleiny christian metalu tradycyjnego lat 80-tych. Jednak i w tej kompozycji Chris potrafi wrzucić interesujące solo, tym razem nieco zbliżone do tego, co grał w końcu lat 80-tych.
Tych nawiązań do metalu lat 80-tych jest tu więcej i w "Warrior" wyraźnie odwołuje się do nagrań chociażby BARREN CROSS. Natomiast spokojny, balladowy "I'll Wait" to pełna przemyśleń próba powrotu do własnej hard rockowej i melodic metalowej twórczości z 1988 w melodii z refrenem, będącym niemal kopią tego z "Tonight I Fly". Tu Chris daje też pokaz swojej gry na gitarze akustycznej, która jest najważniejszym tym razem instrumentem.
"Hold The Line" jest niezwykle charakterystyczny dla stylu kompozycji Impellitteri w rytmice i rozpoznawalnej melodii, słychać jednak, że nie ma tu jeszcze tej niezwykłej energii wykonania, jaką czarował on potem. Ta pojawia się dopiero w "Answer to the Master" i ten numer zwiastuje ten porywający styl z następnej płyty. To jest ten pewny siebie i pełen wiary Impellitteri, a Rock także śpiewa ostrzej, bez korzystania z wysokich, łagodnych zaśpiewów, które pojawiają się tylko w chórkach w tle. Do najlepszych utworów należy tu również "Hungry Days", chwytliwy power metal, tym razem o muzyce, o rocku i latach dzieciństwa. Ten refren jest na płycie najlepszy, a Rob Rock zadbał, aby to wszystko zabrzmiało autentycznie i szczerze.
Bardzo dobry, utrzymany w średnim tempie, rytmiczny "The King is Rising" kończy ten album i ten numer zamykałby to jeszcze lepiej, ale zabrakło pomysłu na refren tak nośny, jak w utworze poprzedzającym, sola Chrisa są tu jednak wyborne. Na płycie znajduje się jeszcze "Something's Wrong With the World Today", jednak to utwór zupełnie nieudany i poniekąd brzmi jak odrzucony pomysł z nagrań z albumu poprzedniego.
Sam Impellitteri gra tu bardzo dobrze, choć jest nieco wstrzemięźliwy w eksponowaniu swojego kunsztu, Rob Rock natomiast jest w średniej czy raczej nierównej dyspozycji i nie zawsze wkłada pełnię serca w swój wokal, przez co pod tym względem niektóre kompozycje tracą na sile oddziaływania. Z pewnością godny odnotowania jest znakomity występ perkusisty Kena Mary.
Jeśli chodzi o brzmienie, to jest ono typowe dla IMPELLITTERI z wokalem wysuniętym i dosyć głośną sekcją rytmiczną, jednak gitara jest nieco zbyt wygładzona w partiach heavy power, przez co odnosi się wrażenie pewnego wytłumienia całości. Sola są jednak mocne i głośne i tak będą prezentować się na płytach następnych.
Album, jak to w przypadku IMPELLITTERI zazwyczaj bywało, nierówny, choć na szczęście pozbawiony eksperymentowania. Udane preludium do najlepszej płyty Chrisa "Screaming Symphony", wydanej w dwa lata później.
Ocena: 7.8/10
30.05.2008
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"