21.06.2018, 19:56:19
Iron Savior - Iron Savior (1997)
Tracklista:
1. The Arrival 01:08
2. Atlantis Falling 04:34
3. Brave New World 04:32
4. Iron Savior 04:26
5. Riding on Fire 04:55
6. Break It Up 05:02
7. Assailant 04:18
8. Children of the Wasteland 04:49
9. Protect the Law 04:16
10. Watcher in the Sky 05:22
11. For the World 05:24
12. This Flight Tonight (Nazareth cover) 03:57
rok wydania: 1997
gatunek: power metal
kraj: Niemcy
Skład zespołu:
Piet Sielck - śpiew, gitara, bas, instrumenty klawiszowe
Kai Hansen - gitara, śpiew
Thomen Stauch - perkusja
goście:
Hansi Kürsch - śpiew
Henner - śpiew
Dirk Schlachter - bas
Ocena: 8/10
14.05.2008
![[Obrazek: R-2131938-1454943959-9673.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/V_vBv-ZYKa7ErGyHxyETo_JaIIg=/fit-in/600x596/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-2131938-1454943959-9673.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. The Arrival 01:08
2. Atlantis Falling 04:34
3. Brave New World 04:32
4. Iron Savior 04:26
5. Riding on Fire 04:55
6. Break It Up 05:02
7. Assailant 04:18
8. Children of the Wasteland 04:49
9. Protect the Law 04:16
10. Watcher in the Sky 05:22
11. For the World 05:24
12. This Flight Tonight (Nazareth cover) 03:57
rok wydania: 1997
gatunek: power metal
kraj: Niemcy
Skład zespołu:
Piet Sielck - śpiew, gitara, bas, instrumenty klawiszowe
Kai Hansen - gitara, śpiew
Thomen Stauch - perkusja
goście:
Hansi Kürsch - śpiew
Henner - śpiew
Dirk Schlachter - bas
Nie wnikając w szczegóły tego, czy IRON SAVIOR to w pierwszej fazie taki dłubankowy koleżeński projekt grupy znanych niemieckich muzyków power metalowych, czy też od razu fundament pod nową jakość grania speed melodic power w Europie, wypada stwierdzić, że dobrze się stało, iż taki pomysł został zrealizowany. Pierwsza płyta, nagrywana w Hamburgu na przełomie 1996 i 1997 roku wy dana została w 1997 przez wytwórnię Niose Records.
Granie wynikające z doświadczeń GAMMA RAY, a pośrednio także z pierwszego okresu działalności HELLOWEEN, ale mocniejsze ostrzejsze było dobrą receptą i odpowiedzią na rodzący się twardszy rycerski power metal skandynawski, tyle że tu Sielck wykorzystał prosty motyw SF, który fanom i zespołu i tego rodzaju literatury jest dobrze znany.
Żelazny Zbawca zbawia i ratuje tu jednak nie tylko naszą cywilizację przed wrażymi zakusami złych kosmitów, ale i melodyjny power metal niemiecki przed zniewieściałym skostnieniem. "Atlantis Falling", "Brave New World" to nieskomplikowane speed power metalowe numery, zagrane z dynamiką większą niż to robił GAMMA RAY, z grzmiącą perkusją i odrobiną tego niemieckiego kanciastego grania heavy z lat 80tych. Obecność Kaia Hansena zauważalna jest i tu bez wątpienia, szczególnie w pewnych rozwiązaniach refrenów, tyle że Sieck śpiewa dużo ostrzej to wszystko. Ostrzejsze są również gitary i fajna lekka surowizna i chropowatość Iron Savior stanie się i w przyszłości znakiem rozpoznawczym IRON SAVIOR. Samo wykonanie jest wypadkową tego, co muzycy grali w macierzystych formacjach i wszystkie plusy i minusy się tu ogniskują. W "Riding on Fire" ogniskuje się też muzyczny styl zespołu, jaki się potem ukształtował. Na tym tle interesująco prezentuje się "Break It Up" i zachodzi pytanie, czy IRON SAVIOR nie miał szansy stać się wiodącym zespołem niemieckim w takim rock metalowym, delikatnym graniu o klubowym i niemal teatralnym charakterze. Solą i sensem są jednak numery w stylu "Assailant", zagrane zdecydowanie, nie za szybko, mocno akcentowane i z jasno sprecyzowanymi melodiami w refrenach. Czasem te refreny, jak w "Children of the Wasteland" o rockowym feelingu, są za kanciaste, to znów jak w "Protect the Law" za grzeczne w stosunku do drapieżnych, heavy powerowych natarć gitarowych. Taki złoty środek to "Watcher in the Sky", dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, który znalazł się też w repertuarze GAMMA RAY.
Żelazny Zbawca zbawia i ratuje tu jednak nie tylko naszą cywilizację przed wrażymi zakusami złych kosmitów, ale i melodyjny power metal niemiecki przed zniewieściałym skostnieniem. "Atlantis Falling", "Brave New World" to nieskomplikowane speed power metalowe numery, zagrane z dynamiką większą niż to robił GAMMA RAY, z grzmiącą perkusją i odrobiną tego niemieckiego kanciastego grania heavy z lat 80tych. Obecność Kaia Hansena zauważalna jest i tu bez wątpienia, szczególnie w pewnych rozwiązaniach refrenów, tyle że Sieck śpiewa dużo ostrzej to wszystko. Ostrzejsze są również gitary i fajna lekka surowizna i chropowatość Iron Savior stanie się i w przyszłości znakiem rozpoznawczym IRON SAVIOR. Samo wykonanie jest wypadkową tego, co muzycy grali w macierzystych formacjach i wszystkie plusy i minusy się tu ogniskują. W "Riding on Fire" ogniskuje się też muzyczny styl zespołu, jaki się potem ukształtował. Na tym tle interesująco prezentuje się "Break It Up" i zachodzi pytanie, czy IRON SAVIOR nie miał szansy stać się wiodącym zespołem niemieckim w takim rock metalowym, delikatnym graniu o klubowym i niemal teatralnym charakterze. Solą i sensem są jednak numery w stylu "Assailant", zagrane zdecydowanie, nie za szybko, mocno akcentowane i z jasno sprecyzowanymi melodiami w refrenach. Czasem te refreny, jak w "Children of the Wasteland" o rockowym feelingu, są za kanciaste, to znów jak w "Protect the Law" za grzeczne w stosunku do drapieżnych, heavy powerowych natarć gitarowych. Taki złoty środek to "Watcher in the Sky", dopracowany w najdrobniejszych szczegółach, który znalazł się też w repertuarze GAMMA RAY.
Do bardzo mocnych punktów należy tu perkusja, dominująca nieraz nad całością, czego w GAMMA RAY nigdy nie było, zaś sola gitarowe mogłyby być lepsze i w przyszłości były.
Album jak wspomniałem istotny i przełomowy w pewnym stopniu, jednak w obliczu rozwoju, a raczej eksplozji melodyjnego power metalu dziś już takiego wrażenia jak w roku 1997 nie robi. Statek kosmiczny "Iron Savior" zestarzał się z wdziękiem, ale wciąż zasługuje na wysoką ocenę.
Album jak wspomniałem istotny i przełomowy w pewnym stopniu, jednak w obliczu rozwoju, a raczej eksplozji melodyjnego power metalu dziś już takiego wrażenia jak w roku 1997 nie robi. Statek kosmiczny "Iron Savior" zestarzał się z wdziękiem, ale wciąż zasługuje na wysoką ocenę.
Ocena: 8/10
14.05.2008
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"