In Vain
#2
In Vain - In Death We Trust (2012)

[Obrazek: R-11524425-1517862364-1170.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. The Skies Are Burning 00:30
2. War Machine 04:12
3. Sons of Truth 03:53
4. In Death We Trust 03:48
5. Into the Abyss I 05:55
6. Ghost Galley 05:36
7. Into the Abyss II 04:07
8. Sun Hunters 03:52
9.Through Hell to Paradise 06:02
10.Far from Home 05:06

Rok wydania: 2012
Gatunek: Melodic Heavy/Power/Speed Metal
Kraj: Hiszpania

Skład zespołu:
Daniel Cordón - śpiew, gitara
Daniel Blanco Martín - gitara
Mario Arredondo - bas
Teodoro Seoane - perkusja
Pablo Fernández - instrumenty klawiszowe


Po ciepłym przyjęciu pierwszej płyty IN VAIN utrzymał kontrakt płytowy z wytwórnią hiszpańską Santo Grial Records i z nowym perkusistą nagrał drugi LP, opublikowany w kwietniu 2012.

Skromne intro i natychmiast dewastują speedowym, kapitalnym War Machine, w stylu amerykańskim, z nieoczekiwaną wolniejszą partią gitarowo-klawiszową. No, tak grała tylko elita speedowa z USA! Tego speed/heavy/power jest więcej i tu są mistrzami  w potężnym, surowym i posępnym In Death We Trust z serią niemal slayerowskich riffów.
Mrok... Dużo mroku w utrzymanym w średnim tempie Into the Abyss I, prowadzonym gitarami Into the Abyss I, zrobionym według amerykańskiej receptury ciężko grających grup z lekko progresywnym zacięciem. Ciekawym zabiegiem jest rozdzielenie obu części Into the Abyss pirackim Ghost Galley, opartym na zagranym z nieprawdopodobną energią zestawie klasycznych riffów RUNNING WILD z własnym muzycznym szlifem w refrenie. Solo gitarowe jest tu rewelacyjne. W Into the Abyss II mroku nie ma, jest za to porywający melodyjny heavy/power tym razem w tradycji europejskiej z dodatkowymi speedowymi atakami i dialogami gitarzystów,a wszystko w stylu szwedzkiego ENFORCER z debiutu. Southernowe i groove akcenty słyszalne w Sun Hunters i tu brzmią nowocześnie, momentami jak FLOTSAM AND JETSAM. Dosyć nietypowy wyłom w ogólnej stylistyce albumu, trzeba przyznać i nad wyraz udany.
Wyraźnie inspiracje metalem z USA z lat 80tych słyszalne są w klasycznym rycerskim Sons of Truth, jednak umiejętnie wplecione na dalszym planie klawisze są  tu nowością, choć nie w muzyce IN VAIN. Zresztą te ubarwienia klawiszowe wszędzie tu występują, niepokojące, gdzieś tam w oddali, niby odsunięte, a jednak zwracające na siebie uwagę, intrygujące i klimatyczne. W Far from Home pokazali, jak można łączyć riffowanie w stylu MANOWAR z melodyjnym power metalem o atrakcyjnym, prostym refrenem. Klimatycznie zwalniają, elegancko przyspieszają... Zagrali też tu wspaniały pompatyczny metalowy song Through Hell to Paradise z rozpaczliwymi gitarami i jest to mix niemieckiego i hiszpańskiego stylu. Takie wyborne numery pojawiają się gdy Hiszpanie grają coś z Niemiec, co jest epickie i nie jest zwyczajowo kwadratowe.

Zagrane jest to wszystko z wielką pewnością siebie, znacznie większą niż na debiucie. Interesujące po raz kolejny, treściwe sola gitarowe, Dobry, dopasowany do tego wokal Daniela Cordóna, który wie jak krzyknąć i jak zaśpiewać w tradycyjny heavy metalowy sposób. Produkcja jest rewelacyjna. Ostre i soczyste gitary tną, metaliczny bas doskonale słyszalny, głośna perkusja. Wokal to lekko cofnięty, to zdecydowanie wysunięty na plan pierwszy, w zależności od tego, w jakim podgatunku grają w danym momencie. Jeszcze raz podkreślę wyborne umiejscowienie tych skromnych klawiszy w planie dalszym.
IN VAIN potwierdził, że ich pierwszy LP nie był efektem jednorazowego spłynięcia geniuszu. To bardzo mocna ekipa na scenie nie tylko hiszpańskiej.
Doskonałe granie.


ocena: 9,1/10

new 11.08.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
In Vain - przez Memorius - 21.06.2018, 16:57:57
RE: In Vain - przez Memorius - 11.08.2018, 11:23:01
RE: In Vain - przez Memorius - 01.10.2019, 18:23:45
RE: In Vain - przez Memorius - 05.01.2024, 18:26:24

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości