Iron Maiden
#4
Iron Maiden - The Number of the Beast (1982)

[Obrazek: R-1466299-1506178714-8784.jpeg.jpg]

tracklista:
1.Invaders 03:24
2.Children of the Damned 04:36
3.The Prisoner 06:03
4.22 Acacia Avenue 06:38
5.The Number of the Beast 04:51
6.Run to the Hills 03:54
7.Gangland 03:49
8.Hallowed Be Thy Name 07:13

rok wydania: 1982
gatunek: heavy metal (NWOBHM)
kraj: Wielka Brytania

skład zespołu:
Bruce Dickinson - śpiew
Dave Murray - gitara
Adrian Smith - gitara
Steve Harris - gitara basowa
Clive Burr - perkusja


"Satanistyczna muzyka! Wystrzegajcie się podszeptów Szatana!" dramatycznie zakrzyknął pastor na niedzielnym spotkaniu uczniów szkółki parafialnej. Znacząco potrząsał przy tym trzecim winylowym albumem IRON MAIDEN, wydanym przez EMI 22 marca 1982 roku, pod numerem katalogowym EMC 3400.
Ów pastor nie zdołał jeszcze wówczas rozszyfrować kabalistycznego znaczenia numerologii EMC 3400, jednak słowa
666, the number of the beast
Sacrifice is going on tonight
z numeru The Number of the Beast wstrząsnęły nim do głębi. Trudno powiedzieć jaką reakcję wyzwały w nim pierwsze albumy VENOM...
Dramatyczne apele pastora nie zdały się na nic i płyta od razu zyskała wielkie powodzenie. Zresztą wcale nie za sprawą 666, ani tego w sumie co najwyżej dobrego utworu.

Tu trzeba się nieco cofnąć w czasie. W roku 1981 Paul Di Anno, wprowadzony do zespołu przez pierwszego perkusistę IRON MAIDEN Douga Sampsona, ciężko zachorował i nie był w stanie dalej kontynuować kariery jako metalowy wokalista.
Taka jest wersja oficjalna, nieoficjalnie można usłyszeć natomiast w maglu. Jego miejsce zajął niejaki Bruce Bruce, wokalista heavy metalowej formacji SAMSON, znanej z tego  że jej lider, Paul Samson, był najbardziej "wagowo zaawansowanym" gitarzystą rockowym na Wyspach Brytyjskich, a może i nie tylko tam.
Repertuar Bruce Bruce w SAMSON był prostym śpiewaniem z pogranicza NWOBHM i hard rocka i nie ujawniał wszystkich jego możliwości, jednak Harris przyjął go do IRON MAIDEN jako stałego członka zespołu. Po raz pierwszy można go było usłyszeć w nowych utworach IRON MAIDEN na singlu "Run To The Hills" gdzie znalazł się na drugiej stronie fantastyczny Total Eclipse. Szkoda, że zabrakło go na tym longplayu.
Zgrana para gitarzystów, śmiało grający Burr, Harris w wybornej formie i osiem kompozycji.
Numer tytułowy, jak wspomniałem dobry, ale jednak się z czasem zestarzał w swojej przebojowości, czego nie można powiedzieć o nieśmiertelnym Run to the Hills, potężnym metalowym killerze z super nośnym refrenem, którego chyba nikt by tak dobrze nie zaśpiewał jak Bruce Bruce, czyli Bruce Dickinson, bo w IRON MAIDEN powrócił on do używania swojego prawdziwego nazwiska.
Na tym albumie nie ma kompozycji słabych, jednak Invaders i Gangland to co najwyżej dobre typowe heavy metalowe kawałki, jakich w tym czasie na płytach z muzyką NWOBHM pojawiło się wiele. Pewnym ukłonem w stronę Smitha było umieszczenie na płycie kompozycji 22 Acacia Avenue, takiej w sumie tylko solidnej, którą Smith grał jeszcze w swoim poprzednim zespole URCHIN.
Natomiast to, co zostało zrobione w Children of the Damned to prawdziwe arcymistrzostwo. Pod każdym względem i to zważywszy na fakt, że jest pewne skrzyżowanie Strange World i Phantom of The Opera w pomyśle narracyjnym.
Inspirowany serialem telewizyjnym The Prisoner z początkiem stanowiącym fragment ścieżki dźwiękowej  serialu o tej samej nazwie (''The Prisoner'' z 1967) wybiega wbrew pozorom dosyć daleko w przyszłość (co najmniej o 4-5 lat) i taka muzyka - formalnie bogata i wycyzelowana w szczegółach, ze zmiennymi tempami, genialnymi solami obu gitarzystów oraz melodyjnymi refrenami z pogranicza rocka progresywnego pojawiła się jako podstawowa na albumach IRON MAIDEN dopiero w drugiej połowie lat 80 tych.
Inaczej ma się rzecz z Hallowed Be Thy Name. Być może jest to najlepsza i najbardziej wartościowa muzycznie kompozycja IRON MAIDEN, jaką stworzył Harris. Zawiera wszystko, co jest w muzyce IRON MAIDEN najlepsze. Wszystko.
Co więcej, jest zwiastunem zmiany estetyki i filozofii gry zespołu na albumie kolejnym, który ukazała się już w roku następnym.

Można powiedzieć, że na tym trzecim albumie IRON MAIDEN stał się w pełni ukształtowanym zespołem heavy metalowym, który wyzbył się "dziecięcych chorób NWOBHM", także w sferze produkcyjnej. Jest to jednak album nierówny, po części wypełniony taką prostą metalową sieczką brytyjską tego okresu.
Jednak jest tu Hallowed Be Thy Name.
No i jest także Eddy, tym razem pozytywnie rozpędzony i zakręcony.


ocena: 8,3/10

new 18.08.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Iron Maiden - przez Memorius - 21.06.2018, 19:49:48
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 16.08.2018, 20:52:19
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 16:08:33
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 17:14:35
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 18:26:57
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 19:31:57
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 20:33:34
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 18.08.2018, 21:17:34
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 16.11.2018, 18:41:03
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 20.11.2018, 15:42:18
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 20.11.2018, 17:14:54
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 06.12.2018, 16:48:58
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 10.12.2018, 20:56:08
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 01.02.2019, 17:42:48
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 02.02.2019, 11:50:26
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 25.02.2019, 15:48:18
RE: Iron Maiden - przez Memorius - 03.09.2021, 10:38:17

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości