Vanishing Point
#3
Vanishing Point - Distant Is the Sun (2014)

[Obrazek: R-5422630-1418687336-6920.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Beyond Redemption (Intro) 01:01
2. King of Empty Promises 04:48
3. Distant Is the Sun 04:47
4. When Truth Lies 05:18
5. Circle of Fire 04:48
6. Let the River Run 05:56
7. Denied Deliverance 04:30
8. Story of Misery 04:44
9. Era Zero 03:30
10.Pillars of Sand 05:51
11.As December Fades 04:31
12.Handful of Hope 04:20
13.Walls of Silence 04:35
14.April 04:28

Rok wydania: 2014
Gatunek: progressive melodic metal
Kraj: Australia

Skład zespołu:
Silvio Massaro - śpiew
Chris Porcianko - gitara
James Maier - gitara
Simon Best - gitara basowa
Christian Nativo - perkusja
oraz
Tony Kakoo - śpiew ("Circle of Fire")

Siedem lat dzielących "The Fourth Season" i "Distans Is The Sun" to w VANISHING POINT czas kolejnych zmian w składzie i powolnego przygotowywania materiału. Grupa pozostaje jednak wierna stylowy z poprzedniego LP, jeszcze bardziej rezygnując z dominacji instrumentów klawiszowych i na tej płycie po odejściu w 2008 Leonarda Kopilasa nowy się klawiszowiec się już nie pojawił. Pasaże klawiszowe to teraz plan drugi, plan trzeci iz pewnością nie mają racji, którzy twierdzą, że zespoł przeszedł na pozycje symfonicznego heavy metalu. Te klawisze to tylko tło, ważne ale tylko tło i nie stanowią w żadnym przypadku fundamentu kompozycyjnego.

Pastelowy melodic heavy metal malowany melancholią i zadumą dominuje na tym albumie, ale jest też nieco ostrzej, szybciej i nieco ciężej. To słychać już na samym początku w King of Empty Promises, z momentami niemal power metalowymi, ale i z klasycznym ciepłym refrenem VANISHING POINT.
Wdarła się nieco większa przebojowość, większa przyswajalność i większa energia. Potoczyste niezwykle eleganckie jest granie w Distant Is the Sun, czy chłodniejszym, zdecydowanie progresywnym songu When Truth Lies. Znakomite są tu zagrywki gitarzystów i nagłe wejście pianina. To pianino rozpoczyna także Circle of Fire i ta kompozycja jest australijsko-fińskim mixem nie tylko dlatego, że tu w duecie z Massaro śpiewa Tony Kakko z SONATA ARCTICA. Ten melodic metal ma wyraźne cechy późnego stylu SONATA ARCTICA, ale czy to dobrze? Akurat ten utwór poza bardzo dobrym wykonaniem nie wyróżnia się niczym szczególnym, i nawet mało tu tego, co jest charakterystyczne dla VANISHING POINT.Za to pięknie brzmi song Let the River Run, o łagodnej nostalgicznej melodii i rozległych wolnych przestrzeniach, wypełnianych to klawiszami, to znów gitarami. Prostą przebojowość umiejętnie łączą z bardziej monumentalnymi formami o cechach progresywnych  w Era Zero, jednak ogólnie nie nadużywają takich chwytów na tym albumie, za wyjątkiem Walls of Silence ze znakomitym refrenem.
Dramatyzm jaki cechuje wcześniejsze kompozycje VANISHING POINT tu w pełnej formie przejawia się w niezbyt szybkim Denied Deliverance oraz w kapitalnie zaśpiewanym przez Massaro w "starym stylu" songu balladowym Story of Misery.
Największy ładunek emocji jest jednak chyba zawarty w urzekającym Pillars of Sand, przepięknie ornamentowanym gitarą i planem symfonicznym, który tu jeden jedyny raz tworzy dodatkowy klimat. Rozważny, spokojny melodic heavy metal grają w nieskomplikowanym As December Fades, emanują ciepłem w rozkwitającym w refrenie Handful of Hope.

Śpiew Silvio Massaro trudno nazwać agresywniejszym niż na poprzednich albumach, ale chyba więcej jest w tym ekspresji, a mniej aktorskiego przekazu stanów duszy. Nadal jest ustawiony jako postać centralna, decydująca o wyrazie całości kompozycji. Gitary mu nie przeszkadzają, nie zagłuszają, uzupełniając go po prostu. Sekcja rytmiczna spisuje się bardzo dobrze i nowy basista Simon Best rozumie się doskonale z Nativo, jednak po nagraniu tego albumu w 2015 Best pożegnał się zespołem.
Sound jest cięższy i głębszy niż na płycie poprzedniej, instrumenty bardziej zrównoważone, sekcja rytmiczna trochę cichsza. Płyta była miksowana w Niemczech w Greenman Studios w Arnsberg i słychać, że to nie jest już brzmieniowo produkt Finnvox z Helsinek.
Po raz kolejny VANISHING POINT prezentuje udany, starannie przygotowany album z melodyjnym metalem, tym razem jednak adresowany do szerszego grona słuchaczy, na pewno także fanów AOR i mocniej zagranego melodyjnego rocka. Grupa pod wodzą Massaro i Porcianko pozostaje od lat jednym z najbardziej niezawodnych zespołów z Australii, szkoda tylko, że tak mało popularnym w świecie.


ocena: 8,3/10

new 19.12.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Vanishing Point - przez Memorius - 28.06.2018, 11:36:57
RE: Vanishing Point - przez Memorius - 28.06.2018, 11:37:39
RE: Vanishing Point - przez Memorius - 19.12.2018, 20:25:40
RE: Vanishing Point - przez Memorius - 04.08.2020, 08:52:03

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości