21.01.2019, 18:22:45
Arion - Last of Us (2014)
![[Obrazek: R-6045300-1535995984-9876.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/HZPazNm5WG0RnZEvPxMSzf0icAI=/fit-in/600x600/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-6045300-1535995984-9876.jpeg.jpg)
tracklista:
1.The Passage 01:57
2.Out of the Ashes 04:16
3.Seven 04:56
4.Shadows 04:41
5.You're My Melody 05:36
6.I Am the Storm 04:27
7.Burn Your Ship 07:20
8.Lost 04:32
9.Last of Us 04:43
10.Watching You Fall 07:28
10.Watching You Fall 07:28
rok wydania: 2014
gatunek: symphonic melodic power metal
kraj: Finlandia
skład zespołu:
Viljami Holopainen - śpiew
Iivo Kaipainen - gitara
Gege Velinov - gitara basowa
Topias Kupiainen - perkusja
Arttu Vauhkonen - instrumenty klawiszowe
ARION powstał w roku 2011 w Helsinkach i ta grupa startowała z wysokiego pułapu. Perkusistą w ARION jest brat Matiasa Kupiainena, gitarzysty STRATOVARIUS, który wraz Mika Jussila zrealizował ten album w Finnvox Studio. Jani Liimatainen (ALTARIA, SONATA ARCTICA) pomagał przy pisaniu tekstów. Kilka znanych postaci przewinęło się także całym procesie przygotowania tego albumu. Płyta ukazała się najpierw w Japonii w lipcu nakładem Avalon, niebawem także w Europie.
Gdyby szukać analogii, to SONATA ARCTICA z wczesnego okresu działalności będzie najbliższa temu, co gra ARION na swoim debiucie. Pewnie znacznie więcej tu "Silence" niż "Ecliptica" i to jest ten fiński melodic metal nie do końca w stylu power i nie do końca symfoniczny w stylu RHAPSODY, choć w nagraniach wzięła udział ogromna liczba smyczków i innych instrumentów o niemetalowym charakterze. Ułożone i wygładzone to granie, niepozbawione ani wdzięku, ani elegancji, ale pełne przede wszystkim łagodności, generowanej przez wokalistę Viljami Holopainena. Ten także jest bliski głosem i manierą wykonawczą stylowy Kakko i słuchając tego albumu ma się nieodparte wrażenie obcowania z odmłodzonym o kilkanaście lat SONATA ARCTICA. Jest tu ta sama melodyjna przebojowość, to nastawienie na ekspozycję refrenów, to samo ciepło.. Jest także ten rozpoznawalny patos i na pewno nie można stawiać ARION w rzędzie radośniej grających grup z kręgu DREAMTALE. Wyśmienicie zaczynają ten LP utworem Out of the Ashes i od razu słychać jak gustownie dobrane sa plany symfoniczne w nienachalnym fińskim stylu, słychać także autentyczne epickie zacięcie. W podobnych klimatach jest znakomity, rozbudowany Burn Your Ship, w klimacie lekko niepokojący, a przy tym bardzo melodyjny melodyjnością w najlepszym stylu... LEVERAGE. Jednak część symfoniczna, zagrana realnie przez orkiestrę jest po raz pierwszy na tym LP tak starannie przygotowana według najlepszych wzorów symfonicznego metalu francuskiego i włoskiego. Pod tym względem imponujący jest wstęp do melodic metalowego Lost i tej kompozycji nie powstydziłby się umieścić na swojej płycie żaden z najbardziej markowych zespołów z Finlandii. Klasa, klasa! Klasyczny fiński melodic power z klawiszami to bardzo zgrabny i chwytliwy Seven. Przyjemnie brzmi także Last of Us, podobny do romantycznych nagrań SONATA ARCTICA z ostatnich lat, ale dużo, dużo lepszy. Zresztą podobnie jak i Watching You Fall. Udany jest pełen autentycznego dramatyzmu Shadows, a ballada przy pianinie You're My Melody przypomina podobne dobre ballady SONATA ARCTICA. Z kolei I Am the Storm, dynamiczny, w zmiennych tempach bardziej skłania się ku STRATOVARIUS i ma w sobie elementy progresywne.
ARION powstał w roku 2011 w Helsinkach i ta grupa startowała z wysokiego pułapu. Perkusistą w ARION jest brat Matiasa Kupiainena, gitarzysty STRATOVARIUS, który wraz Mika Jussila zrealizował ten album w Finnvox Studio. Jani Liimatainen (ALTARIA, SONATA ARCTICA) pomagał przy pisaniu tekstów. Kilka znanych postaci przewinęło się także całym procesie przygotowania tego albumu. Płyta ukazała się najpierw w Japonii w lipcu nakładem Avalon, niebawem także w Europie.
Gdyby szukać analogii, to SONATA ARCTICA z wczesnego okresu działalności będzie najbliższa temu, co gra ARION na swoim debiucie. Pewnie znacznie więcej tu "Silence" niż "Ecliptica" i to jest ten fiński melodic metal nie do końca w stylu power i nie do końca symfoniczny w stylu RHAPSODY, choć w nagraniach wzięła udział ogromna liczba smyczków i innych instrumentów o niemetalowym charakterze. Ułożone i wygładzone to granie, niepozbawione ani wdzięku, ani elegancji, ale pełne przede wszystkim łagodności, generowanej przez wokalistę Viljami Holopainena. Ten także jest bliski głosem i manierą wykonawczą stylowy Kakko i słuchając tego albumu ma się nieodparte wrażenie obcowania z odmłodzonym o kilkanaście lat SONATA ARCTICA. Jest tu ta sama melodyjna przebojowość, to nastawienie na ekspozycję refrenów, to samo ciepło.. Jest także ten rozpoznawalny patos i na pewno nie można stawiać ARION w rzędzie radośniej grających grup z kręgu DREAMTALE. Wyśmienicie zaczynają ten LP utworem Out of the Ashes i od razu słychać jak gustownie dobrane sa plany symfoniczne w nienachalnym fińskim stylu, słychać także autentyczne epickie zacięcie. W podobnych klimatach jest znakomity, rozbudowany Burn Your Ship, w klimacie lekko niepokojący, a przy tym bardzo melodyjny melodyjnością w najlepszym stylu... LEVERAGE. Jednak część symfoniczna, zagrana realnie przez orkiestrę jest po raz pierwszy na tym LP tak starannie przygotowana według najlepszych wzorów symfonicznego metalu francuskiego i włoskiego. Pod tym względem imponujący jest wstęp do melodic metalowego Lost i tej kompozycji nie powstydziłby się umieścić na swojej płycie żaden z najbardziej markowych zespołów z Finlandii. Klasa, klasa! Klasyczny fiński melodic power z klawiszami to bardzo zgrabny i chwytliwy Seven. Przyjemnie brzmi także Last of Us, podobny do romantycznych nagrań SONATA ARCTICA z ostatnich lat, ale dużo, dużo lepszy. Zresztą podobnie jak i Watching You Fall. Udany jest pełen autentycznego dramatyzmu Shadows, a ballada przy pianinie You're My Melody przypomina podobne dobre ballady SONATA ARCTICA. Z kolei I Am the Storm, dynamiczny, w zmiennych tempach bardziej skłania się ku STRATOVARIUS i ma w sobie elementy progresywne.
Z instrumentalistów, ogólnie bardzo dobrych, można szczególnie wyróżnić gitarzystę Iivo Kaipainena za sola. Niezwykle kompetentny i interesujący jest ten gitarzysta, choć zbliżony w pomysłach na sola do Liimatainena. Zresztą pięknie gra także Arttu Vauhkonen. Mike Jussila zrobił sound na Klasykę Finnvox i to słychać od razu. Nie od razu natomiast słychać niezwykle oryginalny bas i warto go posłuchać, bo w kilku miejscach jest specjalnie wyeksponowany.
Odmłodzona SONATA ARCTICA, której się chce grać wsparta przez tuzów z tego kręgu muzycznego i samego Jani Liimatainena. SONATA ARCTICA nie nagrała takiej dobrej płyty przez kilkanaście ostatnich lat. ARION jednak ostatecznie poszedł w innym muzycznym kierunku.
W roku 2015 Viljami Holopainen pożegnał się z zespołem, a na jego miejsce wszedł niesamowity Lassi Vääränen. Grupa podkręciła tempa, wzmocniła brzmienie, dodała więcej ultra chwytliwego rocka i nagrała w 2018 kapitalny LP "Life Is Not Beautyful".
ocena: 8,2/10
new 21.01.2019
Odmłodzona SONATA ARCTICA, której się chce grać wsparta przez tuzów z tego kręgu muzycznego i samego Jani Liimatainena. SONATA ARCTICA nie nagrała takiej dobrej płyty przez kilkanaście ostatnich lat. ARION jednak ostatecznie poszedł w innym muzycznym kierunku.
W roku 2015 Viljami Holopainen pożegnał się z zespołem, a na jego miejsce wszedł niesamowity Lassi Vääränen. Grupa podkręciła tempa, wzmocniła brzmienie, dodała więcej ultra chwytliwego rocka i nagrała w 2018 kapitalny LP "Life Is Not Beautyful".
ocena: 8,2/10
new 21.01.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"