31.03.2019, 22:58:17
Nie wiem, co ci przeszkadzają dwa ścierwojady na ścieżce od Xardasa. Normalne ustawienie potworów podobnie jak wiele wilków, krwiopijców i goblinów również czyhających na nas na ścieżkach w całej grze.
Wadą jest to, że każda postać ma imię? Pograj uważniej to zrozumiesz, że naprawdę każda z nich wnosi swoją cegiełkę w fabułę i świat gry. Niektóre postacie rozwijają swój prywatny wątek tylko w przypadku grania konkretną gildią dlatego można odnieść wrażenie, że niektóre z nich są dodane niepotrzebnie ale to też takie smaczki właśnie dla każdej konkretnej gildii. Nie grałem jeszcze jako strażnik, ale obstawiam, że siostry z placu świątynnego mają rozwinięty wątek właśnie grając tą gildią. To taki przykład. Graj a się przekonasz, że nie miałeś racji. Przeanalizujesz potem grę jak ją ukończysz i zobaczysz, że faktycznie każda poznana postać miała mniejszy lub większy wkład w twoją przygodę, każda budowała immersję i każda miała do powiedzenia coś więcej niż standardowe formułki Obywatela z oryginalnego G2.
Co do dialogów: jeżeli akurat chodzi o dialogi Xardasa to zawsze, ale to zawsze czytając je słyszałem w głowie jego oryginalny głos mimo braku nagranych dialogów. To się nazywa po prostu dobrze napisany dialog. Nie za często użyłem słowa "dialog"?
Owszem, są czasem rozmowy które sam uważam za nudne (nie cierpię opowieści Jacka!) ale to już kwestia gustów i guścików, które każdy ma różne.
Wadą jest to, że każda postać ma imię? Pograj uważniej to zrozumiesz, że naprawdę każda z nich wnosi swoją cegiełkę w fabułę i świat gry. Niektóre postacie rozwijają swój prywatny wątek tylko w przypadku grania konkretną gildią dlatego można odnieść wrażenie, że niektóre z nich są dodane niepotrzebnie ale to też takie smaczki właśnie dla każdej konkretnej gildii. Nie grałem jeszcze jako strażnik, ale obstawiam, że siostry z placu świątynnego mają rozwinięty wątek właśnie grając tą gildią. To taki przykład. Graj a się przekonasz, że nie miałeś racji. Przeanalizujesz potem grę jak ją ukończysz i zobaczysz, że faktycznie każda poznana postać miała mniejszy lub większy wkład w twoją przygodę, każda budowała immersję i każda miała do powiedzenia coś więcej niż standardowe formułki Obywatela z oryginalnego G2.
Co do dialogów: jeżeli akurat chodzi o dialogi Xardasa to zawsze, ale to zawsze czytając je słyszałem w głowie jego oryginalny głos mimo braku nagranych dialogów. To się nazywa po prostu dobrze napisany dialog. Nie za często użyłem słowa "dialog"?
