09.04.2019, 10:12:12
Enforcer - Death By Fire (2013)
![[Obrazek: R-4379229-1406628986-7953.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/EZnN_6QDIFHbCB2dfkUvVIeh00k=/fit-in/600x600/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-4379229-1406628986-7953.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Bells of Hades 00:28
2. Death Rides This Night 03:37
3. Run for Your Life 03:21
4. Mesmerized by Fire 04:02
5. Take Me Out of This Nightmare 04:59
6. Crystal Suite 03:55
6. Crystal Suite 03:55
7. Sacrificed 05:35
8. Silent Hour / The Conjugation 06:30
9. Satan 04:00
Rok wydania: 2013
Gatunek: speed heavy metal
Kraj: Szwecja
Skład zespołu:
Olof "Enforcer" Wikstrand - śpiew, gitara
Joseph Tholl - gitara
Tobias Lindqvist - bas
Jonas Wikstrand - perkusja
W roku 2012 w studio Hvergelmer Studios ENFORCER przygotował trzeci album, niestety już bez Adama Zaarsa, który pożegnał się z kolegami w 2011. Jego obowiązki przejął sam Olof "Enforcer" Wikstrand i po raz pierwszy można posłuchać jego gry od czasu nagrań demo i pierwszego singla ENFORCER z roku 2007.
Płytę, o klasycznej "winylowej" długości, wydała w lutym 2013 wytwórnia Nuclear Blast, a zespół powrócił bliżej speed metalowej stylistyki debiutu.
Płytę, o klasycznej "winylowej" długości, wydała w lutym 2013 wytwórnia Nuclear Blast, a zespół powrócił bliżej speed metalowej stylistyki debiutu.
O ile jednak riffy są absolutnie klasycznymi riffami lat 80 tych, to jednak melodie poniekąd stanowią odpowiedź na bardziej współczesne zapotrzebowanie na metalowy przebój. To najbardziej jest słyszalne w nieco wolniejszym Take Me Out of This Nightmare, typowym neotradycyjnym numerze szwedzkim, trochę niebezpiecznie zbliżającym się do tego, co gra chociażby STEELWING. Taki jest też po części zadziorny i ostry jak brzytwa Death Rides This Night, gdzie echa rock/metalowe są słyszalne szczególnie w refrenie, oraz bardzo szybki Run for Your Life z brawurowymi atakami gitarowymi Olofa. Ogólnie jako gitarzysta prezentuje się on znakomicie i można powiedzieć, że wnosi w to wszystko jeszcze więcej ducha epoki NWOBHM . Ozdobniki gitarowe, wybuchowe sola, apokaliptyczne zwieńczenia - to wszystko jest w jego wykonaniu solą tej płyty.
Ekipa ENFORCER odchodzi tym razem od obszarów IRON MAIDEN (no, może poza instrumentalnym Crystal Suite) słychać natomiast inspiracje melodyjnym speed metalem niemieckim z lat 80 i 90 jak choćby w Mesmerized by Fire i Sacrificed w stylu najstarszego GRAVE DIGGER czy NOT FRAGILE lub ATLAIN. Więcej jest także ducha amerykańskiego, choć w pełni nie można tego przypisać do żadnego konkretnego utworu może poza Silent Hour / The Conjugation. Jest jednak ta charakterystyczna nerwowość, ten ząb i drapieżność, oczywiście zamaskowana zasadniczym nastawieniem na ekspozycję melodii. Gdyby szukać słabszych punktów na tej płycie (poza Take Me Out of This Nightmare) to właśnie Silent Hour / The Conjugation by się do tej kategorii zaliczał.Na zakończenie zdecydowany ukłon w stronę debiutu w postaci morderczego Satan, bezwzględnego, melodyjnego speedowego ataku opartego na najprostszych schematach. Mocarna perkusja, ryczące gitary, ekstatyczne okrzyki "Enforcera". Sama oldschoolowa klasyka!
Produkcja jest znakomita, bardzo klarowna i z doskonałą słyszalnością każdego instrumentu z osobna, a jednocześnie ta specyficzna surowość o ostrość gitar z lat 80 tych w tym gatunku została w pełni zachowana.
ENFORCER na tym albumie jest mniej "modny" i bardziej autentyczny niż na poprzednim "Diamonds" i bardzo dobrze, bo z pewnością nikt nie wrzuci tego albumu do jednego worka ze STEELWING.
ocena: 8,8/10
new 08.04.2019
Ekipa ENFORCER odchodzi tym razem od obszarów IRON MAIDEN (no, może poza instrumentalnym Crystal Suite) słychać natomiast inspiracje melodyjnym speed metalem niemieckim z lat 80 i 90 jak choćby w Mesmerized by Fire i Sacrificed w stylu najstarszego GRAVE DIGGER czy NOT FRAGILE lub ATLAIN. Więcej jest także ducha amerykańskiego, choć w pełni nie można tego przypisać do żadnego konkretnego utworu może poza Silent Hour / The Conjugation. Jest jednak ta charakterystyczna nerwowość, ten ząb i drapieżność, oczywiście zamaskowana zasadniczym nastawieniem na ekspozycję melodii. Gdyby szukać słabszych punktów na tej płycie (poza Take Me Out of This Nightmare) to właśnie Silent Hour / The Conjugation by się do tej kategorii zaliczał.Na zakończenie zdecydowany ukłon w stronę debiutu w postaci morderczego Satan, bezwzględnego, melodyjnego speedowego ataku opartego na najprostszych schematach. Mocarna perkusja, ryczące gitary, ekstatyczne okrzyki "Enforcera". Sama oldschoolowa klasyka!
Produkcja jest znakomita, bardzo klarowna i z doskonałą słyszalnością każdego instrumentu z osobna, a jednocześnie ta specyficzna surowość o ostrość gitar z lat 80 tych w tym gatunku została w pełni zachowana.
ENFORCER na tym albumie jest mniej "modny" i bardziej autentyczny niż na poprzednim "Diamonds" i bardzo dobrze, bo z pewnością nikt nie wrzuci tego albumu do jednego worka ze STEELWING.
ocena: 8,8/10
new 08.04.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"