Jag Panzer
#8
Jag Panzer – Mechanized Warfare (2001)

[Obrazek: R-1740568-1240330406.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Take to the Sky 05:28                 
2. Frozen in Fear 03:42   
3. Unworthy 06:10         
4. The Silent 05:16             
5. The Scarlet Letter 03:53             
6. Choir of Tears 06:12    
7. Cold Is the Blade (And the Heart That Wields It) 05:55                
8. Hidden in My Eyes 04:26           
9. Power Surge 06:14       
10. All Things Renewed 07:02
 
Rok: 2001
Gatunek: Power Metal
Kraj: USA

Skład:
Harry "The Tyrant" Conklin - śpiew
Mark Briody - gitara, instrumenty klawiszowe
Chris Broderick – gitara, instrumenty klawiszowe
John Tetley - bas
Rikard Stjernquist – perkusja

Ledwie rok minął od wydania i zespół ponownie zebrał się w studio, celem nagrania Mechanized Warfare. Zmian w składzie żadnych nie było, wytwórnia ta sama, i znów za produkcję odpowiada Jim Morris.

Zmienił się repertuar i nie jest to płyta momentami nadęta czy próbująca się silić na sztukę jak Thane to the Throne, tylko prosty i czytelny.
Może Take to the Sky tak nie brzmi i nie nastawia zbyt optymistycznie, bo jest to standardowy od czasów reaktywacji otwieracz dla tego zespołu, ale bez rycerskości, za długi i jest to bardziej sztucznie zagrany heavy/power, jakiego będzie sporo w zespole od 2011 roku. Czym innym jest Frozen In Fear, może i z ogranymi już patentami, ale bardzo dobrym tempem i gitarowymi wtrąceniami, chociaż ponownie czuć tu nieco zachowawczego grania.
Unworthy wybija się pozytywnie głównie dzięki chórom i skrzypcom, ale znów jest sztuczne przeciąganie i to kompozycja, która by lepiej brzmiała, gdyby trwała o 2 minuty krócej.
The Scarlet Letter to niemal prostacko zagrany heavy metal jakich wiele i wieje nudą, czym innym jest solidny Choir of Tears ze świetnymi nakładkami wokalnymi i miniaturami gitarowymi.. Cold is the Blade bardzo fajne w swoim rozmachu i chyba tutaj poszła cała rycerskość, jakiej brakowało na początku. Skrzypce brzmią wybornie i w końcu zostały dobrze wykorzystane, a nie tylko jako dodatek czy przerywnik. Do tego Tyrant śpiewa bardzo dobrze i nie ma grzecznych chórków.
Hidden In My Eyes to niestety znów siłowo zagrany heavy metal, ale Power Surge i All Thins Renewed to nareszcie kompozycje, które nie są sztucznie wydłużone. W obu bardzo dobrze wplecione chóry, chociaż wydaje mi się, że one i orkiestracje brzmią lepiej w ostatnim utworze. Bardzo fajnie rozwija się All Thins Renewed od akustyka do chórów i szkoda, że jednak nie są one mocniejsze i bardziej surowe, a bardziej wypolerowane, jakby miały zaraz udzielać się we włoskim flower power.

Brzmienie raczej tradycyjne dla JAG PANZER, selektywne i każdego słychać idealnie. Nikt nie wychodzi przed szereg i Conklina słychać bez problemu, a elementy symfoniczne wplecione bardzo dobrze.
Może jest nawet nieco zbyt idealne i wypolerowane, przez co wychodzi pewna sztuczność i siłowość kompozycji.
Sola są wyborne w każdej kompozycji, nawet w tych słabszych i Briody zaliczył tu chyba swój najlepszy występ od czasu debiutu, podobnie Broderick, który mimo że zawsze grał na poziomie, to tutaj zagrał jeszcze lepiej. Sekcja rytmiczna również jak zwykle nie zawodzi, chociaż mogli zagrać coś więcej.
Solidny album, najlepszy od czasów reaktywacji i to jest styl, który jak się okaże 10 lat później będzie przez nich kontynuowane. Na lepsze, czy może na gorsze, to już zależy, co kto lubi.

Ocena: 7.6/10

SteelHammer
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Jag Panzer - przez Memorius - 21.06.2018, 20:58:31
RE: Jag Panzer - przez Memorius - 21.06.2018, 20:59:10
RE: Jag Panzer - przez Memorius - 24.06.2019, 17:10:37
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 24.09.2019, 16:58:37
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 24.09.2019, 17:01:03
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 25.09.2019, 20:08:54
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 25.09.2019, 20:10:19
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 29.09.2019, 14:39:57
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 29.09.2019, 21:41:41
RE: Jag Panzer - przez SteelHammer - 20.06.2023, 20:36:41

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości