Empires of Eden
#3
Empires of Eden - Songs Of War And Vengeance (2009)

[Obrazek: R-6246317-1414672388-7650.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. Dawn of Fire 01:43
2. New Hope 04:19
3. Empires of Eden 04:27
4. The Reckoning 06:34
5. Through Eternity 04:06
6. Scars of Innocence 06:08
7. Dark Religion 06:31
8. Blood of an Angel 05:14
9. Fires of Torment 05:00
10.Black Endings / Echoes of Oblivion 08:31

Rok wydania: 2009
Gatunek: power metal
Kraj: Australia

Skład zespołu:
Louie Gorgievski - śpiew
Stu Marshall - gitara, bas, instrumenty klawiszowe
Michael Keeble - perkusja
oraz
Chris Ninni - śpiew ("Blood of an Angel")
Mike Zoias - śpiew ("The Reckoning")
Glenn Williams - gitara basowa ("The Reckoning")
i sola gitarowe:
Lord Tim Grose
Mark Furtner
Ben Thomas
Chris Porcianko
Akira Takada
Yoshiyasu Maruyama

Stu Marshall, znany australijski gitarzysta, który wcześniej występował wraz Lordem Grose w DUNGEON, w roku 2008 postanowił stworzyć muzyczny projekt pod nazwą EMPIRES OF EDEN. Muzyka tu przez niego zaprezentowana to melodyjny power i heavy metal z elementami progresywnymi, dosyć odległa od tego co proponuje w swoim drugim zespole PAINDIVISION. Album ukazał się wersji australijskiej w maju 2009.
Zgodnie z zamysłem ekipa EMPIRES OF EDEN to oprócz Marshalla i członków zespołu także goście i są tu nimi liczni znakomici australijscy metalowi gitarzyści, oraz wokaliści, przy czym główny ciężar spoczął na Louie Gorgievskim, którego od czasu debiutu CRIMSONFIRE nie było słychać. Oprócz niego zaśpiewali także Chris Ninni z projektu STU MARSHALL i Mike Zoias z TRANSCENDING MORTALITY.

Power metal EMPIRES OF EDEN jest jak najbardziej australijski i jak najbardziej marshallowski. Na pewno są tu wpływy DUNGEON i pewnie jest ich najwięcej. Może nie tych najlepszych i może nie wszystkie kompozycje są  najwyższych lotów pod względem melodii, ale tu w dużej mierze chodzi o gitarowy kunszt, a tego nie brak w wykonaniu Stu w New Hope, dynamicznym i dramatycznym (wyborne chórki w tle!). No i Louie Gorgievski wyborny jak zawsze w wysokich zaśpiewach i ogólnie prezentujący tu znakomitą dyspozycję. To melodyjny i ostry power metal, ale tej ostrości zabrakło w dosyć mdłym, a zapewne w zamyśle refleksyjnym i podszytym rockiem Empires of Eden i jako numer tytułowy to nie jest utwór szczególnie wart ekspozycji.
The Reckoning to fenomenalny popis Mike Zoiasa. Może i jego zespół nie jest może niczym szczególnym, ale ten wokalista to zapewne najlepsze gardło Australii, szczególnie w takich dostojnych hymnach jaki tu zaśpiewał. Do tego Glenn Williams (niegdyś epizod w DUNGEON) pięknie gra tu partie basu, a Stu ilustruje to wszystko znakomitymi solami. Przepiękny utwór!
Do powszedniego mocnego australijskiego power metalu nieco w stylu ILIUM wracają w Through Eternity i tu można usłyszeć sola Lorda Tima i Furtnera, trochę krótkie i udział obu znakomitych gitarzystów jest nieco rozczarowujący.
W symfonicznie zaaranżowanym dostojnym i majestatycznym bardziej by się chciało usłyszeć Zoiasa, ale Louie także daje tu radę i to udana kompozycja, lekko progresywna w heroicznej narracji. Pewnego rodzaju nietypowe dla stylu Marshalla, ale bardzo dobrze zrobione, także onirycznej partii instrumentalnej z syntezatorami w tle. W trochę mrocznym i trochę przyciężkim Dark Religion sola wgrywali Ben Thomas (PAINDIVISION, a potem DRAGONSCLAW) oraz Chris Porcianko z VANISHING POINT. Ta kompozycja byłaby lepsza, gdyby może była nieco krótsza. Ataki obu gitarzystów zagrane wcześniej chybaby bardziej zapadły w pamięć. Monumentalnie, ale jest tu tego lekki przesyt.
W melodyjnej kompozycji heavy/power metalowej w stylu DUNGEON pokazał się z jak najlepszej strony Chris Ninni i niewątpliwy talent tego wokalisty obdarzonego wyrazistym średnio wysokim głosem jakoś nie został należycie wykorzystany na australijskiej scenie metalowej. Warto zwrócić uwagę na cięte riffy i niemal modern metalowy charakter aranżacji tej kompozycji. Fires of Torment brzmi jak wstęp do jakiejś mrocznej epickiej płyty i mamy nie śpiew, a narrację (Gun Arvidssen) i choć jest zrobione bardzo dobrze, to całości tego albumu zupełnie nie pasuje. Tu sola gitarowe wgrywali gitarzyści japońscy. Najdłuższy Black Endings / Echoes of Oblivion pozostawiony został na koniec. Tę dosyć banalną muzycznie epicko heroiczną historię ilustrują orkiestracje Stu Marshalla. Są tu pewne przepiękne momenty w melodii, ale rozmywa się to za bardzo w muzyce nieco bladej, bez większego dramatyzmu. To także numer dobry jako taki spowalniacz akcji na epickim koncepcie, tu po prostu jakby fragment tego, co nigdy nie powstało.

Wyborna realizacja to dzieło między innymi Stu Marshalla i Lorda Tima Grose i przypominają się najlepsze pod tym względem czasy DUNGEON, choć podobnie brzmi także LP "Vespertilion" ILIUM  z roku 2007 z udziałem Lorda Tima.
Kompozycyjnie jest jednak różnie, ponadto stylowo niespójnie i eklektycznie. Nie przekonuje szczególnie końcówka. Wokaliści natomiast spisali się znakomicie i warto ich tu posłuchać.
Projekt EMPIRES OF EDEN był przez Stu Marshalla kontynuowany w następnych latach przy udziale różnych znanych wokalistów i muzyków, nie tylko australijskich.

ocena: 7,1/10

new 7.11.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Empires of Eden - przez Memorius - 20.06.2018, 09:22:33
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 27.08.2018, 21:06:38
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 07.11.2019, 19:18:16
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 13.11.2019, 20:28:57
RE: Empires of Eden - przez SteelHammer - 06.11.2024, 22:10:41

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości