Empires of Eden
#4
Empires of Eden - Empires of Hope (2015)

[Obrazek: R-7162432-1435111848-3075.jpeg.jpg]

tracklista:
1.Vanish in the Light 06:09
2.Architect of Hope 04:37
3.Push the Limits 04:51
4.Taken 04:48
5.Weaponize 05:02
6.Six Feet Under 04:39
7.Killing as One 04:40
8.Silent Hell 04:48
9.Holy Pharoah 06:07

rok wydania: 2015
gatunek: heavy power metal
kraj: Australia

skład zespołu:
Stu Marshall - gitary, gitara basowa, orkiestracje
Jason Manewell - perkusja
oraz: Goście wokaliści

Pomiędzy styczniem 2014 a lutym 2015 Stu Marshall przygotował czwarty album pod szyldem EMPIRES OF EDEN, który wydany został w Australii przez Melodic Rock Records już w marcu 2015 roku.

Tym razem Stu Marshal, poza perkusją, zagrał tu na wszystkich instrumentach mocny heavy power we współczesnej tradycji amerykańskiej, a wokale powierzył w większości sławom rodzimej i zagranicznej sceny metalowej. Jeśli chodzi o same kompozycje, to nie należą one do szczególnych oryginalnych i zasadniczo odnoszą się do tego, co proponują w USA zespołu z kręgu CAGE, czyli heavy power oparty na mocnych gitarach, umiarkowanie szybkich tempach i refrenach o cechach heroicznych, ale bez typowego stylu rycerskiego grania. Marshall jako biegły w tym stylu gitarzysta, obrusza na słuchacza lawinę potężnych riffów, formalnie uporządkowanych w brytyjskim (czy też synkretycznym, australijskim  stylu) i muzyka ta może zadowolić fanów heavy/power z obu stron Atlantyku, o Australii już oczywiście nie wspominając.
Melodie solidne, bez nadmiernego blasku, świecą jaśniejszym lub ciemniejszym światłem w zależności od tego, kto śpiewa, a każdy utwór śpiewa tu kto inny.

W pełnym mroku posępnym Vanish in the Light - Rick Altzi i to jest jednak Dewastator i artysta przez duże A. On lubi akurat takie kompozycje i po prostu zniszczył. Rewelacyjny występ!
W ostrym i szybszym Architect of Hope Ralf Scheepers. On czasem w takich gościnnych występach nie błyszczy, tu jednak też daje z siebie wszystko w nakładanych na siebie wielokanałowo wokalach. Ma być brutalny, rozkrzyczany i drapieżny i jest. Brawo Ralf!
W Push the Limits z większą dawką rocka w romantycznym stylu, ale w heavy/power oprawie zaśpiewał nieźle Amerykanin Tony Weber, mało znany, który zaliczył tylko kilka epizodów w poważniejszych zespołach, w tym w AXEMASTER. Tak sobie, bo słychać, że ten głos jest raczej stworzony do lżejszego klasycznego heavy metalu.
W Taken wspaniały George Call z ASKA ma trudne zadanie zrobienia czegoś z kompozycji bardzo przeciętnej muzycznie, ale Call wie co zrobić, by zwrócić uwagę na siebie i serwuje wokal potężny z fenomenalnymi zaśpiewami w wysokich partiach i okrzykami w amerykańskiej manierze i się jego po prostu przede wszystkim słucha. Moc, George! Lepszy od "Hell Destroyer" Pecka.
W Weaponize znakomity Brazylijczyk Carlos Zema zdecydowanie na planie pierwszym czaruje swoim zasięgiem głosu dosyć wysokiego, ale jak wiadomo, obdarzonego świetnym zadziorem. Tu żadnych brazylijskich chwytów progresywnych nie stosuje i wypada wybornie w okrutnych momentami zaśpiewach. Klasa, klasa!
W Six Feet Under Jeff Martin z RACER X, ale i z BLASTED TO STATIC, gdzie w roku 2015 spotkał się ze Stu. Ta kompozycja w dalekich echach przypomina też finezyjne numery RACER X w gitarowej robocie, ale generalnie Martin to nie był nigdy specjalnie frapujący wokalista. W RACER X słuchało się zazwyczaj gitarzystów, a nie jego. A sama kompozycja bardzo dobra i tak bardzo amerykańska.
W szybkim mocnym i soczystym, a nawet heroicznym Killing as One zdziera gardło w mocarnym amerykańskim stylu Mike Cotoia, który w latach 2015-2016 śpiewał potem w ROSS THE BOSS, a wywodził się z niezbyt znanego power/thrashowego FATE BREAKS DAWN z Nowego Jorku. E, no chłopak daje radę i nic dziwnego, że Ross The Boss go wziął do ekipy.
W potężnie brzmiącym, kruszącym i dewastującym, a przy tym bardzo melodyjnym Silent Hell, zaśpiewał popularny brazylijski frontman Raphael Dantas i jest wart zabiegów, jakie czyniły o niego różne pierwszoligowe zespoły z Brazylii. Trochę niespełniony, ale tutaj udowadnia swoją wartość.
No i na koniec MikeDimeo w Holy Pharoah. Mike był wcześniej między innymi także wokalistą innego znanego australijskiego zespołu ILIUM, choć tam się jednak trochę męczył w repertuarze, który chyba nie bardzo do niego pasował. To dostał coś w rodzaju progresywnego heavy z elementami epickimi. Tak do końca jednak nie przekonuje. On potrzebuje się rockowo rozbujać, wtedy niszczy, tu zaś musi się skupić na pewnym specyficznym tempie i sposobie narracji, która do końca nie jest jego specjalnością. Właściwy człowiek na właściwym miejscu, to byłby tu Tony Martin z BLACK SABBATH.

Słychać, że jest to efekt wielu sesji. Te utwory różnią się brzmieniem i wystarczy posłuchać Taken i Holy Pharoa. Stu Marshall gitarowo w formie różnej i nierównej, są kompozycje, gdzie gra nieciekawie i chaotycznie w stworzonych chyba ad hoc solach. W innych jednak utworach Stu zagrał po prostu jak prawdziwy Guitar Hero. Za to Jason "Jasix" Manewel gra fenomenalne partie perkusji, miażdży, wbija w ziemię, rozpłaszcza na ziemi. Dziwne, że ten wyborny gitarzysta nie został zauważony przez kogoś innego niż tylko Stu Marshall.
Wokaliści? Ogólne brawa, ale mój faworyt to Rick Altzi.

W dobie udawanych zachwytów nad niemrawym amerykańskim heavy/power i oczekiwania z wypiekami na twarzy na kolejny album CAGE, Stu Marshall nagrał bardzo dobry album z taką muzyką. Bardzo dobry, przy wszystkich ograniczeniach gatunkowych US HP. Niestety, z niewiadomych powodów (słaba promocja?) ten album nie doczekał się właściwego odzewu. Stu Marshall działalność projektu w roku 2015 zawiesił, ale wciąż jest nadzieja, że do tego powróci.

ocena: 8,5/10

new 13.11.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Empires of Eden - przez Memorius - 20.06.2018, 09:22:33
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 27.08.2018, 21:06:38
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 07.11.2019, 19:18:16
RE: Empires of Eden - przez Memorius - 13.11.2019, 20:28:57
RE: Empires of Eden - przez SteelHammer - 06.11.2024, 22:10:41

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości