15.11.2019, 13:52:57
Derdian -Limbo (2013)
![[Obrazek: R-5091888-1384256763-8400.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/_s_F5k6DxZyJumoxJXmXklYTE38=/fit-in/600x600/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-5091888-1384256763-8400.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Carpe Diem 01:25
2. Dragon Life 05:04
3. Forever in the Dark 07:15
4. Heal My Soul 06:32
5. Light of Hate 05:16
6. Terror 06:31
7. Limbo 08:28
8. Kingdom of Your Heart 06:12
9. Strange Journey 05:42
10. Hymn of Liberty 08:04
11. Silent Hope 07:26
Rok wydania: 2013
Gatunek: Melodic Power Metal
Kraj: Włochy
Skład zespołu:
Ivan Giannini - śpiew
Enrico Pistolese - gitara
Dario Radaelli - gitara
Luciano Severgnini - gitara basowa
Salvatore Giordano - perkusja
Marco Garau - instrumenty klawiszowe, pianino
Ponieważ New Era zakończyła się na części trzeciej, DERDIAN z nowym wokalistą Ivanem Giannini musiał wymyślić coś nowego w formule swojej muzyki. Postawiono na dwa elementy - wydłużenie i urozmaicenie formalne kompozycji i głos znakomitego Ivana. Zostało to przedstawione na albumie "Limbo" wydanym nakładem własnym w marcu 2013 oraz w lipcu w Japonii przez Spiritual Beast.
Zrezygnowano z epickiego konceptu, ale nie zrezygnowano z barwnej, wielowątkowej formy przekazu i tego operetkowego lub wodewilowego szlifu całości i to się sprawdza w fenomenalnym Dragon Life, gdzie Ivan rozkręca się z sekundy na sekundę, a doskonałe melodic power metalowe motywy spiętrzają się w wybornym finale. Kapitalny, pełen świeżości utwór!
Zrezygnowano z epickiego konceptu, ale nie zrezygnowano z barwnej, wielowątkowej formy przekazu i tego operetkowego lub wodewilowego szlifu całości i to się sprawdza w fenomenalnym Dragon Life, gdzie Ivan rozkręca się z sekundy na sekundę, a doskonałe melodic power metalowe motywy spiętrzają się w wybornym finale. Kapitalny, pełen świeżości utwór!
I zaraz potem kolejny pełen pasji i elegancji numer w stylu DARK MOOR z orkiestracjami i łagodnie zarysowanym fundamentem neoklasycznym. Doskonały refren, w stylu rozległych refrenów HEAVENLY i to drugi wyborny utwór na tej płycie. Lekkie neoklasyczne zabarwienie zawsze ma tu pozytywny wpływ i w galopującym klasycznym melodic power metalowym Light of Hate jest to bardzo ważne i stanowi wstęp do potężnych, pompatycznych i ultra chwytliwych refrenów ze wsparciem chórków. Moc!
W niespodziewany sposób rozkwita refren w Terror, wspaniały refren w kompozycji pełnej różnych metalowych odcieni, o lekko progresywnym zabarwieniu i teatralnym przekazie. Wokale Ivana są tu po prostu dewastujące w niemal operowym stylu! Absolutny Mistrz! Tytułowy Limbo wynika bezpośrednio z Terror i to wielowątkowa kompozycja o nowoczesnym, długim, instrumentalnym wstępie, by potem w umiarkowanych tempach malować różne nastroje w pompatycznej i dramatycznej ciepłej oprawie. Czegoś tu jednak brakuje do pełni szczęścia. Może zmniejszenia dawki elementów progresywnych i extreme metalowych, bo i takie tu się pojawiają w bardziej ponurej części?
Tam, gdzie tempa są wolniejsze, a melodie prostsze i bliższe typowemu melodic heavy, grają kompozycje dobre, ale niezbyt w opcji tych melodii oryginalne jak w Heal My Soul czy Strange Journey. Inna sprawa, że akurat Strange Journey ma ten refren prosty, ale niesamowicie zaraźliwy. A takim wspomnieniem epickich power metalowych dni chwały DERDIAN jest bardzo dobry heroiczny Kingdom of Your Heart i jeszcze raz czarują w refrenie do utworu, wydawać by się mogło na początku powszedniego. Piękne partie basu i pianina się tu przeplatają, pojawia się romantyczne podniosłe solo... Tak się powinno grać takie kompozycje właśnie.
Na wolne, balladowe, pełne monumentalizmu i zadumy czeka się na włoskich płytach zawsze z zainteresowaniem. Tu DERDIAN przedstawia przecudownej urody melancholijnego potwora Hymn of Liberty. Niesamowite wokale, niesamowite emocje, niesamowite aranżacje i ogólnie po prostu coś pięknego. I wreszcie na koniec, po raz kolejny popis operetkowy Silent Hope w metalowej oprawie i dumna, pełna żaru melodia ma tu doskonały, muzyczny fundament klawiszowy w stylu neoklasycznym. Wyborne, pełne przestrzeni i pędu zakończenie tej płyty.
Klawisze Garau są pełne zwiewnej elegancji i nie wysuwają się do przodu, sola pełne łagodnej ekspresji, galopady zgrabne i często z wykorzystaniem nietypowych motywów, mocna sekcja rytmiczna z nowym basistą Luciano Severgnini, no i oczywiście Ivan na planie pierwszym. A warto go było wyraźnie postawić na tym pierwszym planie. I co bardzo ważne, znakomite, bogate i interesujące partie instrumentalne. Tu jest czego posłuchać, znacznie więcej, niż tylko solo gitarzysty.
Wyśmienite to instrumentalnie przemyślała ekipa DERDIAN.
Danilo Di Lorenzo, który zrealizował ten album od strony soundu, niczym tu nie ustępuje maestrii Simine Mularoni. Znakomity sound po prostu, pełen głębi, klarowności i tak zarówno rozpoznawalny jako włoski, jak i poniekąd francuski i hiszpański w wielu aspektach.
Danilo Di Lorenzo, który zrealizował ten album od strony soundu, niczym tu nie ustępuje maestrii Simine Mularoni. Znakomity sound po prostu, pełen głębi, klarowności i tak zarówno rozpoznawalny jako włoski, jak i poniekąd francuski i hiszpański w wielu aspektach.
A jeśli szukać jeszcze jakichś powiązań, to gdzieś w oddali czuje się wpływ muzycznej filozofii Tobiasa Sammeta.
Oczywiście, tej najlepszej.
ocena: 9,6/10
new 15.11.2019
Oczywiście, tej najlepszej.
ocena: 9,6/10
new 15.11.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"