26.11.2019, 20:59:38
Demonlord - Hellforged (2006)
![[Obrazek: R-3395771-1328753721.jpeg.jpg]](https://img.discogs.com/Sy6qgWESNMgraXIHGw1SOvKuUok=/fit-in/600x608/filters:strip_icc():format(jpeg):mode_rgb():quality(90)/discogs-images/R-3395771-1328753721.jpeg.jpg)
Tracklista:
1. Cheap Salvation 03:04
2. Lay of the Folly 04:10
3. Return to Nowhere 04:14
3. Return to Nowhere 04:14
4. Murder One 05:46
5. Kill the Lord 03:19
5. Kill the Lord 03:19
6. The Relic (Evil Haunting) 03:28
7. Demonlord 03:27
8. Payback Time 04:20
8. Payback Time 04:20
9. Find a Goal 05:24
10. Morphing into Real 03:56
11.The Piper Is Back 04:45
11.The Piper Is Back 04:45
Rok wydania: 2006
Gatunek: power metal
Kraj: Węgry
Skład zespołu:
Balázs Jurásek - śpiew, gitara basowa
András Nagy - gitara
Gábor Kovács - gitara
Zoltán Világi - perkusja
Jest to trzecia płyta DEMONLORD. Płyta wydana przez Hammer Records w lutym 2006 roku i pokazują światu, jak się gra melodyjny power metal na światowym poziomie na Węgrzech po raz drugi. Twardo w niezmiennym składzie się trzyma ta ekipa, wyrastająca w tym czasie na czołowy power metalowy zespół europejski, ale zbyt mało i zbyt słabo promowana, choć w Niemczech cieszyła się wówczas dużym uznaniem.
Na tym albumie DEMONLORD gra nieskomplikowany, porywający w melodiach power metal, pełen werwy i entuzjazmu, zagrany wyśmienicie i zaśpiewany jeszcze lepiej przez Juráska. Pięknie i ożywczo brzmią dynamiczne i szybkie Cheap Salvation i Lay of the Folly, a potężny speedowy Return to Nowhere z echami riffów Kasparka rozgniata na pył!
Może trochę gorzej się prezentuje wolniejszy melodic heavy/power Murder One, ale naprawdę tylko trochę, bo brakuje może lepszego refrenu, za to zagrywki gitarowe pomiędzy nimi są bardzo ciekawie rozwiązane w kwestii aranżacji. A soczysty, przesycony rockiem Kill the Lord jest fenomenalny i taki swobodny, luzacki styl grania power metalu jest wyjątkową rzadkością. Absolutny hit i killer! Bojowy, heroiczny The Relic (Evil Haunting) ma wiele wspólnego z debiutem WISDOM i jest równie atrakcyjny jak najlepsze numery z tamtej płyty. Dumna klasyka takiego stylu power metalu z Węgier. No, a numer Demonlord to kolejny super killer z tego LP. Szybki, ostry, nieco chuligański i prawdziwie power metalowy z refrenem w niemieckim chóralnym stylu. Ostro i zdecydowanie idą tutaj do przodu. Moc! No nie odpuszczają ani na chwilę i zaraz potem czarują w pełnym finezyjnych riffów i z doskonałą melodią o trochę żartobliwym epickim zabarwieniu. A najlepsze jest to, że można tu wychwycić kilka zagrywek pod FALCONER i są zrobione genialnie.
Balladowy song Find a Goal urzeka gitarami akustycznymi i planem drugim, ale wydaje się nieco za układnym, za grzecznym na tę płytę. Widocznie jednak uznali, że taki moment wytchnienia się tu jednak przyda. Na pewno przez zadziornym i ostrym Morphing into Real, który daje mocnego, ale melodyjnego kopa. Na pełnym luzie po raz drugi z melodyjną drapieżnością i bezczelnością atakują w The Piper Is Back i odnoszą pełne zwycięstwo. Co za talent do tworzenia melodii dla power metalu, tak odmiennych jedna od drugiej. Ekstraklasa! No i jak fantastycznie śpiewa Balázs Jurásek!
Co tu dużo mówić - power metalowa melodyjna petarda i super hit.
Znakomite jest brzmienie, soczyste klarowne, mocne i idealnie zgrane w opcji poszczególnych instrumentów. A autorem masteringu jest Olaf Lenk z AT VANCE. Wspaniale to zrobił Mistrz Gitary, choć inaczej niż w przypadku płyt AT VANCE. Słucha się tego z najwyższą przyjemnością.
Jest to trzecia płyta DEMONLORD. Płyta wydana przez Hammer Records w lutym 2006 roku i pokazują światu, jak się gra melodyjny power metal na światowym poziomie na Węgrzech po raz drugi. Twardo w niezmiennym składzie się trzyma ta ekipa, wyrastająca w tym czasie na czołowy power metalowy zespół europejski, ale zbyt mało i zbyt słabo promowana, choć w Niemczech cieszyła się wówczas dużym uznaniem.
Na tym albumie DEMONLORD gra nieskomplikowany, porywający w melodiach power metal, pełen werwy i entuzjazmu, zagrany wyśmienicie i zaśpiewany jeszcze lepiej przez Juráska. Pięknie i ożywczo brzmią dynamiczne i szybkie Cheap Salvation i Lay of the Folly, a potężny speedowy Return to Nowhere z echami riffów Kasparka rozgniata na pył!
Może trochę gorzej się prezentuje wolniejszy melodic heavy/power Murder One, ale naprawdę tylko trochę, bo brakuje może lepszego refrenu, za to zagrywki gitarowe pomiędzy nimi są bardzo ciekawie rozwiązane w kwestii aranżacji. A soczysty, przesycony rockiem Kill the Lord jest fenomenalny i taki swobodny, luzacki styl grania power metalu jest wyjątkową rzadkością. Absolutny hit i killer! Bojowy, heroiczny The Relic (Evil Haunting) ma wiele wspólnego z debiutem WISDOM i jest równie atrakcyjny jak najlepsze numery z tamtej płyty. Dumna klasyka takiego stylu power metalu z Węgier. No, a numer Demonlord to kolejny super killer z tego LP. Szybki, ostry, nieco chuligański i prawdziwie power metalowy z refrenem w niemieckim chóralnym stylu. Ostro i zdecydowanie idą tutaj do przodu. Moc! No nie odpuszczają ani na chwilę i zaraz potem czarują w pełnym finezyjnych riffów i z doskonałą melodią o trochę żartobliwym epickim zabarwieniu. A najlepsze jest to, że można tu wychwycić kilka zagrywek pod FALCONER i są zrobione genialnie.
Balladowy song Find a Goal urzeka gitarami akustycznymi i planem drugim, ale wydaje się nieco za układnym, za grzecznym na tę płytę. Widocznie jednak uznali, że taki moment wytchnienia się tu jednak przyda. Na pewno przez zadziornym i ostrym Morphing into Real, który daje mocnego, ale melodyjnego kopa. Na pełnym luzie po raz drugi z melodyjną drapieżnością i bezczelnością atakują w The Piper Is Back i odnoszą pełne zwycięstwo. Co za talent do tworzenia melodii dla power metalu, tak odmiennych jedna od drugiej. Ekstraklasa! No i jak fantastycznie śpiewa Balázs Jurásek!
Co tu dużo mówić - power metalowa melodyjna petarda i super hit.
Znakomite jest brzmienie, soczyste klarowne, mocne i idealnie zgrane w opcji poszczególnych instrumentów. A autorem masteringu jest Olaf Lenk z AT VANCE. Wspaniale to zrobił Mistrz Gitary, choć inaczej niż w przypadku płyt AT VANCE. Słucha się tego z najwyższą przyjemnością.
Gdy po kilku latach w 2011 zespół pokazał się ponownie z albumem "Only The Dead Are Safe" już nie zabrzmiał całościowo tak atrakcyjnie. W roku 2016 grupa podjęła decyzję o rozwiązaniu się, pozostając w pamięci jako jeden z najlepszych power metalowych bandów z Europy Środkowej w pierwszej dekadzie XXI wieku.
ocena: 9,8/10
new 26.11.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
"Only The Strong Survive!"