Lada moment wybija moja dziesiąta godzina rozgrywki w Epilog, więc postanowiłem opisać nieco moją dotychczasową przygodę z Modem
Zacznijmy od buildu. Z początku gry przez dłuższy czas zastanawiałem nad moją główną bronią, w Przeznaczeniu używałem głównie broni dwuręcznej, tutaj jednak zdecydowałem się na broń jednoręczną, z kilku powodów, po pierwsze zamierzam dać sporo w zręczność dla kradzieży kieszonkowej, umożliwi mi to wczesne używanie co mocnych broni na zręczność, a ponadto jest pewna chęć zobaczenia jak sprawują się wykuwalne bronie jednoręczne Harada, oraz Carla. Z tego co widziałem to niektóre bronie są dostępne u kupców.
Jeśli chodzi o mój styl samej rozgrywki, po przypłynięciu do Khorinis obiegłem całe miasto zbierając questy, zaszedłem do Lobarta, a idąc w stronę wieży Xardasa zostałem póki co zawrócony. Pociągnąłem nieco niektóre wątki w samym Khorinis, a następnie wyruszyłem poza miasto, najpierw wpadłem do Latarni i okolic, a potem kolejno pobiegłem do farmy Akila (Oczywiście po drodze wpadając do różnych jaskiń i rozmawiając ze wszystkimi) do Gospody Orlana, odwiedziłem Bustera, a także Netbeka.
Otrzymawszy podarunek zawróciłem do Gospody widząc pewną zależność między lokalizacją roślin. Zbiorąc co miałem zebrać poszedłem w kierunku ruin, gdzie słyszałem, że przebywają magowie wody, a następnie ruszyłem dalej w kierunku słonecznego kręgu, gdzie zostałem ostrzeżony (i ograbiony ze złota

) przed Mrocznymi, więc zawróciłem. Następnie wróciłem powoli do Khorinis wybijając co tylko dałem radę, i o to jesteśmy w miejscu gdzie obecnie się znajduję. Oczywiście opis rozgrywki jest nieco streszczony, w między czasie robiłem jeszcze parę rzeczy, ale nie są szczególne warte wymieniania.
Aktualny screen, statystyki nie są jeszcze powalające, póki co nauczyłem się jedynie trofeów (od obu nauczycieli których napotkałem) 10 zreczności oraz 1h dla wojownika. Ale gra powoli nabiera tempa i zapewne za parę godzin będę w stanie umieścić coś lepszego.
Even if the morrow is barren of promises...
Nothing shall forestall... my return.