Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
Po bardzo dynamicznym początku i rozwoju wydarzeń, który sprawił, że się niesamowicie wciągnąłem, akcja zwolniła, bo zacząłem się gubić. Gra mi się świetnie, ale to że w dzienniku nie zapisują się podstawowe informacje jest strasznie uciążliwe. Nie czaję sensu tego zabiegu. Po godzinie gry nie jestem w stanie spamiętać wszystkich imion NPC, tym bardziej, że nie są one proste i jak dostaję niektóre zadania, to nie wiem o którego NPC chodzi, a do tego po 15 minutach szukania, zapominam już jak on się tak właściwie nazywał. Niby mógłbym to zapisywać na kartce, ale raz, że mi się nie chce, a dwa że przez takie pierdoły wybijałbym się z klimatu rozgrywki, chociaż już sam nie wiem co jest gorsze, bo potem biegam jak debil i nie za bardzo wiem co mam zrobić. Na razie robię sobie przerwę, bo utknąłem i zupełnie nie wiem co robić dalej. Pierwsza godzina gry była super, bo wszystko było sensowne i wiadomo było co trzeba robić. Potem już było trochę gorzej i chwilowo trochę mnie to zniechęciło. Jutro będę kontynuował, może mi się umysł nieco rozjaśni, tylko obawiam się, że do jutra to już w ogóle pozapominam co i jak, a z dziennika niewiele się dowiem.
Dołączył: 24.03.2018
Liczba postów:1.290
Ja przy ogrywaniu Sagi wyrobiłem sobie zboczenie robienia notatek na kartce.
Przy Klasztorze też tak robię. Wypisuje każdą postać z podziałem na mini-lokacje plus o czym mniej więcej mówiła, czego uczy, czym handluje, czego chce. Wypisuje tez sobie wszystkie skrzynie, zamknięte pomieszczenia i elementy otoczenia, z którymi mogę wejść w interakcje.Później wykreślam z kartki co niepotrzebne. Łatwiej mi wtedy ogarnąć jak nie wiem co robić i muszę oblecieć wszystkich NPCtów.
Przyznaje, że też utknąłem, ale jeszcze jutro spróbuje coś wykminić we własnym zakresie.
Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
Ja tak nie lubię grać. Gram jednak raczej po to, żeby mieć zabawę i wyluzować się w jakiś tam sposób, a nie, żeby sobie udowadniać jaki to jestem bystry czy tam inteligentny, takie pisanie po kartce to żadna frajda dla mnie.
Dołączył: 24.03.2018
Liczba postów:1.290
Jasne. Każdy ma jakiś swój styl rozgrywki. Nie czepiam się - broń Boże. Chciałem tylko opisać jak ja do tego podchodzę.
Dołączył: 04.02.2016
Liczba postów:10.999
(16.05.2018, 21:06:58)Erwin napisał(a): Wypisuje każdą postać z podziałem na mini-lokacje plus o czym mniej więcej mówiła, czego uczy, czym handluje, czego chce. Wypisuje tez sobie wszystkie skrzynie, zamknięte pomieszczenia i elementy otoczenia, z którymi mogę wejść w interakcje.Później wykreślam z kartki co niepotrzebne. Łatwiej mi wtedy ogarnąć jak nie wiem co robić i muszę oblecieć wszystkich NPCtów.
Jak prawdziwy detektyw,a bez tego się tu nie obędzie.
To naprawdę nie są "Nowe przygody Bezia w Klasztorze".
Gdyby tak było , wyszła by ta gra pod szyldem Destiny Team jako kolejna jakaś tam część Sagi.
Jeśli mamy tu "Imię Róży" , to nie może to być Gothic , i nie jest.
Nie jest to także gra rozrywkowa na typowe odmóżdzenie.
I jeszcze taka dygresja...
Jeśli po godzinie gry pojawia się problem, to co będzie dalej?
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
Ja się zastanawiam czy nie zacząć od początku i nie grać ten jeden raz jak Erwin, bo historia jest mega wciągająca, ale chodzenie po randomowych NPC i szukanie opcji dialogowych na pałę, to nie jest specjalnie dobry pomysł. xd
Dołączył: 04.02.2016
Liczba postów:2.942
Ja nie sądzę żeby wpisy do dziennika typu: 'Zapytam Buridana, tego Akolitę wypasającego owce na placu przed stojącym Normiciusem, tym Strażnikiem Spokoju...' - były dobre.
„Primus in orbe deos fecit timor..."
Dołączył: 04.02.2016
Liczba postów:10.999
Cytat:Ja nie sądzę żeby wpisy do dziennika typu: 'Zapytam Buridana, tego Akolitę wypasającego owce na placu przed stojącym Normiciusem, tym Strażnikiem Spokoju...'
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
Skoro już padają takie złośliwości, to owszem, wolałbym takie wpisy.
Dołączył: 04.02.2016
Liczba postów:10.999
(16.05.2018, 22:35:21)Dota napisał(a): Skoro już padają takie złośliwości, to owszem, wolałbym takie wpisy.
zrób se na kartce
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
No przecież mówię, że to jest rozwiązanie, tylko po co jak takie podstawowe informacje jak choćby imię gościa mogłyby być w dzienniku.
Dołączył: 24.03.2018
Liczba postów:1.290
W Klasztorze toczy się swoista gra, prowadzimy śledztwo. Lepiej jak wszystko nie jest proste i jednoznaczne.
Przynajmniej jak dla mnie.
Dołączył: 04.02.2016
Liczba postów:10.999
No proszę, a Erwin to rozumie.
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL
"Only The Strong Survive!"
Dołączył: 20.05.2016
Liczba postów:1.205
16.05.2018, 23:03:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16.05.2018, 23:05:38 przez Dota.)
Nie chodzi mi o prostotę i logikę. Prostoty być nie powinno, logika powinna być zachowana i na razie w trakcie mojej rozgrywki było jedno i drugie. Jasne, że spoko jest to, że nasza postać zapisuje w dzienniku swoje spostrzeżenia, a nie suche fakty, bo tak to powinno wyglądać, ale te wpisy w dzienniku powinny też nieco ułatwiać połapanie się w tej zagmatwanej historii. Podam na przykładzie o co mi chodzi, bo widzę, że jestem źle rozumiany. Jak coś to spoilery z dwóch pierwszych godzin rozgrywki, bo ciężko to napisać bezspoilerowo.
Agnellus mówi o tym, że przekaże nam informacje w zamian za odzyskanie pierścienia od Wicherta. Ja tak szczerze jak mam mega dobrą pamięć do twarzy, to mam słabą do imion i nie zaczaiłem, że Wichert stoi zaraz obok. Potem poszedłem gdzieś dalej i w tym samym queście dostałem jakiś wpis po rozmowie z Vitaliusem. I przez to, że kołatało mi się w głowie, że mam ten pierścień podpieprzyć typowi, którego imię zaczyna się na literę W, to mi się popierniczyło i jak zobaczyłem taki wpis po gadce z Vitaliusem, to myślałem, że to jemu mam ten pierścień zajumać. Nie wydawało mi się to do końca logiczne, ale myślałem, że o niego chodzi. I potem już lawina, bo jak jedną rzecz źle zrozumiałem, to zacząłem się po kolei we wszystkim gubić. A wystarczyłoby, żeby w poprzednim wpisie było napisane cokolwiek istotnego na temat prośby Agnellusa, zamiast wpisu, który po za tym, że można było się z niego dowiedzieć, że nasz główny bohater nie jest specjalnie pozytywnie nastawiony przed kradzieżą, to w sumie nie było nic więcej. Nie wiem, może ja jestem jakiś ułomny, ale nie wydaje mi się, że jestem słabym graczem, a skoro ja, osoba która czyta dialogi i nieskromnie mówiąc, grać w mody do Gothica potrafi, się gubię, to zastanawiam się co powiedzą inni, mniej doświadczeni.
Prawda jest taka, że to też się ma nieco inne spojrzenie na sprawy jak się pisało fabułę, albo się testowało moda po 5 razy i po prostu wszystko jest już mega oczywiste, ale sytuacja wygląda inaczej w przypadku kogoś, kto gra pierwszy raz i takie pomocnicze wpisy z imionami i najistotniejszymi informacjami by się moim zdaniem przydały.
Haha, co mi się przytrafiło. Szukałem jednej roślinki, której potrzebowałem, więc sobie zacząłem chodzić po wyspie tu i tam. W pewnym momencie przez przypadek spadłem z urwiska i od razu wkurwiony, że będę musiał wczytywać, a ostatni zapis kawałek czasu temu, a tu jakimś cudem tak się poodbijałem od skał, że przeżyłem upadek. Co najśmieszniejsze wylądowałem dwa metry od roślinki, której szukałem. XD Głupi to ma jednak szczęście.
Dołączył: 21.06.2016
Liczba postów:345
(16.05.2018, 23:03:52)Dota napisał(a): Agnellus mówi o tym, że przekaże nam informacje w zamian za odzyskanie pierścienia od Wicherta. Ja tak szczerze jak mam mega dobrą pamięć do twarzy, to mam słabą do imion i nie zaczaiłem, że Wichert stoi zaraz obok.
A skoro ja, osoba która czyta dialogi i nieskromnie mówiąc
Ale przecież z samej rozmowy wynika o kogo chodzi, nawet jakby nie wyjawił imienia powinieneś wiedzieć o kogo chodzi, jeśli rzeczywiście tak czytasz dialogi
Po 3.5h określam moda za łatwego, wręcz banalnego, idę do przodu płynnie bez zająkanięcia, wszystko jest spójne i logiczne, także nie wiem co wy tam gracie
|