04.06.2016, 19:14:27
Witam po krótkiej przerwie. Może nie takiej krótkiej, bo jednak cztery dni minęły od mojego ostatniego wpisu, ale w końcu ruszyłem dalej z grą i mogę się tym z Wami podzielić.
Rozgrywkę dzisiejszą zacząłem od dostarczenia broni towarzyszowi naszych przygód, co bym miał z niego pożytek w czasie, gdy jestem jeszcze słaby i niewiele mogę zdziałać w pojedynkę, a nie chcę zużywać swoich zapasów z ekwipunku. Razem z Gorem udało się nam oczyścić jaskinię za farmą Akila z nikczemnych rzezimieszków oraz zdobyć interesujące mnie pismo. Wróciwszy do miasta zameldowałem o swoich sukcesie Hakonowi, czym zakończyłem misję "Bandycki napad". Następnie odwiedziłem Halvora, by zdobyć jego przychylność i parę świeżych ryb. Tym samym 'Wielka Trójca' została obdarowana przeze mnie darem łaski, dzięki czemu Atilla w swej szczodrości postanowił oddać mi klucz do kanałów w pokojowy sposób.
O północy z kolei wybrałem się do gospody, by odrzucić jakże hojną propozycję członkostwa w gangu Czarnych Jastrzębi. Wybrałem się za to do kanałów, by porozmawiać z Cassią o ofercie dołączenia do Gildii Złodziei. Moim celem jest pierścień mistrza Constantina. Nie nauczyłem się jednak jeszcze umiejętności otwierania zamków, bo chcę zrobić to w najbardziej opłacalny sposób. Spotkałem tam Sharkiego, którego nagrodę musiałem jednak wyrzucić z ekwipunku i tyle jej widziałem. To już było zgłaszane przez Klubowiczów, także pominę opis.
Udało mi się również ukończyć misję "Zaginiony Trokar", której finał nawet lekko mnie zaskoczył. Duży plus za uwzględnienie tych monstrów w rozgrywce.
Z myślą o zdobyciu 10 punktów zręczności w formie bonusów lub ekwipunku postanowiłem udać się do Doliny Przodków na 6-tym poziomie doświadczenia. Uwierzyłem jednak zbyt mocno w moc mojego komputera i po pierwszym wkroczeniu do nowego zena zostałem wyrzucony z gry z powodu błędu programu. Za drugim razem poszło jeszcze gorzej, bo pojawił się Blue Screen a mój save uległ destrukcji. Na szczęście wczytałem sobie wcześniejszy, sprzed 10 minut. Tym razem obniżyłem widoczność z 300% na 100% i po wejściu do Doliny Przodków gra wydaje się być stabilna. Postanowiłem ruszyć z Hubertem do obozu myśliwych. Tu jednak mój raport się kończy, bo musiałem zająć się sprawami domowymi.
Kilka słów na temat mojej postaci:
- poziom: 6
- siła, mana, zręczność, opanowanie różnych typów broni: wartości początkowe
- wyuczone zdolności: skórowanie zwierząt, skradanie, kradzież kieszonkowa
- złoto: około tysiąca monet.
Kolejny raport już jutro i myślę, że tym razem będzie obszerniejszy. Pozdrawiam.
Rozgrywkę dzisiejszą zacząłem od dostarczenia broni towarzyszowi naszych przygód, co bym miał z niego pożytek w czasie, gdy jestem jeszcze słaby i niewiele mogę zdziałać w pojedynkę, a nie chcę zużywać swoich zapasów z ekwipunku. Razem z Gorem udało się nam oczyścić jaskinię za farmą Akila z nikczemnych rzezimieszków oraz zdobyć interesujące mnie pismo. Wróciwszy do miasta zameldowałem o swoich sukcesie Hakonowi, czym zakończyłem misję "Bandycki napad". Następnie odwiedziłem Halvora, by zdobyć jego przychylność i parę świeżych ryb. Tym samym 'Wielka Trójca' została obdarowana przeze mnie darem łaski, dzięki czemu Atilla w swej szczodrości postanowił oddać mi klucz do kanałów w pokojowy sposób.
O północy z kolei wybrałem się do gospody, by odrzucić jakże hojną propozycję członkostwa w gangu Czarnych Jastrzębi. Wybrałem się za to do kanałów, by porozmawiać z Cassią o ofercie dołączenia do Gildii Złodziei. Moim celem jest pierścień mistrza Constantina. Nie nauczyłem się jednak jeszcze umiejętności otwierania zamków, bo chcę zrobić to w najbardziej opłacalny sposób. Spotkałem tam Sharkiego, którego nagrodę musiałem jednak wyrzucić z ekwipunku i tyle jej widziałem. To już było zgłaszane przez Klubowiczów, także pominę opis.
Udało mi się również ukończyć misję "Zaginiony Trokar", której finał nawet lekko mnie zaskoczył. Duży plus za uwzględnienie tych monstrów w rozgrywce.
Z myślą o zdobyciu 10 punktów zręczności w formie bonusów lub ekwipunku postanowiłem udać się do Doliny Przodków na 6-tym poziomie doświadczenia. Uwierzyłem jednak zbyt mocno w moc mojego komputera i po pierwszym wkroczeniu do nowego zena zostałem wyrzucony z gry z powodu błędu programu. Za drugim razem poszło jeszcze gorzej, bo pojawił się Blue Screen a mój save uległ destrukcji. Na szczęście wczytałem sobie wcześniejszy, sprzed 10 minut. Tym razem obniżyłem widoczność z 300% na 100% i po wejściu do Doliny Przodków gra wydaje się być stabilna. Postanowiłem ruszyć z Hubertem do obozu myśliwych. Tu jednak mój raport się kończy, bo musiałem zająć się sprawami domowymi.
Kilka słów na temat mojej postaci:
- poziom: 6
- siła, mana, zręczność, opanowanie różnych typów broni: wartości początkowe
- wyuczone zdolności: skórowanie zwierząt, skradanie, kradzież kieszonkowa
- złoto: około tysiąca monet.
Kolejny raport już jutro i myślę, że tym razem będzie obszerniejszy. Pozdrawiam.