20.07.2018, 21:36:05
To przegapiłem.
Fajnie, że dorobiliście napis jak się wciska przycisk w domu " handlarza ".
W tym domku jak się kliknie koło fotela załącza się animacja jak coś zbieramy z podłogi - tak mi się zauważyło.
No i teraz nie muszę się już martwić o menzurki, co mnie bardzo cieszy.
Już trochę za późno, ale gdy zaczynam dialog z Hylochem, a ma on dwie opcje:
Hylochu, skup się.......
W Dormitorium zapanował........
to jak siedzi przy ognisku i wybiorę kolejność 2,1 to gra się zawiesza mi na amen. Próbowałem kilka razy.
Jak Hyloch stoi, lub wybiorę kolejność 1,2 to wszystko gra.
Napiszę jeszcze tak trochę chaotycznie parę słów jako, że postanowiłem sobie zagrać w wersję 1.1, głównie z chęci zobaczenia zmian w ostatnim zenie.
Moje poprzednie spotkania z Klasztorem były jakiś czas temu i w dodatku miałem jeszcze po drodze kilka innych modyfikacji, ale odniosłem wrażenie, że jakby złota było więcej, bo stać mnie było na masę mikstur i wykupiłem sobie wszystkie moim zdaniem użyteczne zwoje.
Drugi zen pokonany prawie tylko przy użyciu magii – chyba z patelni to dobiłem tylko jakiegoś warana i zombiaka. Głównie zabawa polegała na doborze odpowiedniego zaklęcia na dany rodzaj przeciwnika - fajna sprawa.
Tym razem zrezygnowałem też całkowicie z nauki alchemii i zacząłem wcinać wszelkiego rodzaju grzybki i roślinki. Ciekawe, bo jest tam sporo poukrywanych bonusów - jeden grzybek mnie zabił, po drugim wystąpił efekt spalenia skręta z bagiennego ziela. Ogólnie sporo bonusu do many można sobie tak nabić. Wcześniej dobijałem jej do około 150 pkt, to teraz jej miałem pod koniec 199 i to bez żadnych amuletów i pierścieni. Oczywiście pn’y z alchemii poszły na manę, ale i tak jakoś sporo tego wyszło na koniec.
Trzeci zen jak widzę bardzo okrojony z przeciwników, biją nadal mocno, ale nie stanowią większego zagrożenia jak się używa czarów. Może to i dobrze, bo mod będzie teraz bardziej przystępny dla mniej doświadczonych graczy. Nie musiałem teraz toczyć heroicznych walk z odskakiwaniem i doskakiwaniem w tempo. Miecz był raczej dodatkiem do zaklęć unieruchamiających. Zwojów na koniec zostało mi naprawdę sporo, głównie tych obszarowych, bo jakoś szkoda mi było ich użyć na pojedynczych przeciwników. Niestety czar Ulewa, który teraz nazywa się Mroźny Dotyk dalej nie działa w 3 zenie –spróbowałem trzy razy i straciłem nerwy puszczając lodową falę.
Jeszcze raz podziękowania dla ekipy za fabułę i nauki jakie ona ze sobą niosła, oraz wszelakie „bajery-fiuczery” urozmaicające rozgrywkę.
Oczywiście nie wszystkie rzeczy mi się podobały i niektóre zrobiłbym inaczej, ale inaczej nie znaczy lepiej.
Fajnie, że dorobiliście napis jak się wciska przycisk w domu " handlarza ".
W tym domku jak się kliknie koło fotela załącza się animacja jak coś zbieramy z podłogi - tak mi się zauważyło.
No i teraz nie muszę się już martwić o menzurki, co mnie bardzo cieszy.
Już trochę za późno, ale gdy zaczynam dialog z Hylochem, a ma on dwie opcje:
Hylochu, skup się.......
W Dormitorium zapanował........
to jak siedzi przy ognisku i wybiorę kolejność 2,1 to gra się zawiesza mi na amen. Próbowałem kilka razy.
Jak Hyloch stoi, lub wybiorę kolejność 1,2 to wszystko gra.
Napiszę jeszcze tak trochę chaotycznie parę słów jako, że postanowiłem sobie zagrać w wersję 1.1, głównie z chęci zobaczenia zmian w ostatnim zenie.
Moje poprzednie spotkania z Klasztorem były jakiś czas temu i w dodatku miałem jeszcze po drodze kilka innych modyfikacji, ale odniosłem wrażenie, że jakby złota było więcej, bo stać mnie było na masę mikstur i wykupiłem sobie wszystkie moim zdaniem użyteczne zwoje.
Drugi zen pokonany prawie tylko przy użyciu magii – chyba z patelni to dobiłem tylko jakiegoś warana i zombiaka. Głównie zabawa polegała na doborze odpowiedniego zaklęcia na dany rodzaj przeciwnika - fajna sprawa.
Tym razem zrezygnowałem też całkowicie z nauki alchemii i zacząłem wcinać wszelkiego rodzaju grzybki i roślinki. Ciekawe, bo jest tam sporo poukrywanych bonusów - jeden grzybek mnie zabił, po drugim wystąpił efekt spalenia skręta z bagiennego ziela. Ogólnie sporo bonusu do many można sobie tak nabić. Wcześniej dobijałem jej do około 150 pkt, to teraz jej miałem pod koniec 199 i to bez żadnych amuletów i pierścieni. Oczywiście pn’y z alchemii poszły na manę, ale i tak jakoś sporo tego wyszło na koniec.
Trzeci zen jak widzę bardzo okrojony z przeciwników, biją nadal mocno, ale nie stanowią większego zagrożenia jak się używa czarów. Może to i dobrze, bo mod będzie teraz bardziej przystępny dla mniej doświadczonych graczy. Nie musiałem teraz toczyć heroicznych walk z odskakiwaniem i doskakiwaniem w tempo. Miecz był raczej dodatkiem do zaklęć unieruchamiających. Zwojów na koniec zostało mi naprawdę sporo, głównie tych obszarowych, bo jakoś szkoda mi było ich użyć na pojedynczych przeciwników. Niestety czar Ulewa, który teraz nazywa się Mroźny Dotyk dalej nie działa w 3 zenie –spróbowałem trzy razy i straciłem nerwy puszczając lodową falę.
Jeszcze raz podziękowania dla ekipy za fabułę i nauki jakie ona ze sobą niosła, oraz wszelakie „bajery-fiuczery” urozmaicające rozgrywkę.
Oczywiście nie wszystkie rzeczy mi się podobały i niektóre zrobiłbym inaczej, ale inaczej nie znaczy lepiej.