Concerto Moon
#11
Concerto Moon - Tears of Messiah (2017)

[Obrazek: 665293.jpg?2620]

Tracklista:
1.Light in the Shadow 04:27
2.Noah's Ark 04:35
3.Tears of Messiah 04:48
4.Lift My Life 03:47
5.Stay Down There 05:15
6.Dreams Are All Gone 04:11
7.Running Out of Time 03:34
8.Don't Wanna Cry No More 05:12
9.Stick It Out 04:15
10.Time of Revenge 04:54

Rok wydania: 2017
Gatunek: Heavy/Power Metal
Kraj: Japonia

Skład zespołu:
Atsushi Kuze – śpiew
Norifumi Shima - gitara
Shigeharu Nakayasu - gitara basowa
Atsushi Kawatsuka (Tora) – perkusja
oraz
Masashi Okagaki -  instrumenty klawiszowe


W roku 2017 Aki został aresztowany za oszustwa i CONCERTO MOON niemal natychmiast wydalił go z zespołu. Ponieważ nowa płyta zaplanowana była na ten właśnie rok, to Shima zaprosił jako klawiszowca powszechnie szanowanego w Japonii weterana Masashi Okagaki z TERRA ROSA, który swoją karierę zaczynał jeszcze na początku lat 80tych XX wieku  w niezwykle popularnym w tamtym czasie w Japonii X - RAY. Nowa płyta została wydana w październiku 2017 roku przez stosunkowo niedawno powstałą (2013) wytwórnię Walküre Records. Nie znam zbyt dobrze układów panujących w japońskim metalowym show biznesie, ale zastanawia fakt, że żadna z "wielkich" wytwórni, które przecież tak chętnie wydają własne wersje niemal wszystkiego, co w lepszym gatunku wychodzi co roku na świecie, nie podpisała z CONCERTO MOON kontraktu...

A ta płyta, podobnie jak poprzednie, jest zdecydowanie pokazem tego, jak najlepsi grają heavy/power metal w Japonii.
Shima jak zwykle wirtuozersko sobie poczyna, Kuze śpiewa wybornie, sekcja rytmiczna atakuje od pierwszej do ostatniej sekundy wszystkich najbardziej dynamicznych kompozycji, a Masashi Okagaki gra eleganckie i gustowne partie klawiszowe. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że Aki był tu ciekawszy i lepszy, ale cóż, musiał za swoje życiowe błędy zapłacić.
Ostro i melodyjnie w pierwszym Light in the Shadow - absolutnie rozpoznawalny CONCERTO MOON z ostatniej dekady. Trochę powszednio zabrzmiał natomiast wolniejszy i bardziej romantyczny, choć zagrany mocno Noah's Ark. Tym razem Shima zagrał solo z elementami orientalnymi i w pewnym stopniu wykorzystał podobne doświadczenia Blackmore'a.
A właśnie w tradycji RAINBOW zagrany został kapitalny tytułowy Tears of Messiah i tu jest absolutnie doskonałe wyczucie stylu Ritchie  i połączenie tego z klawiszami instrumentalisty, który grał metal i hard rock w tym samym czasie co ukazały się albumy RAINBOW z Turnerem. Shima gra tu po prostu fenomenalnie w manierze R.B. Arcymistrz! Dynamiczny Stay Down There  opiera się na lekko zabarwionym neoklasyką speed/power gitarowym fundamencie, tu jednak zabrakło zdecydowanie wyrażonego refrenu i pozostaje się cieszyć wybornym klawiszowym atakiem Masashi Okagaki, który potem rozwija się w dialog z Shima i następnie w gitarowy pojedynek, który Shima toczy sam ze sobą w opcji right channel - left channel. W rytmicznym Running Out of Time ponownie nawiązują w znakomity sposób do RAINBOW Turner Era i ta kompozycja autentycznie buja w vintage stylu lat 80tych. Shima? Niesamowity jako alter ego Blackmore'a! Melodyjny heavy/power w Stick It Out jest także niezwykle bujający, a eleganckie solo Shima stanowi ozdobę tej kompozycji, podobnie jak śpiew Kuza, który doprawdy jest w najwyższej formie i wychodzi mu dosłownie wszystko.
Warto zauważyć, że tym razem CONCERTO MOON nie umieścił na płycie ani jednej kompozycji instrumentalnej, odległość muzyczna od USA jest ogromna, za to zbliżenie do UK wyraźnie słyszalne.
Nie wszystko jest tu jednak tak bardzo udane. Rock/metalowy Lift My Life to trochę mocniej zagrana muzyka dominująca w mainstreamowym VisualKey i Dreams Are All Gone niestety także, co słychać zwłaszcza w refrenie. Podobnie kolejne podejście pod rock/metal lat 80tych w Don't Wanna Cry No More to kompozycja taka sobie, nieco ociężała i z takim sobie refrenem. Także zakończenie w postaci Time of Revenge, melodyjnego heavy/power pozostawia pewien niedosyt.
 

Mastering wykonał ponownie Mitsuyasu Abe i CONCERTO MOON brzmi elegancko, ostro i klarownie.
Kilka kompozycji tu odstaje i na pewno nie jest to album tak killerski jak poprzedni, ponadto skierowany także do szerszej grupy słuchaczy niż "Between Life And Death", bo sporo tu nawiązań do grania epoki RAINBOW i dominacji brytyjskiej.
W roku 2018 Atsushi Kuze opuścił CONCERTO MOON i przeszedł do JUPITER, gdzie wybornie zaprezentował się na albumie z 2019 "Zeus". Zastąpił go Wataru Haga z mało znanej formacji VALTHUS. Jak śpiewa, to można się przekonać na albumie CONCERTO MOON "Ouroboros" z maja 2019 zawierającym nagrane na nowo słynne kompozycje zespołu.


ocena: 8,1/10 

new 26.11.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 16:56:46
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 16:57:27
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 16:58:51
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 16:59:54
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 17:00:48
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 17:02:50
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 17.06.2018, 17:03:39
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 15.08.2018, 18:33:05
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 24.09.2018, 16:48:32
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 07.11.2019, 17:36:34
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 26.11.2019, 15:10:55
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 12.12.2020, 17:02:31
RE: Concerto Moon - przez Memorius - 01.05.2024, 17:01:20

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości