Ibridoma
#4
Ibridoma - Norimberga 2.0 (2022)

[Obrazek: 1039716.jpg?2904]

tracklista:
1.Ti ho visto andare via 04:45
2.Woman from the Stars 03:20
3.Norimberga 2.0 05:08
4.House of Cards 04:19
5.Coming Home 04:33
6.Into the Sea 03:19
7.Pandemia 03:51
8.Raise Your Head 03:41
9.Where Are You Tonight 03:26
10.Eyes of the Stranger 03:35

rok wydania: 2022
gatunek: heavy/power metal
kraj: Włochy

skład zespołu:
Christian Bartolacci  - śpiew
Lorenzo "Fiskio" Castignani - gitara
Leonardo Ciccarelli - gitara basowa
Alessandro Morroni - perkusja


W maju wytwórnia Punishment 18 Records wydała kolejny album IBRIDOMA z Morrovalle, o groźnie brzmiącym tytule "Norimberga 2.0".

Są zmiany na lepsze, bo trudno po równie kompromitującym albumie jak poprzedni "City of Ruins" upaść jeszcze niżej...
Te zmiany na lepsze to brak tych dwóch poprzednich nieudolnych gitarzystów i pojawienie się żywiołowego debiutanta Lorenzo "Fiskio" Castignani, zmuszającego ospałą do tej pory sekcję rytmiczną do nieco energiczniejszego działania. No oczywiście także manieryzm wokalny Bartolacci jest mniej odczuwalny, no chyba, że to kwestia przyzwyczajenia. Solidna realizacja przez Mistrza Simone Mularoni zawsze miło się prezentuje, choć nie jest to jakieś szczególnie wybitne jego dzieło, zważywszy na sound gitary i umiarkowanie udany mix sekcji rytmicznej w stosunku do tej gitary. Z pewnością także na szacunek zasługują politycznie i społecznie zaangażowane teksty, choć oczywiście realnego wpływu na zmianę globalistyczno - korporacyjnego systemu świata nie mają. Rząd dusz dzierżą Morlokowie, a Eloje z ekranów smartfonów spijają ich objawione Nieprawdy.
Co do samych kompozycji to nie ma tu czego posłuchać. To równy, na wyjątkowo wyrównanym średnio niskim poziomie zestaw utworów w stylu heavy/power metal z natarczywym, raczej wysokim wokalem lidera. Dużo tu nieubłaganego pędu do przodu, metalowego szumu i zadziorności, a wszystko przechodzi w wielu miejscach w chaos. "Fiskio" to może i niezły gitarzysta, kilka solówek jest bowiem co najmniej na dobrym poziomie, jednak styl IBRIDOMA wyznacza kompozycyjnie Ibridoma, a jego talenty w tym zakresie zazwyczaj ograniczają się do zbioru riffów, a melodie są rozmyte, nierozpoznawalne, z zupełnie pozbawionymi nośności refrenami. No chciałoby się coś wyróżnić, ale doprawdy nie ma co. Tytułowy Norimberga 2.0 jest najdłuższy i tu męka trwa oczywiście najdłużej. Inne numery są krótsze i dobrze, dobrze także, że pod koniec jest moment wytchnienia od natarczywych ataków heavy/power w postaci semi balladowego Where Are You Tonight, lecz to bardzo blady numer. Najbardziej udany jest opener Ti ho visto andare via, no ale ten jest z kolei po włosku. Jaki taki bałagan formalny panuje w większości tych kompozycji i pod tym względem przypomina to bezproduktywne albumy WHITE SKULL z Gabarro.

Co z tego, że jest to lepsza płyta niż poprzednia, skoro to nadal trzecia liga włoskiego heavy/power.


ocena: 5/10

new 26.05.2022
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Ibridoma - przez Memorius - 21.06.2018, 15:19:07
RE: Ibridoma - przez Memorius - 21.06.2018, 15:19:50
RE: Ibridoma - przez Memorius - 01.01.2019, 13:33:23
RE: Ibridoma - przez Memorius - 26.05.2022, 16:30:10

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości