Sinister Realm
#2
Sinister Realm - Sinister Realm (2009)

[Obrazek: R-3747169-1395186364-1053.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. (The Oracle) Into the Depths of Hell 06:05
2. Machine God 05:04
3. The Demon Seed 04:41
4. Message from Beyond 05:44
5. March of the Damned 05:06
6. The Nihilist 03:43
7. Mongol Horde 05:28
8. Enter the Sinister Realm 05:30
9.The Circle Is Broken 04:41

Rok wydania: 2009
Gatunek: Traditional Heavy/Doom Metal
Kraj: USA

Skład zespołu:
Alex Kristof - śpiew
John Kantner - gitara
Keith Patrick - gitara
John Shamus Gaffney - gitara basowa
Darin McCloskey - perkusja


SINISTER REALM z Allentown najbardziej chyba w momencie powstania wzbudził zainteresowanie tym, że perkusistą w tej grupie został Darin McCloskey z PALE DIVINE. Zresztą koleżeńska pomoc nie dziwi, skoro współzałożycielem zespołu jest inny członek PALE DIVINE John Shamus Gaffney, który występował tam krótko, od 2006 do 2008 roku, gdy powstał SINISTER REALM. Zespół swój debiut wydał szybko, bo już w sierpniu 2009 roku.

Byłoby przesadą stwierdzenie, że grupa stworzyła jakąś nową jakość w heavy metalu, ale na pewno należy do oryginalnych. Łączy boweim klasyczny, tradycyjny heavy metal oparty na wzorach z lat 80tych z power doom, a grając mocno i zdecydowanie tworzy bardzo interesujący mix gatunkowy. To słychać w znakomitym openerze (The Oracle) Into the Depths of Hell pełnym twardych dumnych riffów, zniewalającej motoryki i ładnie wkomponowanej łagodnej partii pod koniec, a wszystko opatrzone doskonałym męskim śpiewem Kristofa, który od czasu do czasu stosuje także typowe dla doom chwyty wokalne. SINISTER REALM gra dosyć chłodno i szczególnej melancholii tu nie ma, jest za to bezwzględne i uporczywe riffowanie w graniowych heavy/doom kompozycjach Machine God i The Demon Seed i jest to swój sposób transowe, ale nie w onirycznej doomowej klasycznej manierze.
Chłodne i nieco wzniosłe granie prezentują w niezbyt szybkim i raczej klasycznie doomowym w tempie Message from Beyond, choć i tu odnosi się bardziej wrażenie obcowania z tradycyjnych heavy metalem. Piękne przejścia w części instrumentalnej są ozdobą tej kompozycji, a partia z litaurami i gitarą akustyczną przypomina fragmenty typowe dla epic heavy. Epicka surowość i melodyjne akcentowanie refrenów w March of the Damned przypomina styl grecki i jest to po raz kolejny zrobione bardzo atrakcyjnie. Obaj gitarzyści, Kantner i Patrick grają bardzo dobrze, precyzyjnie i doskonale się uzupełniają, są też uniwersalni, bo zgrabnie wymieniają się partiami doomowymi i heavy metalowymi, zagrali też tu kilka bardzo dobrych solówek i dialogów. Klasę pokazali w brawurowo odegranym instrumentalnym Enter the Sinister Realm ! Czasem pewna wystudiowana surowość prowadzi nieco donikąd w takim sobie The Nihilist oraz w ostatnim The Circle Is Broken, i gdy wracają do trochę cieplejszego epickiego grania w Mongol Horde, jest od razu lepiej. Tu jest ciekawie o tyle, że epicka, heroiczna melodia jest prowadzona po części riffami w stylu stoner/doom, a epicki stoner doom to jednak jest pewna nowa jakość.

Na tle wielu prób łączenia heavy metalu tradycyjnego z doom metalem ta wypada bardzo dobrze. Także w dobrze dobranym brzmieniu, wyrazistym i niemającym nic wspólnego z garażowym soundem amerykańskim, którym sporo zespołów próbuje czarować publiczność, nie mając wiele do powiedzenia w samej muzyce. Na pewno jednak trzeba zwrócić uwagę  na to, że SINISTER REALM nie gra typowego pompatycznego epic doom metalu. Więcej tu heavy metalu tradycyjnego niż doom i ta muzyka zadowoli bardziej fanów heavy metalu, niż zatwardziałych ortodoksyjnych wyznawców doom.


ocena: 8,5/10

new 4.10.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Sinister Realm - przez Memorius - 25.06.2018, 20:04:39
RE: Sinister Realm - przez Memorius - 04.10.2019, 21:11:58
RE: Sinister Realm - przez Memorius - 08.10.2019, 17:40:39

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości