Magnum
#6
Magnum - Rock Art (1994)

[Obrazek: R-2918222-1469394607-7200.jpeg.jpg]

tracklista:
1. We All Need to Be Loved  4:59
2. Hard Hearted Woman  3:50
3. Back in Your Arms Again 5:59
4. Rock Heavy 4:00
5. The Tall Ships 5:13
6. Tell Tale Eyes 4:54
7. Love's a Stranger 5:15
8. Hush-A-Bye Baby 4:52
9. Just This Side of Heaven 4:25
10. I Will Decide Myself 4:18
11. On a Christmas Day 7:03

rok wydania: 1994
gatunek: melodic heavy metal/hard rock
kraj: Wielka Brytania

skład zespołu:
Bob Catley - śpiew
Tony Clarkin - gitara, śpiew
Mark Stanway - instrumenty klawiszowe
Wally Lowe - bas, śpiew
Mickey Barker - perkusja

Choć album "Sleepwalking" nie odniósł takiego sukcesu, jak się spodziewano, to grupa przystąpiła do nagrywania kolejnej płyty, którą wydała EMI.

I tym razem Clarkin musiał w pewnym stopniu ustąpić wobec wymagań wytwórni i na płycie znalazło się kilka błahych rockowych numerów przeznaczonych dla radia (Hard Hearted Woman, Tell Tale Eyes, Just This Side of Heaven i nieco lepszy I Will Decide Myself), które jak zwykle obniżały ogólną wartość albumu. A ten zawiera kilka znakomitych kompozycji, znamionujących klasę Clarkina jako kompozytora, choć w zasadzie żadna z nich nie osiągnęła tak wysokiego statusu i popularności, jak najsłynniejsze hity MAGNUM.
Do brylantowych numerów MAGNUM na tym LP należy bez wątpienia przecudowny, elegancki The Tall Ships, zagrany z niebywałą gracją i nastrojowo w klasycznym hymnowym tempie MAGNUM. Nie jest to jednak typowy pomp-rockowy hymn MAGNUM, co słychać w niezwykle pastelowym refrenie. No i ponadto jest to utwór praktycznie pozbawiony elektryczności.
Bujający, zadziorny, oparty na bluesowej i reggae motoryce Rock Heavy po prostu wywołuje ciarki na plecach. Co zacięte riffy gitarowe i oszczędnie dawkowane, powalające wielogłosowe harmonie wokalne oraz przejście do "nostalgicznych" klasycznych riffów i melodii zespołu. Absolutny rock- metalowy killer! W zawody z nim może iść klubowy, kabaretowy czy jak go tam nazwać Hush-A-Bye Baby, gdzie nie tylko pianino jest fantastyczne, ale i śpiew Boba Catley'a po prostu zniewalający. Po prostu brak słów... Bardzo to wysmakowane, oj bardzo.
Czym byłaby płyta MAGNUM bez łagodnego rockowego romantycznego numeru, ornamentowanego klawiszami?  Takim jest tu piękny Love's a Stranger z niesamowitym klasycznym dla MAGNUM refrenem z bezbłędnymi chórkami. Ekstraklasa!
Ponieważ w ramach takiego prostszego rockowego i melodic metalowego grania zespół zawsze potrafił zrobić coś wyrastającego ponad poziom radiowego zapychacza, to tym razem bawi wymagającego słuchacza pełnymi ekspresji i porywających refrenów We All Need to Be Loved. Nowoczesna oprawa, niezwykle przekonujące wykonanie, pełne wdzięku sola gitarowe Clarkina. Tym razem zabrakło na płycie prawdziwego humnowego hita w rodzaju When The World Comes Down. Bardzo ładny, refleksyjny i bardzo inteligentnie skonstruowany utwór Back in Your Arms Again nie jest niestety w stanie wypełnić tej luki. Tego uroczystego hymnu bardzo tu brakuje.
Album zamyka nieco smutny i w jakiś sposób elegijny, rozbudowany On a Christmas Day. To kompozycja pochodząca z obszarów muzycznych Days Of No Trust i Don't Wake The Lion, bardzo dobra, ale jednak pozostawiająca pewne poczucie niedosytu...

Realizacja dźwięku jest niezwykle wysublimowana, po prostu tego trzeba posłuchać samemu.
Tytuł tego albumu staje się zrozumiały, gdy się pozna te najpiękniejsze kompozycje i doceni ich realną artystyczną wartość. Tak, bez wątpienia Rock Art, choć liczba tych, którzy się na tym poznali była ponownie mniejsza, niż oczekiwał zespół i wytwórnia EMI. W związku z tym, że płyta w Wielkiej Brytanii osiągnęła zaledwie 57 pozycję, EMI z MAGNUM kontraktu nie przedłużyło. Odwołana została także większość planowanej trasy koncertowej. MAGNUM popadł w kłopoty finansowe i we wrześniu 1995 Clarkin zdecydował o rozwiązaniu zespołu. Reszta ekipy nie chciała się  z tym pogodzić i próbowano nawet zorganizować skład z innym gitarzystą, te plany jednak spełzły na niczym.
17 grudnia 1995 MAGNUM dał ostatni pożegnalny koncert i został rozwiązany.
Ponieważ jednak historia kołem się toczy, to w marcu 2001 roku Catley i Clarkin postanowili reaktywować MAGNUM i grupa ta istnieje do dziś, nagrywając regularne kolejne płyty. To już jednak inna, rockowa historia.

ocena: 8/10


new 6.07.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 08:26:53
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 10:36:22
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 11:38:34
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 12:47:02
RE: Magnum - przez Memorius - 15.11.2018, 20:14:02
RE: Magnum - przez Memorius - 06.07.2019, 19:32:32

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości