Burning Black
#1
Burning Black - MechanicHell (2009)
[Obrazek: 255854.jpg]

Tracklista:

1. Reckoning Day 00:35
2. Our Sentence 04:48
3. MechanicHell 03:41
4. Purgatory Child 04:52
5. Secrets To Hide 03:53
6. Reborn From My Sins 05:03
7. Hero Of The Century 03:50
8. Dangerous Game 05:11
9. Dust And Rain 05:24
10. Messengers Of Hell 04:11
11. Victims And Tortures 04:55

Rok wydania: 2009
Gatunek: Traditional Heavy Metal
Kraj: Włochy

Skład zespołu:
Dan Ainlay(Massimo De Nardi) - śpiew
John Morris(Giovanni Moretto) - gitara
AJ Simons(Alessandro Jacobi) - bas,instrumenty klawiszowe
Will Oswin(Luca Scomparin) - perkusja

BURNING BLACK to zespół nie taki młody, założony w 2003, ale poza basistą Jacobi, muzycy ci byli wcześniej nieznani. BURNING BLACK nie należy do potentatów heavy metalu z Italii, choć wyróżniają ich angielskie pseudonimy, jakimi lubili się posługiwać metalowi muzycy z lat 80-tych w Skandynawii i Niemczech, a także we Włoszech.
Jest to druga płyta zespołu, który ponownie prezentuje tradycyjny heavy metal, oparty o kanony grania lat 80-tych. Specyficzną cechą jest tu mieszanie ostrych gitarowych zagrywek i łagodnych solowych wstawek tu granych przez gościnie zaproszonego Nicka Savio, z dalekim tłem klawiszowym. Dobre melodie i na nie zespół stawia w pierwszej kolejności. Wokal jest dosyć drapieżny, często na granicy krzyku, zadziorny i klasyczny dla stylistyki lat 80-tych.
Bardzo udane jest rozpoczęcie w postaci "Our Sentence" i ta kompozycja to atrakcyjny melodyjny heavy metal.

Potem bywa już różnie w zależności od tego, w jakim kierunku zespół się zwraca. Numer tytułowy to granie w stylu niemieckim, trochę w tym ACCEPT i zespołów z lat 90-tych, co jednak ważne i tym razem kompozycja opatrzona jest bardzo dobrym refrenem.
Graja dynamicznie i nawet można powiedzieć agresywnie, ale ta agresja jest podana z wdziękiem. W wolniejszym trochę "Purgatory Child", dokładają hard rockowy refren, a klawisze są wysunięte.
W także utrzymanym w średnim tempie "Secrets To Hide" nieco romantyzmu i ładnych ozdobników gitarowych i w pewnym stopniu tu udało się połączyć skandynawski łagodniejszy heavy metal z tradycyjnym metalem z USA. Stopniowo album łagodnieje, także w samych melodiach, pozostaje zadziorność wykonania, ale same utwory, takie jak "Reborn from My Sins" czy "Dangerous Game", to jedynie dobry klasyczny melodic heavy metal zaprawiony hard rockowym podejściem.
"Hero Of The The Century" to typowe granie niemieckie z prostym, zamaszystym refrenem, podobnie jak "Dust And Rain", gdzie wokalista mocno naśladuje Udo Dirkschneidera, a sam utwór pewnie mógłby znaleźć się w repertuarze UDO czy ACCEPT. Ta maniera krzyczącego wokalisty zaczyna trochę drażnić już w końcówce w dosyć nowoczesnym i szybko zagranym "Messengers From Hell", gdzie na uwagę zasługują głównie mocarne heavy powerowe zagrywki gitarzystów w stylu PARAGON. Ballada pojawia się na koniec i "Victims And Tortures" jest kompozycją bardzo udaną, z pełnym emocji wzniosłym refrenem, który najbardziej zapada w pamięć z całej płyty. Bardzo to rasowy kawałek i jeszcze raz pokazuje, że gdy Włosi wchodzą w bardziej epickie klimaty, to potrafią i wzruszyć i zainteresować.

Bardzo dobra jest gra sekcji rytmicznej, bas ma spore znaczenie, gitarzyści też potrafią zagrać i z energia i ciekawie w solach.
Klarowne brzmienie, selektywne i wieloplanowe jak na taki rodzaj grania to również plus i jedynie chyba wokalista mógłby zostać nieco bardziej wysunięty, bo w wielu miejscach wyraźnie musi się przebijać przez gitary.
Jest to dobra płyta z heavy metalem tradycyjnym, ze wskazaniem na inspiracje metalem niemieckim bez nadmiernej toporności, ale tylko dobra.
Solidne wykonanie i kilka bardzo dobrych utworów nie jest w stanie zatrzeć wrażenia wtórności bez własnego wkładu.


Ocena: 7/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości