Burning Point
#3
Burning Point - Empyre (2009)

[Obrazek: R-7681441-1446615355-6333.jpeg.jpg]

tracklista:
1. Intro (The Godfather Theme) 01:21
2.Empyre 04:59
3.Manic Merry-Go-Round 04:40
4.Face the Truth 03:35
5.Fool's Parade 04:46
6.Was It Me 04:27
7.Walls of Stone 04:23
8.Sacrifice 03:53
9.Cruel World 04:47
10.Blinded by the Darkness 04:23
11.Only the Wrong Will Survive 04:48

Rok wydania: 2009
Gatunek: Melodic Heavy/Power Metal
Kraj: Finlandia

Skład zespołu:
Pete Ahonen - śpiew, gitara
Pekka Kolivuori - gitara
Jukka Jokikokko - gitara basowa
Jussi Ontero - perkusja
Pasi Hiltula - instrumenty klawiszowe

Jest to trzeci album BURNING POINT i w składzie zaszła bardzo istotna zmiana, bowiem klawiszowiec Jussi Ontero przeszedł na pozycje perkusisty i zastąpił go w 2008 nie kto inny, tylko sam Pasi Hiltula z oryginalnego składu KALMAH. Płyta została wydana tym razem najpierw w Europie przez Metal Heaven w lutym 2009.
Niestety zmieniło się coś jeszcze. BURNING POINT utracił patent na własne łączenie tradycyjnego heavy metalu lat 80tych z power metalem (skandynawskim) doby obecnej.


Sam Empyre tworzy jeszcze wrażenie mocnego melodyjnego heavy/power z dosyć grubo ciosanym refrenem i interesującą częścią z solami gitarowymi o lekko neoklasycznym charakterze.
Jednak na płycie znajduje się zbyt dużo numerów poniekąd rockowych zagranych z mocą heavy/power, z niezłymi częściami instrumentalnymi, ale z fatalnymi trywialnymi melodiami, szczególnie w miałkich refrenach (Manic Merry-Go-Round, Walls of Stone, Only the Wrong Will Survive). W Sacrifice słychać bezbarwne granie w nurcie szwedzkiego christian metalu, i to niestety w wersji REINXEED. Bardzo to rozczarowujące, bardzo. Gdzieś tam przechodzą na pozycje PARAGON czy PRIMAL FEAR w Face the Truth z refrenem w typie REBELLION i to spotkanie fińsko-niemieckie jest niezbyt owocne. Ahonen podrabiający Scheepersa nie jest zły, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Gdy grają ciężko, to grają ciekawie w wolniejszym Fool's Parade, ale to także taki ukłon w stronę stylu niemieckiego i klasycznej rozpoznawalnej eleganckiej melodii BURNING POINT tu nie ma.
Ładnie i obiecująco zaczyna się łagodny song Was It Me, rozwija się także nieźle z romantycznym refrenem. To udana kompozycja, jednak nie można uznać płyty za dobrą, gdy może podobać się tylko lżejszy, bardziej komercyjny przerywnik. Taki neutralny i niewyrazisty jest też lekko złagodzony Cruel World, trochę w stylu mało udanych kompozycji na albumach zespołów grających mocniejszy progresywny power metal, a Blinded by the Darkness to praktycznie to samo w zamyśle i konstrukcji.

Brakuje tu bardzo dużo do atrakcyjności i nawet sola gitarowe czasem wydają się zupełnie niedopasowane do charakteru kompozycji, jakby zostały wyjęte z zupełnie innej płyty. BURNING POINT czarował kapitalnymi melodiami, tu zaś nic takiego nie ma. Ponadto albo jestem głuchy, albo Pasi Hiltula tu nie istnieje. No, może parę razy tam gdzieś przemknął w tle, ale nic kompletnie do tej muzyki tu nie wnosi.
W sferze produkcyjnej nie można tu absolutnie niczego zarzucić. Można nawet powiedzieć, że to staranniej jeszcze dopracowany sound zarówno gitar jak i mocnej przestrzennej sekcji rytmicznej, chociaż występ Ontero jako perkusisty jest przeciętny.
To jednak tylko ładne opakowanie czegoś, co nie posiada realnej treści muzycznej.

ocena: 4,2/10

new 26.07.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Burning Point - przez Memorius - 17.06.2018, 10:20:54
RE: Burning Point - przez Memorius - 17.06.2018, 10:21:53
RE: Burning Point - przez Memorius - 26.07.2018, 16:31:03
RE: Burning Point - przez Memorius - 26.07.2018, 18:04:31
RE: Burning Point - przez Memorius - 23.10.2021, 19:24:39

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości