Dark Horizon
#1
Dark Horizon - Angel Secret Masquerade (2010)
[Obrazek: 280001.jpg]

Tracklista:
1. Empty Mirror 04:41
2. It Takes A Miracle 05:05
3. Liar 04:51
4. Battle Rages On 03:30
5. My Life 04:11
6. Silently My Life Falls 05:35
7. Where Have The Angels Gone 04:26
8. Far Away 05:12
9. The Age Of The Light 05:15
10. End Of The Days 05:46

Rok wydania: 2010
Gatunek: Melodic Power Metal
Kraj: Włochy

Skład zespołu:
Roberto " Jessie" Quassolo - śpiew
Daniele Mandelli -gitara
Davide Marino -bas
Luca Capelli - perkusja
Alessandro Battini - instrumenty klawiszowe


DARK HORIZON pochodzi z miasta Piacenza i mimo, że powstał w roku 1996, to najlepsze jego lata to okres 2001-2004, gdy nagrał dwie płyty z zabarwionym symfoniką epickim fantasy power metalem. Drugi z tych albumów, "Dark Light's Shades" wyprodukował Sascha Paeth i wydała go znana wytwórnia włoska Underground Symphony. Potem na wiele lat zespół zniknął, ale w podobnym składzie, ponownie pod skrzydłami tej samej wytwórni, pojawił się w roku 2010 z nowym trzecim albumem.

Tak na dobrą sprawę ta płyta jest mało wyrazista stylistycznie. Jest tu granie powerowe i nawet ostro te gitary chodzą, ale wszystko jest łagodzone melodic metalem w czystej postaci, jak w refrenie już na początku w pierwszym "Empty Mirror". Jest ten element specyficzny w klawiszach i zmianach tempa typowy dla włoskiego progressive power metal, tyle że te klawisze są po prostu słabe i wygrywają melodyjki nie zawsze odpowiednie do klimatu kompozycji, a i ich techniczna wartość jest przeważnie mierna.
Udany jest melodyjny "It Takes A Miracle", głównie z powodu wpadającego w ucho refrenu, ale to jeden z nielicznych refrenów, który tu w kategorii godnych zapamiętania można umieścić.
O co chodzi w "Liar" to całkiem nie rozumiem, bo bezstylowość tej kompozycji jest całkowita, zaś dynamiczny "Battle Rages On" zawiera kilka interesujących motywów, które mogły być jednak lepiej wykorzystane. Właśnie obecność czasem błyskotliwych zagrań i momentów otoczonych nijakością jest cechą charakterystyczną dla tego albumu.
"My Life" to takie typowe granie włoskie tej nowszej fali melodic power, jakiego wiele na różnych płytach ostatnio z tego kraju. Ballada "Silently My Life Falls" bardzo nudna niestet,y a tego rodzaju utwory na albumach włoskich grup stanowią często punkt mocny i polepszający ogólne wrażenie.
"Where Have The Angels Gone" jakby z próbami nowocześniejszego grania, ale ten refren to już tyle razy się przewijał w gatunku, że też nie robi wcale wrażenia. "Far Away" to melodic power tuzinkowy i ograny, a"The Age Of The Light" to znów nieciekawy melodic metal odegrany w hard rockowym stylu.
Na koniec "End Of The Days" w stylu odmiennym, więcej tu klimatu, więcej niepokoju. odrobina oryginalności, ale to też nic specjalnego na tle innych podobnych utworów  na albumach z lekko progresywnym metalem z Italii.
Wykonanie gitarowe średnie, a sekcja rytmiczna wnosi niewiele i gra bardzo zachowawczo.
Wokalista poprawny we wszystkich aspektach, cóż jednak z tego, skoro jest zupełnie bezbarwny. Nie irytuje, nie zachwyca nie zwraca na siebie uwagi i czasem jakby wtapia się w ogólną szarą ugładzoną poprawność tych kompozycji.

Bardzo dobre selektywne i ciepłe brzmienie niczego tu nie ratuje, tym bardziej że to produkcja rutynowa i standardowa dla tego rodzaju grania we Włoszech.
Mocno przeciętna i nijaka to płyta z melodic power niezdecydowanym stylistycznie i mało atrakcyjnym pod każdym względem.


Ocena : 5,5/10
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz
#2
Dark Horizon - Aenigma (2018)

[Obrazek: 717000.jpg?5234]

tracklista:
1.Back To The Real 04:31
2.Another Lie 04:38
3.Future World 04:35
4.It's Time To Be A King 04:02
5.Time Is A Healer 05:28
6.Ace Of Hearts 04:52
7.Never Again 04:16
8.Hell's Fire Wheels 04:35
9.Sea Sirens Voices 04:39
10.The Avenger 05:18

rok wydania: 2108
gatunek: melodic power metal
kraj: Włochy

skład zespołu:
Roberto "Jessie" Quassolo - śpiew
Daniele Mandelli - gitara
Paolo Veluti - gitara basowa
Gianluca Capelli - perkusja
Alessandro Battini - instrumenty klawiszowe

"Back to Real" Taki tytuł nosi otwierający ten album utwór. Tytuł jak najbardziej charakteryzujący aktualną sytuację DARK HORIZON. Grupa powróciła po sześciu latach milczenia, oczywiście pod skrzydłami wytwórni Underground Symphony , chyba lubującej się w muzyce granej przez takie zespoły jak DARK HORIZON.

Czas dla tej grupy zatrzymał się w roku 2010 i nic nie drgnęło.
Ten sam poprawny, bezbarwny Roberto "Jessie" Quassolo te same klawisze stylizowane na LABIRYNTH, te same melodyjne ale pozbawione atrakcyjności kompozycje. Po prostu włoski power metal w nieco mniej słodkiej odmianie, bez elfów, za to z odrobiną zadęcia na progresywność.
Tak przelatują jeden po drugim te numery w średnich tempach i to odrobina nowocześniejszego grania meldic power metalu w Another Lie, to zagrany po raz tysięczny refren w Future World - melodyjny, grzeczny, elegancki i w ostateczności nijaki jak ten tysiąc innych.
Jeśli coś nieco bardziej interesującego to groove gitary w połączeniu z klawiszami It's Time To Be A King i tym razem bardzo solidny refren, z odrobiną zadumy. Nie jest to może metal klimatu, jednak trochę na to postawili ta pastelowa nuta emocji przewija się dosyć często, ładnie malując łagodny Time Is A Healer oraz Never Again.
Najlepszym chyba utworem jest Hell's Fire Wheels, przynajmniej jeśli brać pod uwagę motyw główny i tło klawiszowe.
Na pewno do najsłabszych należy przesłodzony rockmetal w Sea Sirens Voices, choć sam początek jest dosyć obiecujący.

Produkcja zasługuje na brawa. Pięknie rozplanowana przestrzeń planów dalszych, wyborny, nowoczesny, głęboki mięsisty sound gitar. Podobnie bębny i blachy - też zrobione po mistrzowsku.
Solidne wykonanie, bo nigdy nie można było odmówić tej grupie umiejętności. Może nawet i Quassolo śpiewa lepiej niż poprzednio, śmielej i z większą dawką emocji i energii (na przykład w The Avenger), ale już po raz ostatni, bo opuścił on DARK HORIZON po wydaniu tego albumu. Jednak nadal jest to tylko DARK HORIZON, grający sprawnie nie zapadające w pamięć melodic power metalowe kompozycje typowe dla Italii.

ocena 6,3/10

new 19.07.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości