Virgin Steele
#4
Virgin Steele - Age Of Consent (1988)

[Obrazek: R-3810879-1508602015-8230.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. On the Wings of the Night [4:41]
2. Seventeen [4:21]
3. Tragedy [4:22]
4. Stay on Top  (Uriah Heep cover) [3:37]
5. Chains of Fire [3:35]
6. The Burning of Rome (Cry for Pompeii) [6:39]
7. Let It Roar [3:49]
8. Lion in Winter [5:32]
9. Cry Forever [4:33]
10. We Are Eternal [4:11]

Rok wydania: 1988
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: USA

Skład:
David DeFeis – śpiew, instrumenty klawiszowe
Edward Pursino - gitary
Joe O'Reilly – gtara basowa
Joey Ayvazian – perkusja

Rok wydania:  (drugie wydanie - 1997)
Gatunek: Heavy Metal
Kraj: USA

[Obrazek: R-2370515-1369558184-3412.jpeg.jpg]

Tracklista:
1. The Burning of Rome (Cry for Pompeii) [6:39]
2. Let It Roar [3:49]
3. Prelude to Evening [1:11]
4. Lion in Winter [5:32]
5. Stranger at the Gate [1:31]
6. Perfect Mansions (Mountains of the Sun) [8:34]
7. Coils of the Serpent [1:24]
8. Serpent's Kiss [8:16]
9. On the Wings of the Night [4:41]
10. Seventeen [4:21]
11. Tragedy [4:22]
12. Stay on Top (Uriah Heep cover) [3:37]
13. Chains of Fire [3:35]
14. Desert Plains (Judas Priest cover) [4:52]
15. Cry Forever [4:33]
16. We Are Eternal [4:11]

Skład zespołu :
David DeFeis – śpiew, instrumenty klawiszowe
Edward Pursino - gitary
Joe O'Reilly – gitara basowa
Joey Ayvazian – perkusja
Rob Demartino – gitara basowa  6, 8, 14)
Frank Gilchriest – perkusja  (6, 8, 14)


Kontynuacja epickiej drogi VIRGIN STEELE pod wodzą DeFeisa to płyta "Age of Consent"  z roku 1988 wydana przez Maze Music. Nagrany  w Beartracks Studio, Suffern, New York i zremasterowany w Kanadzie album jest nadal etapem poszukiwań DeFeisa tych najwłaściwszych zarówno treści jak i form wyrazu muzycznego VIRGIN STEELE.

Dosyć błahe rockowe kompozycje Seventeen, We Are Eternal czy raczej niefortunnie dobrany cover URIAH HEEP Stay on Top to spojrzenie do tyłu i na szczęście ostateczny rozrachunek z hair i arena metalem made in USA. Mocny akcent na wzniosłą epickość jest fundamentem, na którym zbudowane zostały klasyki z tej płyty. Zwiastuje to otwarcie w postaci zagranego niezbyt szybko i na rockowa modłę On the Wings of the Night z chwytliwą melodią oraz zabójczym refrenem, niby także rockowo chwytliwym, ale jaka tu  jest podskórna epicka moc!
Nieśmiertelność zyskał wspaniały The Burning of Rome (Cry for Pompeii) o potężnym ładunku drapieżnego monumentalizmu z refrenem jakiego się nigdy nie zapomni. To jeden z najwspanialszych refrenów historii heavy metalu.
One nation, one kingdom, one child survives

Drugi mega killer epicki to Lion in Winter, rozwijający się dosyć niewinnie z melodyjnego power i w pewnym momencie wprawiający w osłupienie i zachwyt partią z chórkami, refrenem i kapitalny solem Pursino. Miazga, metalowa miazga! Diamentowy zestaw dopełnia Cry Forever, przecudownej urody balladowy song w najlepszej tradycji gigantów rocka lat 70-tych i 80-tych. To jeden z najbardziej poruszających, szczerych romantycznych songów w historii muzyki rockowej w ogóle. Wzruszenie podobne jak wtedy gdy się słucha jak Michale Bolton śpiewa "When a Man Loves A Woman"...
Bardzo dobre są również dynamiczny heavy/power metalowy Chains of Fire oraz pełen rockowego blasku lekki i zwiewnie zagrany Tragedy. Z mocniejszych kawałków jedynie Let It Roar wydaje się odrobinę zbyt trywialny w kopiowaniu stylu USPower metal. Wokale Defeisa kapitalne - plastyczne i pełne agresji, a gdy trzeba zniewalającej łagodności. Purisno również gra wybornie, jednak jego sola są tym razem nieco niższej klasy niż na "Noble Savage". Kompetentna sekcja rytmiczna po raz kolei gra na wysokim poziomie.
Brzmienie jest doskonałe.  "Sharp & Clear",a gdzie trzeba (klawisze i orkiestracje) umiejętnie stonowane i wygładzone. Ekspozycja planu drugiego mistrzowska. Chris Bubacz, który się tym zajmował zrobił sporo więcej niż przy debiutach METALLICA czy ANTHRAX.
Mimo, że album jest nierówny to najsłynniejsze utwory oraz wykonanie i produkcja pozwalają uznać go za więcej niż bardzo dobry.

ocena: 8,5/10

W roku 1997 także i ten LP został wydany ponownie z rozszerzoną listą utworów. Znalazły się tu dwa epickie potwory Defeisa, z absolutnie ścisłej czołówki jego kompozycji w tym gatunku. Na pierwszym miejscu należy postawić genialny Perfect Mansions (Mountains of the Sun) z morderczymi refrenami śpiewanymi przez Defeisa dwoma głosami. Do tego przepotężne, technicznie wysoko zaawansowane solo Pursino i wspaniałe partie perkusji. Arcydzieło epic metalu. Absolutne zniszczenie!
Drugi to klimatyczny, nieco surowy Serpent's Kiss poprzedzony inwokacją Coils of the Serpent. Kompozycja ta opta jest o specyficzny zestaw riffów, poniekąd niemetalowego pochodzenia. Powolna narracja, wokal drapieżny, wprowadzający otoczkę epickiego horroru. Interesująca jest szybsza partia gęsto obudowana basem i to trochę przypomina barbarzyńską stylistykę MANOWAR oraz dynamiczne zakończenie w monumentalnym stylu i ... z pianinem.

Płyta rozbudziła apetyty na muzykę VIRGIN STEELE, ale różne czynniki spowodowały, że na kolejny epicki album zespołu przyszło poczekać kilka lat.

new 8.11.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Virgin Steele - przez Memorius - 28.06.2018, 13:34:07
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 28.06.2018, 13:35:04
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 26.10.2018, 22:37:39
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 08.11.2018, 17:50:14
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 18.11.2018, 18:48:17
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 18.11.2018, 20:02:37
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 06.12.2018, 12:36:28
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 01.01.2019, 18:27:50
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 07.08.2019, 21:06:51
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 24.10.2021, 16:11:05
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 17.11.2021, 11:06:18
RE: Virgin Steele - przez Memorius - 30.06.2023, 18:09:49

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości