Magnum
#3
Magnum - Wings Of Heaven (1988)

[Obrazek: R-2531883-1485094763-6980.jpeg.jpg]

Traclista:
1. Days Of No Trust (5:23)
2. Wild Swan (6:15)
3. Start Talking Love (3:36)
4. One Step Away (4:39)
5. It Must Have Been Love (5:16)
6. Different Worlds (4:39)
7. Pray For The Day (3:45)
8. Don't Wake The Lion (10:34)

Rok wydania: 1988
Gatunek: Melodic Heavy Metal/Hard Rock
Kraj: Wielka Brytania

Skład zespołu:
Bob Catley - śpiew
Tony Clarkin - gitara, śpiew
Mark Stanway - instrumenty klawiszowe
Wally Lowe - bas, śpiew
Mickey Barker - perkusja

MAGNUM na fali. MAGNUM idzie za ciosem i prezentuje album "Wings Of Heaven", wydany ponownie przez Polydor.

MAGNUM stoi na twardym gruncie i pozwala sobie nawet na ponad dziesięciominutową elegancką i stonowana kompozycję Don't Wake The Lion z elementami progresywnymi, zaaranżowaną podobnie jak robił to nieco później ROYAL HUNT. Dobra rzecz, ale tylko dobra. Od MAGNUM oczekuje się czegoś innego. Mega hitów i super killerów koncertowych.
Tym razem Clarkin wybrnął z tego w nieco inny sposób. Nie ma może hymnu rockmetalowego na miarę When The World Comes Down, ale jest Days Of No Trust, fantastycznie bujający, ciepły i optymistyczny. Forma Catley'a wyborna, zresztą nie tylko w tej kompozycji. Jest jakiś luz, w tym co zrobili na tej płycie. Jakby zupełnie bez obciążeń bawią się tymi świetnymi i bardzo dobrymi rockowymi  kompozycjami. Kapitalna produkcja. Jak ten bas mruczy i jak syczą blachy. Gitara Clarkina ma tym razem nieco nowocześniejsze brzmienie i jest ustawiono w kliku płaszczyznach, w zależności od potrzeb aranżacyjnych. Łagodne, utkane z emocji, ale przecież dynamiczne i miejscami ostre kompozycje w rodzaju Wild Swan czy Different Worlds to już nie są wypełniacze dla super hitów. Czy super hitem jest Start Talking Love utrzymany w stylistyce i tempach Need A Lot Of Love? Może nie, ale to MAGNUM pełną gębą i z najwyższej półki wykonawczej. Niewątpliwie najbardziej znany z tej pyty jest song Pray For The Day i to on wszedł do stałego repertuaru koncertowego. Tym razem coś pośredniego pomiędzy hymnem i balladą ze wspaniałym drugim planem i refrenem, który co ciekawe jest w melodii słabszy od tej ze zwrotek.
Jak zwykle trochę jest na tym albumie rockowych wypełniaczy w rodzaju It Must Have Been Love, który realnie pretenduje na hymn rockmetalowy, jednak brak mu tego elementu, który stawiał kropkę nad i w When The World Comes Down. Jest jednak także niedoceniana i często pomijana milczeniem perełka One Step Away. Dynamika i rytmika, zwłaszcza w refrenie wybitnie bujająca, a do tego niepozbawiona metalowego pazura. Ozdobniki gitarowe skromnego jak zwykle Clarkina doskonałe.

Bardzo dobra i przemyślana płyta, gdzie Clarkin z lekka ucieka przed komercyjnym podejściem do muzyki MAGNUM. Mega hit koncertowy - oczywiście Pray For The Day.
Najlepszy kawałek? Wyłamię się i powiem - One Step Away.

Ocena: 8,1/10

new 2.07.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 08:26:53
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 10:36:22
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 11:38:34
RE: Magnum - przez Memorius - 02.07.2018, 12:47:02
RE: Magnum - przez Memorius - 15.11.2018, 20:14:02
RE: Magnum - przez Memorius - 06.07.2019, 19:32:32

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości