The Sacrificed | Drużyna Spolszczenia The Sacrificed

The Sacrificed
#1
The Sacrificed - III (2012)

[Obrazek: 327606.jpg?4834]


tracklista:
1.The World Is Changing (Intro) 01:09
2.Falling 05:45
3.Ark of the Covenant 03:12
4.The Nephilim Agenda 04:02
5.Time's Up 03:03
6.Words on the Gin 03:11
7.Behold the Power of God 04:09
8.Regeneration 04:28
9.Offended 03:18
10.Before the Storm (Queensrÿche cover) 04:33
11.24 06:25

rok wydania : 2012
gatunek : power metal
kraj : USA

skład zespołu:
Eli Prinsen - śpiew
Michael Phillips - gitara, instrumenty klawiszowe
Daniel Cordova - gitara basowa
Jay Williams - perkusja
oraz
Roy Z - gitara ("Ark of the Covenant")


Jest to trzecia i ostatnia płyta tego złożonego z doświadczonych christian metalowych muzyków zespołu z Lakeland na Florydzie. Jet to także najbardziej power metalowy album tego zespołu, można by rzecz nieustanny power metalowy atak z Prinsenem na czele. Prinsen jest jednym z najbardziej zbliżonych głosowo wokalistów do Geoffa Tate i swoboda jego operowania w wysokich rejestrach jest nie mniejsza niż jego znacznie bardziej sławnego kolegi.

Dosyć szybkie, zdecydowanie zagrane i chłodne kompozycje otwierające ten LP czyli Falling i Ark of the Covenant to bardzo dobry początek, tym bardziej że w Ark of the Covenant natchnioną partię gitarową rozegrał sam Roy Z, gitarzysta Bruce Dickinsona, Halforda i Rob Rocka. Urozmaicone granie w obszarze zmian tempa i natarć gitarowych zaprezentowali również w bardziej tradycyjnie heavy metalowym posępnym The Nephilim Agenda.
Uporczywe power metalowe granie nieco nie wyszło w mdłym Behold the Power of God i dobrze, ze pozostałe kawałki w tym stylu posiadają znacznie bardziej czytelne melodie.
Na płycie znalazł się także zupełnie nieinteresujący typowy dla christian metalu akustyczny song Words on the Gin oraz bardziej typowe dla ich poprzednich nagrań heavy metalowe Regeneration i Offended i słuchając ich nietrudno zrozumieć, dlaczego ten zespół nigdy nie należał do czołówki christian metalu.
Szkoda, że tak interesująco prowadzony przez surową thrashową gitarę 24, został w kilku miejscach popsuty typowo christian metalowymi wzniosłymi patentami. Jednak sama gitara sieje tu zniszczenie. Najlepsze partie na całym albumie.Zupełnie przyzwoicie wypadł cover QUEENSRYCHE, głównie dlatego, że Eli Prinsen bez problemu poradził sobie z trudnymi partiami wokalnymi Tate'a.

Michael Phillips pokazał się tym razem jako interesujący gitarzysta, który zagrał tu kilka razy wcale nie gorzej od zaproszonego Rya Z. Sekcja rytmiczna w takim mocniejszym repertuarze też spisała się bardzo dobrze.
Produkcyjnie ten LP jest zrobiony nieźle, w ramach konwencji christian power/heavy nie może być zbyt brutalny w soundzie i tu te proporcje pomiędzy ciężarem i ostrością są dobrze wyważone. Rozwiązanie tego zespołu, gdy zaczął w końcu grać atrakcyjny power metal wydaje się z zewnątrz nieco niezrozumiałe, ale w christian metalu liczy się przekaz, a nie przywiązanie do szyldu. Muzycy rozproszyli się po innych zespołach z tego kręgu. Eli Prinsen od 2016 stoi na czele christian rockowej grupy DREAM PATROL.

ocena 7,5/10

new 6.08.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości