Vermithrax - Imperium Draconus
#1
Vermithrax - Imperium Draconus (2018)

[Obrazek: 734171.jpg?4732]

tracklista:

1.Sacred Keys of... 00:28
2.Enoch 05:57
3.Crucified by Hate 04:44
4.Road to Athkatla 05:48
5.River Cruor 03:53
6.Spellbound 05:10
7.Calling My Name 05:27
8.Hammerhead / Hard on You(Flotsam & Jetsam cover)07:51

rok wydania : 2018
gatunek: progressive heavy/power/thrash metal
kraj : USA

skład zespołu:
Chris Roy (Croy) - śpiew
Scott Haggerty - gitara
Sean Valentine - gitara
Tom Donaldson - gitara basowa
Jere Jameson - perkusja

Gdy podchodziłem do zapoznania się z tym zespołem z Pittsburgha, założonym w roku 2011 przez niezbyt szeroko znanych muzyków lokalnej sceny, sądziłem że to kolejny zespół grający prymitywny US Power jakich mnóstwo.
Tymczasem grubo się pomyliłem. To ekipa wybornych instrumentalistów, grających wysokiej kasy mix heavy power i thrashu w progresywnym, ale czytelnym sosie. Do tego są tu wyraźne elementy epickie, a kilka kompozycji ma zdecydowanie epicki charakter, z Enoch i Crucified by Hate na czele. Wspaniała motoryka pracy gitar jest tu ogromnym atutem, podobnie jak wyborny shred w solach gitarowych, bogatych formalnie, naprawdę wirtuozerskich. Grupa uzyskuje świetny efekt mrocznego klimatu stosując długie wybrzmiewania i niemal doomowe zwolnienia, jak w Calling My Name, a progresywne zmiany tempa są bardzo czytelne i płynne. Kompozycje są bogate formalnie, rozbudowane i bezwzględnie interesujące, także w agresywnych speedowych partiach (River Cruor) oraz spokojnych, łagodnych, typowych dla amerykańskiego progressive (Spellbound).
Do tego wszystkiego dodany został cover FLOTSAM & JETSAM złożony z medley dwóch słynnych numerów odegranych w USPower Metalowej manierze.

Poza gitarzystami na wyróżnienie zasługuje doświadczony perkusista Jere Jameson, który w swoim czasie występował między innymi w ORDER OF NINE. Dotrzymuje on kroku wirtuozerskiej, pełnej inwencji grze gitarzystów.
Jeśli chodzi o wokalistę, to Chris Roy spełnia swoje zadanie, ale ktoś o bardziej wyrazistym głosie, mocniejszym i lepiej operującym w wyższych rejestrach nadałby muzyce VERMITHRAX więcej plastyczności, kolorytu i ekspresji.
Album zespół nagrał we własnym studio, a w procesie masteringu uzyskał potężne, głębokie i kruszące brzmienie klasyczne dla USA w czym duży udział miał wybitny gitarzysta i producent Jim Dofka.
Jest to zespół o bardzo dużym potencjale mający szansę zająć czołowe miejsce na scenie agresywniej granego progressive heavy/power, gdzie określenie progressive nie oznacza odejścia od realnego metalu.
Album wydała wytwórnia Divebomb Records 12 października 2018.
Szczerze polecam zwłaszcza fanom amerykańskiej odmiany power metalu w ambitniejszej formie.


ocena 8,9/10

new 18.10.2018
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości