Vandor
#1
Vandor - In The land Of Vandor (2019)


[Obrazek: 754861.jpg?1644]


tracklista:
1.Dark Times 01:09
2.Wrath of the Night 06:15
3.Beneath the Sky 04:57
4.Warriors of Time 04:39
5.Possessive Eyes 04:22
6.Uncover the Earth 13:33
7.Serving Their Needs 05:35
8.With Bleeding Hands I Stand 06:27
9.The Land of Vandor 05:14
10.In the Shadows 01:58

rok wydania : 2019
gatunek : melodic power metal
kraj: Szwecja

skład zespołu:
Vide Bjerde - śpiew, gitara
Jack L. Stroem - gitara
Alve Bjerde - gitara basowa
Robin Risander - perkusja
Uno Rosengren - instrumenty klawiszowe

VANDOR to debiutant z Goteborga założony w 2015 przez braci Bjerde, występujących także melodic black metalowym ON THE ALTAR. VANDOR jednak z black metalem w żadnej postaci nie ma nic wspólnego i ta grupa gra melodic power metal, który kiedyś w Szwecji stworzył MORIFADE, a ostatnio gra LANCER oraz VEONITY. 

Zwłaszcza VEONITY przychodzi na myśl, jak się słucha takich kompozycji jak Wrath of the Night, gdzie speed power fantasy miesza się z wolniejszymi partiami o lekko progresywnym charakterze. Bardzo blisko VEONITY jest także zgrabny i mający swój klimat wyważony Serving Their Needs.
Kompozycje są łagodne, z miarę udanymi bardzo melodyjnymi refrenami ogólnie jednak mało wyraziste. Wyróżnia się zdecydowanie znakomity, bez smoków w tle, Possessive Eyes, zapewne dlatego, że przypomina stylistycznie najlepsze chłodnawe kawałki DREAMLAND, EXCALION czy AXENSTAR.  Jednak już song o rockowo- bluesowym zabarwieniu i progresywnej aranżacji Uncover the Earth, najdłuższy i stanowiący centralną część albumu najlepiej prezentuje dopiero prawie pod koniec, po partii akustycznej z dodatkowymi wokalami i na pełne 13 minut to tu nie ma dosyć pomysłów.
Balladowy song With Bleeding Hands I Stand jest dobry, ale zdradza zdecydowane inspirowanie się stylem BLIND GUARDIAN, w nieco nowocześniej i bardziej rockowej interpretacji.
Gdy słucha się The Land of Vandor po raz kolejny trzeba sobie zadac pytanie - czy te zespoły nie zauważyły, że taki melodic power rycerski, słoneczny i pełen pozytywnej energii, z taką samą melodią zagrało juz przed nimi XXX zespołów?

Bjerde jako gitarzysta w duecie ze Stroemem gra te bardzo klasyczne riffy o małych wartościach wyjątkowo sprawnie, ale jako wokalista pokazuje niewiele. Głos łagodny, w wyższych partiach słychać wysiłek, modulacji mało i ogólnie to taki styl śpiewania jak w słabszych szwedzkich grupach christian metalowych skupionych wokół Rivela.
Cała ekipa sprawia wrażenie zgranej, ale wykonanie nie wykracza poza granice solidnego rzemiosła. Także brzmienie jest typowe dla średniej klasy szwedzkich produkcji power metalowych, jednak zapewne środki na realizację nie były zbyt duże.
No cóż, kto kibicuje VEONITY, LANCER czy też christian power metalowym bandom z kręgu Rivela zapewne będzie kibicował i VANDOR na ich dalszej muzycznej drodze.
Tymczasem - sztywne trzymanie się reguł w obszarze bardzo ogranym i wyeksploatowanym, przy braku pomyslów na realnie ekscytujące melodie i aranżacje.

ocena 6,6/10

new 5.02.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości