Thenemis
#1
Thenemis - Angel Of Forever (2014)

[Obrazek: 478516.jpg?5553]

tracklista:
1.Echoes 01:07
2.Arise 04:47
3.Shadowland 04:25
4.Into the Universe 05:04
5.Sea of Emotions 04:31
6.The Rose of Ascalon 04:16
7.Fallen Darkness 03:38
8.The Descending 00:42
9.Angel of Forever 05:46
10.Epilogue 00:39

rok wydania : 2014
gatunek :power metal
kraj : Czechy

skład zespołu:
Tomáš Dvořák - śpiew
Jan Vrkoč - gitara
Jiří Všetíček - gitara
Martin Myslík - gitara basowa
Ondřej Fišer - perkusja
oraz :
Karel Slepička - gitara (1, 2, 5) i instrumenty klawiszowe (1, 10) 
Jindřich Michalík - śpiew ("Sea of Emotions")

Praski THENEMIS, założony w roku 2012, należał niewątpliwie do najbardziej obiecujących zespołów power metalowych z Czech.
Niestety, wskutek braku promocji i wsparcia grupa w latach 2015-2018 posypała się i ostatecznie w oryginalnym zestawieniu pozostawiła po sobie tylko album "Angel of Forever" wydany nakładem własnym. Trochę szkoda, że wydany został w taki sposób, a nie przez którąś z wytwórni specjalizujących się w power metalu, bo jakoś produkcji jest fatalna. Nie dość, że można odnieść wrażenie zbioru nagrań z różnych sesji, ale do tego chyba nie poddanych masteringowi. Trudno powiedzieć, czemu jakość dźwięku jest tak fatalna, bo przecież chyba nie z powodów braku środków technicznych. Są setki przykładów na płyty self release, zadziwiających selektywnością brzmienia i starannością produkcji, przewyższającą nieraz to co proponują uznane słynne studia nagraniowe.

W rezultacie doskonały, podkreślam doskonały power metal słucha się z pewnym znużeniem, bezustannie zadając siebie pytanie jak by to  zabrzmiało, gdyby zostało nagrane jak należy.
Słychać mimo wszystko kilka rzeczy. Po pierwsze, Tomáš Dvořák to bardzo dobry wokalista operujący w średnich rejestrach, gitarzyści są nad wyraz kompetentni, a kompozycje w większości znakomite. To taki power metal o cechach zarówno europejskich, jak i amerykańskich, gdzieś osadzony w melodyce classic heavy metalu lat 80tych, nie epicki, ale na pewne heroiczny, ze świetnym dążeniem do znakomitych rozpoznawalnych refrenów. Jest tu także werwa, dynamika i pasja, a takim przykładem na to jest tytułowy wspaniały Angel of Forever, gdzie w refrenie Czesi śpiewają i grają w iście hiszpańskiej porywającej manierze. I do tego neoklasyczne solo.
Kapitalne są również energiczne i bojowe Arise i Fallen Darkness z polatującymi ku niebu poruszającymi refrenami oraz mocno amerykański rycerski Into the Universe. No po prostu monumentalna moc! Doskonale także wypadli w łagodniejszym, ale nie pozbawionym powerowej mocy Shadowland i w nieco romantycznym The Rose of Ascalon.

Sama muzyka to co najmniej 9,5/10, jednak jakość produkcji obniża ocenę ogólną dosyć znacznie. 
Gdyby ten materiał został poddany obróbce, na jaką niewątpliwie zasługuje...
W roku 2018 zespół został zreformowany. Z dawnego THENEMIS wchodzą w jego skład Jiří Všetíček i Ondřej Fišer. Ta ekipa w tym samym roku zaprezentowała także swoje nowe nagrania w wersji digital.

ocena 8,5/10

new 17.03.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości