Space Vacation
#1
Space Vacation - Cosmic Vanguard (2014)

[Obrazek: 469325.jpg?5034]

tracklista:
1.On Your Feet 01:02
2.More Is More 04:23
3.Rolling Thunder 03:47
4.Cosmic Vanguard 04:41
5.Get Down 03:25
6.The Living Damned 05:17
7.Say My Name 03:38
8.Eye to Eye 04:03
9.Witch Wizard 04:15
10.Battle Jacket 04:37
11.Land of Steel 04:52

rok wydania : 2014
gatunek : power metal
kraj : USA

skład zespołu:
Scott Shapiro - śpiew, gitara
Kiyoshi Morgan - gitara
Mark Shapiro - gitara basowa
Edward Baumann - perkusja


SPACE VACATION braci Shapiro z San Francisco flirtowała z NWOBHM już od początku istnienia i dwie pierwsze płyty tej grupy odnosiły się do rockowego odłamu NWOBHM, a taką muzykę tak naprawdę dobrze grają tylko Brytyjczycy.
Gdy jednak pojawiły się w Niemczech zespoły NWOGHM , które połączyły tradycyjne wyspiarskie riffy i motorykę z lat 80 tych z powerową manierą wykonania to SPACE VACATION podążył tym tropem i w 2014 przedstawił swój pierwszy realnie power metalowy album "Cosmic Vanguard". Korzystając z doświadczeń chociażby BLACKSLASH przedstawił muzykę z jednej strony bardzo luzacką, a z drugiej nasyconą humorem osadzonym w ramach bardzo dojrzałego metalu melodyjnego inspirowanego latami 80tymi.

Ten pełen energii album zawiera kilka wyśmienitych kompozycji. Z jednej strony brytyjskich w motoryce, z drugiej jednak mających zdecydowany rys amerykański, choć na pewno nie wynikający z fascynacji USPM, a raczej mający korzenie gdzieś w SKID ROW czy QUIET RIOT lub nawet w WARRANT. Taki jest fantastyczny opener More Is More po intro, z zawadiackimi gitarami i vintage solo w stylu angielskim. Petarda z IRON MAIDEN w dalekim planie. Taką petardę rzucają także w rytmicznym, mocno akcentowanym Cosmic Vanguard, który jest bliski nagraniom FORENSICK i równie ekscytujący.
Ostrzejszy, mroczniejszy Rolling Thunder przypomina z kolei melodyjniejsze numery NWOBHM z kręgu grup z Newcastle i ten kawałek, dramatyczny, a zarazem jakże przebojowy w refrenie robi ogromne wrażenie.
Tak, ta ekipa potrafi grać przebojowo, trochę jak SAXON czy TANK  w wolniejszym Get Down, no i te fantastyczne zagrywki gitarzystów, w tym Kiyoshi Morgana, którego można było wcześniej usłyszeć na płycie VICIOUS RUMORS "Razorback Killers" z 2011 roku. No tak, jeśli SAXON to na pewno należy wymienić kapitalny, tryskający rockową energią Say My Name, choć można się tu w ornamentacjach gitarowych doszukać i innych zespołów brytyjskich (CLOVEN HOOF, TOKYO BLADE, GRIM REAPER). Fantastyczne wyczucie konwencji, po prostu fantastyczne! No i te zaśpiewy a capella Scotta Shapiro
Faster, louder
Knowledge, power
Best tread lightly when you say my name
po prostu bezcenne!
Jest coś takiego jak brytyjska rock/metalowa elegancja i coś takiego właśnie prezentują w pomp/rock metalowym songu Eye to Eye. Buja i zachwyca! Nie mniej zachwyca galopujący Witch Wizard, w tej samej mierze heroiczny po amerykańsku co i brytyjski w ogólnej rytmice i konstrukcji melodii.
Trochę speedowego grania? Proszę bardzo, Battle Jacket, z lekka stylizowany na brytyjski TROJAN, przy czym świetna transpozycja klasyki w solo to spore zaskoczenie. Na koniec taki dosyć łagodny epicki heavy z elementami  power Land of Steel, gdzie coś jest i z BLITZKRIEG i może nawet z debiutu SATAN.
Tak naprawdę to tylko chyba The Living Damned prezentuje się na tym LP nieco słabiej.

Ostre jak żylety gitary o przyjemnym stalowym brzmieniu, soczysta perkusja i bas (atak w Battle Jacket!). Bardzo to wszystko klarowne i sensownie zestawione z głosem wokalisty. Scott Shapiro ma idealny głos do wykonywania takiej muzyki. Średnio wysoki, lekko beznamiętny i wystarczająco młodzieżowo brzmiący, choć wokalista 18 lat ukończył już sporo lat wcześniej. Świetne pomysłowe sola gitarowe oraz dynamiczna sekcja rytmiczna. Bezbłędna, zgrana ekipa, grająca z niesamowitą pewnością siebie, czego mocno brakowało w poprzednim okresie ich działalności.

ocena 9,8/10

new 17.03.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości