Epicrenel
#1
Epicrenel - The Cristal Throne (2013)

[Obrazek: 365342.jpg?0452]

tracklista:
1.The Calling 01:28
2.To Cursed Lands Again 04:54
3.Where Kingdoms Fall 05:13
4.Walls of the Cave 04:09
5.Floating Souls 04:39
6.Guarding Fellhound 05:24
7.In the Dungeon 04:33
8.Skyride 04:05
9.Defenders of the Crown 06:10
10.Fantom's Grove 06:21
11.Conquering the Throne 06:37
12.The Coronation 02:54

rok wydania : 2013
gatunek : melodic power metal
kraj : Finlandia

skład zespołu:
Christian Palin - śpiew
Emil Pohjalainen - gitara
Mikko Sepponen - gitara
Jukka Hoffrén - gitara basowa
Christian Pulkkinen - instrumenty klawiszowe
Joonas Pykälä-aho - perkusja

Grupa EPICRENEL powstała w Helsinkach około roku 20009 jako wynik współpracy znanych i cenionych muzyków power metalowych sceny fińskiej i pochodzącego z Urugwaju wokalisty Christiana Palina, który wcześniej dał się poznać w ADAGIO i ESSENCE OF SORROW oraz w swoim macierzystym zespole RANDOM EYES z Finlandii.
Efektem działalności zespołu była jedna płyta - "The Cristal Throne", wydana przez Inverse Records.

Generalnie można powiedzieć, że ten LP jest wypadkową muzycznych zainteresowań poszczególnych członków grupy, stopionych w jedną całość o melodic power metalowym charakterze. Melodie mają zdecydowane piętno fantasy heroicznego stylu OLYMPOS MONS Sepponena, z dużą domieszką THAUROROD Pohjalainena i jego stylem shredu, akcenty symfoniczne typowe dla ADAMATRA i AMBERIAN DAWN (Jukka Hoffrén), oraz progresywne stylizacje klawiszowe Chrisma (Christian Pulkkinen) i partie perkusji Joonasa Pykälä-aho w łagodniejszych momentach takie, jakie grał w AMBERIAN DAWN, a w speedowych i ostrzejszych takie, jakie można usłyszeć w jego wykonaniu w THAUROROD.
Realnie wszystko ciąży ku OLYMPOS MONS i trochę ku THAUROROD i ma podobny poziom i styl melodii. Jest przygodowo (To Cursed Lands Again), ale klawisze ciągną ku progresywności i może to nawet dobrze, bo na pewno partie instrumentalne są ciekawsze od refrenów dosyć wyeksploatowanych w melodic power metalu. Nieźle też wyglądają plany symfoniczne, choć rozmachu tu nie ma, oraz te kompozycje, gdzie jest nieco neoklasyki w stylu AMBERIAN DAWN (Floating Souls, Guarding Fellhound).
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie słaba forma wokalna Pallina. No doprawdy taki jakiś płaski jest, często przeciąga i jakby zapominał po co to robi, nie ma także tego pazura jaki można było usłyszeć, gdy śpiewał w ADAGIO. Ciekawe, że In the Dungeon oraz Conquering the Throne bardzo by pasowały do "Archangels In Black" ADAGIO  w swoim ponurym klimacie i inklinacjach symfonicznych, a Pallin zaśpiewał to chyba najgorzej na całej płycie. Zupełnie bezbarwnie i nawet z błędami technicznymi. Realnie to on tu jest najsłabszym ogniwem na tle doskonale spisujących się instrumentalistów. Do tych żadnych zastrzeżeń mieć nie można. Chrism jak zwykle z polotem operuje swoimi klawiszami,  a Emil Pohjalainen wygrywa w solówkach zadziwiające rzeczy.

Ogólnie mówiąc dużo bardzo dobrego grania (może poza trywialnym, warmenowskim instrumentalnym Skyride), mało dobrego śpiewu. Te kompozycje nie są ogólnie może jakoś szczególnie porywające, ale zaśpiewane przez kogoś komu bardziej by się to chciało, wypadłyby znacznie lepiej.
Drugim aspektem obniżającym wartość tego albumu jest jego brzmienie. Za to odpowiedzialny był Chrism i specjalnie się nie popisał. Trochę to wszystko zamulone, miejscami rozmyte i niuanse świetnego grania i współpracy instrumentalistów są czasem nieczytelne. Perkusja ogólnie pod tym względem zaniedbana. Może trzeba było to jednak powierzyć lepszemu fachowcowi o d soundu?
EPICRENEL nie został nigdy oficjalnie rozwiązany, ale po nagraniu tej płyty muzycy zajęli się na powrót swoimi bieżącymi projektami.

ocena 7,3/10

new 31.03.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości