Arturius
#1
Arturius - Arturius (2017)

[Obrazek: 665644.jpg?1426]

tracklista :
1.Spirit of Evil 04:46
2.Empires Herd 06:51
3.7 Days & 7 Nights 05:22
4.Dark Vicious Angels 05:28
5.Always Will 04:15
6.I Want You in My Life 04:13
7.Timeless Fear 05:35
8.Knight & Queen 07:47
9.Wild Dreams 04:39
10.Dead or Alive 04:11
11.Arturius Theme 04:44

rok wydania : 2017
gatunek : progressive melodic symphonic metal
kraj: Szwecja


skład zespołu:
Apollo Papathanasio - śpiew
Lena Dahlqvist - śpiew
Jalle Westergren - gitara, śpiew, instrumenty klawiszowe
Anders Skoog - instrumenty klawiszowe, organy, pianino, śpiew
Ulf Widlund - gitara basowa
Daniel Algons - perkusja

Tym razem ze stolicy szwedzkiego ekstremalnego grania nie melodic death, a symfoniczny melodyjny metal z "boskim" Apollo Papathanasio na czele w nowej grupie ARTURIUS.

Apollo nie jest tu może w swojej życiowej formie, ale sama muzyka jest urzekająca. Bardzo dobre symfonizacje są tu raczej tłem do melodyjnego, refleksyjnego, a po części epickiego metalu o ogromnej dawce radiowej przebojowości. Jest to równocześnie muzyka progresywna i z pewnością nie jest to radiowa przebojowość NIGHTWISH. Lena Dahlqvist śpiewa bardzo ładnie, jest jednak tu tylko drugim, a nie wiodącym głosem. W 7 Days & 7 Nights, ciepłym i romantycznym tworzy z boskim Apollo ciekawy duet. Ładnie wypadła także w spokojnym rockowym songu Always Will oraz w dostojnym, romantycznym, a zarazem epickim Knight & Queen, który jest najbliższy klasycznemu stylowi rycerskiego symfonicznego metalu. Bardzo dobry jest również trochę bardziej zdystansowany i chłodny melodic metal symfoniczny Wild Dreams z gustownymi patetycznymi ornamentacjami i kolejnym perfekcyjnym duetem wokalnym w refrenie.
Progresywność przejawia się nie w łamańcach, a w perfekcyjnym łączeniu gatunków, jak w Empires Herd. Symfonika w stylu RHAPSODY, neoklasyka, melodyjny rock w refrenie. Fantastyczne. Jak przepiękna wysmakowana melancholia i patos stanowi plan pierwszy wspaniałego Spirit of Evil. Cudowna melodia z brylantowym refrenem. Niszczycielski jest po prostu Dark Vicious Angels. To, jak to zostało zaaranżowane z gitarą akustyczną, potężnym basem i tłem symfonicznym z orientalnymi motywami, i jak to przechodzi w kołyszący refren, to ekstraliga.
Jest tu także I Want You in My Life, bujający rock metal (ciekawe czy słuchacze rozpoznali z jakiego tańca są wzięte te kapitalne motywy?) z zaraźliwym refrenem  śpiewanym w duecie.
Czy neoclassical metal już umarł? Niekoniecznie, bo w Timeless Fear grupa gra wspaniale w stylu MEDUZA, TIME REQUIEM, MAJESTIC czy AT VANCE. Doskonale to wyszło w ciepłym klimacie i ze świeżym motywem zaczerpniętym z muzyki klasycznej. Zaskakują w metalicznym hard'n'heavy z organami, ale bardziej tymi organami, niż melodią, która jest najsłabsza na całej płycie.

Na koniec symfoniczne instrumentalne podsumowanie w Arturius Theme. Szkoda, że to koniec.
Jak na Gothenburg przystało produkcja jest doskonała. Gdzie trzeba, ostrzejsze gitary, ciepło ogólne tak gdzie być powinno, perfekcyjne zmontowane palny dalsze oraz nad wyraz starannie dobrane brzmienie perkusji i basu.
To jest muzyka z górnej półki, wysmakowana i odległa od tego, co gra tabun "symfonicznych" bandów z wysoko piejącymi laskami przy mikrofonie. Muzycy towarzyszący Apollo nie byli do tej pory szerzej znani, ale kto wie, może przyszłość pełna sukcesów właśnie przed nimi ?

ocena 8,9/10

new 8.04.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości