Riot City
#1
Riot City - Burn the Night (2019)

[Obrazek: 767762.jpg?0322]

tracklista:
1.Warrior of Time 05:49
2.Burn the Night 03:37
3.In the Dark 05:15
4.Livin' Fast 02:55
5.The Hunter 05:54
6.Steel Rider 04:38
7.329 03:42
8.Halloween at Midnight 05:17

rok wydania: 2019
gatunek: heavy/speed metal
kraj: Kanada

skład zespołu:
Cale Savy - śpiew, gitara
Roldan Reimer - gitara
Dustin Smith - gitara basowa
Chad Vallier - perkusja

RIOT CITY to Metalowego Kanadyjskiego Szturmu 2019 ciąg dalszy. Całkiem niedawno debiutował TRAVELER, a teraz z tego samego miasta Calgary pojawia się RIOT CITY. Oba zespoły łączy perkusista Chad Vallier, który w 2017 roku zastąpił
przedwcześnie zmarłego, młodego i zdolnego perkusistę Ty Roberta Gogala (R.I.P. 2018). Ty można usłyszeć na tym LP w utworze Halloween at Midnight. Nagrywał on w zespole w latach 2014- 2016.
Płyta ukazała się w wersji digital, a także na nośnikach fizycznych nakładem znanej greckiej wytwórni No Remorse Records (17.05.2019).

Nowe zespoły kanadyjskie mają w zasadzie dwa wyjścia. Albo idą drogą USA, albo Europy.
RIOT CITY postawił na USA i na tak klasyczny heavy/speed metal lat 80tych, że już bardziej klasycznie to chyba grać nie można. RIOT CITY dewastuje i zachwyca w każdym aspekcie.
Po pierwsze - Cale Savy to niesamowity wokalista, a te tego scream  wokale w najwyższych rejestrach to prawdziwe mistrzostwo! Ogólnie specjalnie nie przepadam za tego typu charakterystycznymi dla metalu z USA (głównie) wyczynami, ale Savy słucha się z niekłamaną przyjemnością.
Po drugie - wybornie został oddany klimat Złotych Lat 80-tych, także w warstwie brzmieniowej i jest to encyklopedyczny sound tamtych czasów, oczywiście uzyskany za pomocą doskonalszej techniki nagraniowej.
Po trzecie - wykonanie  jest wyśmienite. Wysokoenergetyczne gitary, wyborne, ostre solówki, zdecydowane pochody basowe oraz Chad Vallier, który robi tu fantastyczne rzeczy w repertuarze nieco szybszym i gwałtowniejszym niż w TRAVELER. Jego też tu trzeba specjalnie posłuchać!
No i po czwarte i chyba najważniejsze.
Te numery są w większości po prostu doskonałe pod względem melodii i aranżacji. Zachwyca potężny, rycerski i heroiczny Warrior of Time, dewastują speedowe Burn the Night i rozpędzony jak tornado Steel Rider. Absolutne zniszczenie!
W 329 słychać echa STRIKER, ale tego, który jeszcze nie bawił się w hair metal, a Livin' Fast urzeka chuligańskim rokendrolowym luzem (te krzyczane chórki!), doskonałą melodią i szkoda, że trwa tylko niecałe trzy minuty, bo tak grającego RIOT CITY można słuchać znacznie dłużej. W The Hunter zwraca uwagę bardzo przemyślana aranżacja tej true metalowej kompozycji, a classic metalowy Halloween at Midnight został zagrany niezmiernie elegancko i dumnie. No i do tego te wspaniałe sola i pojedynki gitarowe. Moc!

Tak się gra oldschool heavy metal w Calgary. Dwa wspaniałe zespoły - TRAVELER i RIOT CITY.
I taka dygresja wynikająca ze skojarzeń słownych - Calgary to naprawdę metalowe "Riot City".

ocena 9,6/10

new 20.05.2019
NIE JESTEM ATEISTĄ - WIERZĘ W HEAVY METAL

"Only The Strong Survive!"

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości